Egzorcyzm to słowo pochodzące z języka greckiego -  ἐξορκισμός, exorkismós i oznacza zaprzysiężenie, zaklęcie. Jest to obrzęd poświęcenia mający na celu uwolnienie człowieka, zwierzęcia, miejsca lub przedmiotu od wpływu złego ducha.

W Kościele katolickim egzorcyzmem nazywany jest obrzęd liturgiczny mający na celu usunięcie bezpośredniego wpływu szatana na osobę, ewentualnie (rzadziej) zwierzę, miejsce lub przedmiot w formie opętania, dręczenia lub zniewolenia. Mogą go wykonywać wyłącznie biskupi lub wyznaczeni przez niego kapłani, którzy mają specjalne zezwolenie na wykonywanie egzorcyzmów

 

 

 Ale, jak pisze Guadalupe Alemán Lascurain w artykule "EXORCISMOS: ¿QUÉ DICE LA CIENCIA AL RESPECTO?", jeśli pokrótce przejrzymy historię egzorcyzmów, to okazuje się, że im większy postęp dokonuje się w dziedzinie neurologii, psychologii i psychiatrii, tym więcej jest dowodów na to, że rzekome opętania satanistyczne są jedynie przejawami zaburzeń psychicznych.

 

Kościół jednak stoi nadal na stanowisku, że opętanie jest możliwe

 W oficjalnym dokumencie Nowy Obrzęd Egzorcyzmów, podpisanym przez kardynała Medinę Estéveza, Prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, opublikowanym w 1999 roku, czytamy:

„Kościół jest powołany do naśladowania Jezusa Chrystusa i otrzymał od samego Chrystusa moc kontynuowania w Jego imieniu Jego misji. Stąd działanie Chrystusa, aby uwolnić człowieka od zła, dokonuje się poprzez posługę Kościoła i jego wyświęconych szafarzy, delegowanych przez biskupa do wykonywania świętych obrzędów, których celem jest wyzwolenie ludzi z posiadania złego. - czytamy w oficjalnym dokumencie. - Celem egzorcyzmów jest wypędzanie demonów lub uwolnienie ich od wpływów demonicznych dzięki autorytetowi, który Jezus dał swojemu Kościołowi. Zupełnie inaczej jest w przypadku chorób, zwłaszcza psychicznych, których wyleczenie należy do dziedziny nauk medycznych. Dlatego ważne jest, aby przed celebrowaniem egzorcyzmów upewnić się, że jest to obecność złego, a nie choroba (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 1172) ”(Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 1673). (...)

 

Pismo Święte uczy nas, że złe duchy, wrogowie Boga i człowieka, działają na różne sposoby; wśród nich jest diabelska obsesja, zwana także diabelskim opętaniem. Jednak diaboliczna obsesja nie jest najczęstszym sposobem, w jaki duch ciemności wywiera swój wpływ. Obsesja ma cechy spektakularności; w niej diabeł przywłaszcza sobie w pewien sposób siłę i aktywność fizyczną osoby, która ją opętała. Mimo to szatan nie może przejąć wolnej woli podmiotu, która uniemożliwia oddanie się wolnej woli opętanego, aż do tego stopnia, że ​​doprowadzi go do grzechu. Jednak przemoc fizyczna, którą diabeł wyrządza osobie z obsesją, stanowi bodziec do grzechu, co chciałby uzyskać. Rytuał egzorcyzmów wskazuje na różne kryteria i wskazówki, które pozwalają nam dojść z rozsądną pewnością do przekonania, że ​​mamy do czynienia z opętaniem diabelskim. Dopiero wtedy upoważniony egzorcysta może odprawić uroczysty obrzęd egzorcyzmów. Wśród wskazanych kryteriów są: mówienie wieloma słowami w nieznanych językach lub ich rozumienie; ujawniać ukryte lub odległe rzeczy; demonstrować siły przewyższające kondycję fizyczną, a to wszystko razem z gwałtowną niechęcią do Boga, Najświętszej Dziewicy, świętych, krzyża i świętych obrazów. „

 

Guadalupe Alemán Lascurain ma jednak odmienne zdanie na ten temat i odwołuje się do historii. Pisze o tym, że już w 1608 roku włoski mnich Francesco Maria Guazzo, autor demonologicznego traktatu Compendium Maleficarum (Kompendium czarownic), wyraził trudność w odróżnieniu szatańskich opętań od symptomów niektórych chorób psychicznych.

 W 1791 roku dr Eberhard Gmelin miał niemieckojęzycznego pacjenta, który na przemian miał dwie różne osobowości, z których jedna mówiła po francusku, choć pacjent nie uczył się tego języka.

 Gmelin, daleki od zakładania, że ​​ta ksenoglossia („mówienie obcymi językami”) była dziełem Belzebuba, podszedł do sprawy w świetle medycyny. W ten sposób przedstawił pierwszą znaną diagnozę dysocjacyjnego zaburzenia osobowości – podkreśla Guadalupe Alemán Lascurain.

 Światowa Organizacja Zdrowia uważa „opętanie przez demony” za formę zaburzenia dysocjacyjnego, który kiedyś nazywano histerią.

 

Amorth i klątwy

 

Jednak najsłynniejszy egzorcysta watykański, zmarły 2016 roku ksiądz Gabriele Amorth święcie wierzył w opętanie. Amorth był dziennikarzem znanym z licznych artykułów publikowanych na łamach tygodnika „Famiglia Cristiana”; zasłynął także jako redaktor naczelny miesięcznika „Madre di Dio”. Był autorem artykułów z dziedziny mariologii; napisał też wiele książek o tematyce maryjnej.

Był członkiem Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej. W 1985 został mianowany przez kardynała Ugo Polettiego, egzorcystą Rzymu. Amorth ubolewał nad brakiem wykształconych odpowiednio egzorcystów i pod kierownictwem pasjonisty, ks. Candida Amantiniego, działał w dwóch kierunkach: przeprowadzanie egzorcyzmów i uświadamianie biskupom oraz kapłanom tej ogromnej potrzeby, której nie dostrzegali lub nie chcieli dostrzegać.

 Amorth dużo publikował na temat opętania, pisał o czarach rzucanych na ludzi. W książce „Wyznania egzorcysty” podkreślał, że rzucanie czarów na niewinne osoby jest bardzo częstym przypadkiem. Odróżniał też czary od guseł i uroków. Jego zdaniem są cztery rodzaje obrzędów, które powodują opętanie złych duchem.

 

  1. czarna magia;

  2. przekleństwa lub złorzeczenia;

  3. rzucenie na kogoś uroku wzrokiem;

  4. gusła.

 

Amorth podkreślał, że Biblia stanowczo zakazuje takich praktyk, ale niestety stosowane są bardzo często, stąd też potrzeba wielu doświadczonych egzorcystów, by ludzi od opętania uwalniać. Przestrzegał przed przekleństwami i złorzeczeniami rzucanymi w obrębie rodziny. Jego zdaniem bowiem, tam gdzie zachodzi związek krwi, tam najczęściej się spełniają, a oczywiście ich źródłem jest zły duch.

Amorth święcie wierzył w rzucanie uroków przez złe spojrzenie. Twierdził, że podobnie jak z przekleństwem jest to interwencja szatana, mająca służyć, aby komuś stało się zło. Ostrzegał, że trudno znaleźć sprawcę takiego czynu, co sprawia, że tym bardziej jesteśmy wobec niego bezbronni.

Bardzo poważnie traktował gusła, dzielił je na dwie grupy – podanie napoju czy jedzenia z domieszanymi składnikami, takimi jak np. krew menstruacyjna, prochy zmarłych czy ziół, drugi zaś poprzez zaczarowanie przedmiotów należących do konkretnej osoby. Obydwa sposoby traktował jednak w bardziej duchowy sposób, podkreślając, że nie tyle sam napar czy przedmiot szkodzi, co życzenie zła.

Amorth założył w 1990 roku we Włoszech Stowarzyszenie Egzorcystów, które w roku 1994 przekształciło się w stowarzyszenie międzynarodowe. Od roku 2000 aż do śmierci był jego honorowym przewodniczącym.

 

 

Jak więc jest z czarami, gusłami, klątwami i opętaniem?

 

- Krótko mówiąc, istnieją tylko dwa sposoby odpowiedzi na pytanie „czy istnieją opętania demoniczne?” Pierwsza zależy od wiary. Jedno z haseł Kościoła katolickiego brzmi tak: „Największy triumf diabła polega na tym, by ludzie uwierzyli, że on nie istnieje”. Jako błąd logiczny jest niepodważalny, tylko dlatego, że działa poza regułami rozumu – pisze Guadalupe Alemán Lascurain - Jednak jak dotąd wszystkie dobrze udokumentowane przypadki rzekomego „szatańskiego opętania” można przypisać niefortunnemu połączeniu zaburzeń psychiatrycznych, ludzkiej niegodziwości, sugestii umysłowych i ignorancji.

 

Kościół obstaje jednak przy szatanie:

„Nie ma wątpliwości, że diabeł ma zdolność uwięzienia wielu ludzi w sieci kłamstw, małych i dużych. Zwodzi ludzi, aby wierzyli, że nie potrzebują Boga i że są samowystarczalni, nie potrzebują łaski ani zbawienia. Udaje mu się zwieść ludzi, unicestwiając ich, a nawet sprawiając, że zniknie poczucie grzechu, zastępując zwyczajami czy konsensusem większości prawo Boże jako kryterium moralności. Przekonuje dzieci, by wierzyły, że kłamstwo jest właściwą drogą do rozwiązywania różnych problemów i w ten sposób stopniowo tworzy się wśród mężczyzn atmosfera nieufności i podejrzliwości. Za kłamstwami noszącymi piętno wielkiego kłamcy rodzi się niepewność i wątpliwości, świat, w którym nie ma już bezpieczeństwa ani prawdy, w którym panuje relatywizm i przekonanie, że panuje wolność. Polega na robieniu tego, co chcesz. W ten sposób nie można zrozumieć, że prawdziwa wolność polega na utożsamianiu się z wolą Boga, źródłem dobra i jedynym możliwym szczęściem.” - czytamy w oficjalnym kościelnym dokumencie.

 

Egzorcyzmy potrafią zaszkodzić

 

Egzorcyzmy uczyniły jednak również wiele zła, czego najlepszym dowodem jest choćby znany przypadek „opętania” Anneliese Michel (1952–1976), która pomimo, a może raczej przez egzorcyzmy zmarła. Winy dopatrywano się w działaniach księdza egzorcysty, który miał zniechęcić Anneliese Michel do zażywania leków psychotropowych (jednak pierwsze egzorcyzmy nad Anneliese Michel zostały odprawione dopiero po długotrwałym leczeniu które nie przynosiło efektów). Osoby odpowiedzialne za opiekę nad dziewczyną zostały postawione w stan oskarżenia za znęcanie się nad nią i nieudzielenie jej fachowej pomocy. To chyba najgłośniejszy przypadek, ale nie jedyny. O innych, choć mniej drastycznych i już na naszym gruncie można poczytać choćby w książce  Damiana Janusa „Psychopatologia a religia. Strukturalne zbieżności pomiędzy zaburzeniami psychicznymi a religią”.

 

W Kościele nadal są organizowane kursy dla egzorcystów. Program obejmuje zagadnienia dotyczące aspektów antropologicznych, fenomenologicznych, społecznych, biblijnych, teologicznych, pastoralnych i duchowych, liturgicznych i kanonicznych, a także prawnych, medycznych i psychologicznych. Kurs odbywa się w Papieskim Ateneum Regina Apostolorum w Rzymie i jest organizowany we współpracy z GRISw Bolonii. Ten ostatni ze względu na wzrost zakażeń i nowe dyrektywy rządowe wydane we Włoszech, został przez Instytut Sacerdos odwołany z października i przeniesiony na przyszły rok na wiosnę. Udział w kursie kosztuje 450 euro, jeśli jednak chce się mieć symultaniczne tłumaczenie na język francuski, hiszpański lub angielski trzeba dopłacić 350 euro.

 

Magdalena Gorostiza

 

żródła: http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/ccdds/documents/rc_con_ccdds_doc_1999-01-26_il-rito-degli-esorcismi_sp.html

https://www.muyinteresante.com.mx/preguntas-y-respuestas/exorcismos-que-dice-la-ciencia-al-respecto/

https://sacerdos.org/es/exorcismo-y-oracion-de-liberacion/

 

Tagi:

klątwa,  egzorcyzmy,  kościół katolicki, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót