Partner: Logo KobietaXL.pl

Synowej nigdy nie lubiła i dawała jej to do zrozumienia. To zdecydowanie nie jest odpowiednia partia dla jej syna. Już kiedy pierwszy raz syn przyprowadził Jolkę do domu i Maria zobaczyła kolczyk w nosie i długą, cygańską spódnice, aż się wzdrygnęła.

 

- Nie wiem, co on w niej widzi, chyba go omotała tą magią. Przyszła pierwszy raz z wizytą i tak dziwnie ubrana. Myślę, że to brak szacunku do nas – wzdycha moja rozmówczyni.

 

Rozmowa też się nie kleiła, bo Maria nie wiedziała, o czym ma z tą dziwną kobietą rozmawiać. Ale Jolka nic sobie z tego nie robiła, trudno nawet powiedzieć, żeby była niegrzeczna. Trzymała syna Marii za rękę, głaskała, go przytulała. Dla Marii to też było jakieś niesmaczne.

 

- Mąż ja lubi, mówił, że widać, że zakochani. Ale co z tego, że zakochani, jak ona jakaś nie z tego świata – prycha Maria ze złością.

 

Dzieci nie mają, synowa stale gdzieś jeździ na jakieś dziwne warsztaty, w domu u nich zawsze śmierdzi jakimś kadzidłem. A przecież jej syn jest zupełnie normalny i Maria nie raz próbowała przemówić mu do rozumu. Jeszcze przed ślubem. Kościelnego nie brali, bo synowa niewierząca, to też Marię boli bardzo. Na cywilny synowa włożyła kolejną falbaniastą spódnicę i jakiś wianek na głowę. Były podobne do niej koleżanki. Maria ze wstydu chowała się po kątach. Wesela też nie zrobili dla rodziny, tylko skromny obiad, a wieczorem bawili się w swoim gronie.

 

- Omotała mojego syna, ja nie mogę na to patrzeć – wzdycha ciężko Maria. - Powiedziałam jej to w oczy, że zmarnuje mi chłopaka, że nie taką dla niego widziałam przyszłość, że tylko wstyd mi w rodzinie przynosi. Że jest zwykła dziwaczką.

 

Awantura była na cztery fajerki, to znaczy Maria krzyczała, synowa była nad wyraz spokojna. Za kilka dni oznajmiła Marii, że rzuciła na nią klątwę, bo jest złą kobietą i źle im życzy.

 

- I proszę sobie wyobrazić, a to było trzy lata temu, że od tamtej pory wszystko źle mi idzie! Straciłam pracę przez pandemię, nowej nie mogę znaleźć, podupadłam na zdrowiu. A synowa jak przychodzi to mówi mi, że to jakaś karma wraca. Jaka karma, my nie mamy żadnych zwierząt! - denerwuje się Maria.

 

Atmosfera jest stale napięta. Maria poskarżyła się mężowi i synowi. Oni zamiast współczuć, uśmiechają się półgębkiem i obaj twierdzą, że synowa tylko żarty sobie z niej stroi. Syn wygląda na szczęśliwego z tą dziwną kobietą i tego Maria nie może przeboleć najbardziej. Kupili nowe mieszkanie, bo co gorsza, synowa jest programistką i zarabia ogromne pieniądze.

 

- Ja nie rozumiem tego kompletnie, że w ogóle ktoś ją zatrudnia. Z tym kolczykiem w nosie w dodatku, powiedziałam jej jakiś czas temu, że wygląda jak zaobrączkowana krowa – opowiada Maria.

 

Denerwuje ją jak przychodzą do nich do domu, ale synowa bardzo lubi męża Marii. To też kolejny powód do konfliktów. Najgorsze, że wnuków nie ma i nie zapowiada się, że kiedykolwiek będą. Maria ostatnio podjęła ten temat, nie omieszkała zwrócić synowej uwagi, że normalne kobiety to niebawem po ślubie rodzą dzieci.

 

- I co ona powiedziała? Że była u wróżki i zna datę mojej śmierci! Żebym się niczym już nie przejmowała, a ja od tej pory nie jem i nie śpię – mówi Maria.

 

Nie wie, co ma zrobić, bo jest przekonana i o tej klątwie i o tych złorzeczeniach ze strony synowej. Sama więc w końcu poszła do wróżki, zaprowadziła ją tam koleżanka. Usłyszała, że żadna szanująca się wróżka takich rzeczy nie mówi, że synowa najzwyczajniej w świecie tylko odgryza się w ten sposób na Marii. A ona wierząc w to, ściąga tylko na siebie nieszczęścia. Ale Maria nie jest o tym wcale przekonana. Znalazła na Facebooku taką grupę o magii. Już wie, że można naprawdę klątwy rzucać na ludzi, teraz czeka, bo zamówiła sobie rytuał oczyszczający. Ma z niej zdjąć wszystkie klątwy synowej, tanio nie jest, ale Maria nie pożałuje pieniędzy.

 

- Muszę coś zrobić bo ta wstrętna kobieta mnie wykończy. Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, teraz zaczynam wierzyć – mówi Maria. - I to wszystko przez nią!

 

Magdalena Gorostiza

 

Imiona zostały zmienione.

Tagi:

klątwa,  synowa,  teściowa,  życie, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót