I jeśli rządzący sądzili, że koronawirus powstrzyma ich przed protestami, to oznacza, że politycy są kompletnie odklejeni od rzeczywistości. Młodym wydaje się, że są nieśmiertelni, a to przywilej wieku. Pandemia i tak sporo już im zabrała, a oni do tej pory nie wiedzieli, co oznacza odbieranie po kawałku wolności. A wolność znaczy dla nich znacznie więcej niż potencjalne zarażenie wirusem.

 

Nie stawali w obronie sądów czy Trybunału Konstytucyjnego, bo dla nich i tak są to organy rządzone przez „dziadersów”. Czy z jednej czy z drugiej opcji, kompletnie bez różnicy. Kiedy jednak okazało się, że młode kobiety mają stać się inkubatorami bez prawa do wyboru, przelała się szala goryczy.

 

Ci młodzi są już kompletnie inni, nie wierzą w religijne dogmaty, śmiali się często z lekcji religii. Wychowali się w UE, podróżowali po Europie do pracy, na studia, mają znajomych w różnych zakątkach świata. Znają języki, oglądają filmy w oryginale, czytają w oryginale książki. Serfują po necie w poszukiwaniu ciekawych dla nich informacji, interesuje ich los zwierząt, los naszej planety. I widzą jak „dziadersi” kompletnie nie rozumieją ich potrzeb. A młodzi wiedzą, że tuż za granicą, kobiety mają prawo do przerwania każdej ciąży, do kupienia tabletki „dzień po”, do stanowienia o swoim życiu. Że gej może poślubić geja, lesbijka lesbijkę. Mają szacunek dla inności, dla innego koloru skóry, wyznania czy innej orientacji seksualnej. Dla nich ludzie dzielą się na złych i dobrych

Protesty w Lublinie. Foto Maciek Kaczmarski

Nie pomoże zmiana lektur szkolnych, wprowadzenie dzieł JPII, więcej lekcji o żołnierzach wyklętych. Młodzi nie chcą siermiężnego patriotyzmu. I co najważniejsze, nie chcą być nikomu za nic wdzięczni. Swoją wdzięczność kierują w inną stronę, wiedzą, że mają prawo być tu i teraz, że muszą chronić swoja planetę. Oni żyją w kompletnie innym i znacznie szerszym wymiarze, chcą korzystać z życia, nie chcą uprawiania martyrologii.

 

Anachroniczny werdykt TK był tylko kroplą, która przelała dzban. Ci młodzi są doskonale wyczuleni na fałsz publicznego życia, wiedzą, co tak naprawdę robią i rządzący i Kościół, jakie bzdury opowiada TVP, to oni, młodzi, tworzą najlepsze memy na Facebooka. Nie są, jak się „dziadersom” wydaje, pozbawieni ani inteligencji, ani wrażliwości. Transparenty typu „Annuszka wylała olej” są najlepszym przykładem ich erudycji i przenikliwości.

 

protest w Lublinie, zdjęcie Fotograf z ulicy z

 

„Dziadersów” oburza język młodych. Że taki wulgarny i taki dosadny. Mnie osobiście nie przeszkadza. Oni wyszli, żeby powiedzieć, co tak naprawdę o tym, co dzieje się w Polsce, myślą. I nie chcą się bawić w konwenanse.

 

Magdalena Gorostiza

Zdjęcia Fotograf z ulicy, Maciek Kaczmarski, 

Tagi:

aborcja,  protest, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót