W poniższym tekście zostały zebrane informacje dotyczące historii aborcji w Kościele, oraz opinie dotyczące dyskusji na ten temat. Są to informacje, które rzadko docierają do wiernych, szczególnie te o tym, że zdania w kwestii aborcji są podzielone. Pod każdym przytoczonym cytatem są linki do oryginalnych publikacji.

 

Czy rzeczywiście aborcja to zabójstwo?

 

„Kościół konsekwentnie sprzeciwiał się aborcji jako grzechowi na tle seksualnym, ale nie zawsze uważał ją za zabójstwo, ponieważ nauczanie Kościoła nigdy nie było ostateczne co do natury płodu. Ponadto zakaz aborcji nigdy nie został uznany za nieomylną naukę. Kiedy chrześcijanie szukali sposobów odróżnienia się od pogan, którzy akceptowali antykoncepcję i aborcję, w tym okresie również uznali, że przyjemność seksualna jest złem. Przywódcy wczesnego kościoła rozpoczęli debatę na temat tego, kiedy płód nabywa duszę, a św. Augustyn oświadczył, że aborcja nie jest zabójstwem, ale jest grzechem, jeśli miała na celu ukrycie rozpusty lub cudzołóstwa.

W latach 600-1500 nielegalny stosunek został uznany przez kanoników irlandzkich za większy grzech niż aborcja, przywódcy Kościoła rozważali sytuację kobiety przy orzekaniu o aborcji, a aborcja była wymieniana w kanonach kościelnych jako zabójstwo dopiero w momencie wejścia duszy w płód. Św. Tomasz z Akwinu oświadczył, że płód ma najpierw duszę wegetatywną, potem duszę zwierzęcą, a na końcu duszę rozumną, gdy rozwinie się ciało.”

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12178868/

 

Czy katolicy mają prawo do aborcji?

 

Catholics for Choice (Katolicy na rzecz Wyboru, CFC) to amerykańska organizacja założona w 1973, mająca służyć jako "głos dla katolików, którzy wierzą, że tradycja katolicka wspiera prawa moralne i ustawowe kobiet do podążania za własnym sumieniem w sprawach seksualności i zdrowia reprodukcyjnego". Organizacja została założona kiedy Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał wyrok w sprawie Roe przeciwko Wade, uznając, że prawo kobiety do przerywania ciąży wynika z jej prawa do prywatności.

Oto fragment tekstu „Prawda o katolikach i o aborcji”:

 

„Wczesny zakaz aborcji nie był oparty troską o płód. Opierał się na stanowisku, że seks jest grzeszny, jeśli nie prowadzi do prokreacji.

„Pogląd ontologiczny jest taki, że płód ludzki jest osobą od najwcześniejszych chwil poczęcia, stąd aborcja jest albo morderstwem lub czymś zbliżonym do morderstwa; seks jest dozwolony tylko w małżeństwie, a zatem przede wszystkim w celu posiadania dzieci, aborcja wypacza seks i jest niemoralna w ten sam sposób antykoncepcja jest niemoralna ”. (Dombrowski i Deltete, Krótka, liberalna, katolicka obrona aborcji, University of Illinois Press, 2000)

Wielu urzędników kościelnych skupia się na tym, że płód jest osobą od momentu poczęcia.

 

W deklaracji z 1974 r Watykan przyznał nie wie, kiedy płód staje się osobą: „Nie ma jednomyślnej opinii w tej kwestii i autorzy jeszcze się nie zgadzają ”. Ta różnica zdań ma również długą historię; ani św. Augustyn, ani św. Tomasz z Akwinu, dwóch najważniejszych teologów w tradycji katolickiej nie uważali, że płód na wczesnym etapie ciąży jest osobą.

Watykan nigdy nie ogłosił, że jego stanowisko w sprawie aborcji jest nieomylne. Katolicy mogą z czystym sumieniem poprzeć dostęp do aborcji i potwierdzić, że aborcja może być wyborem moralnym.

 

https://www.catholicsforchoice.org/wp-content/uploads/2014/01/TruthaboutCatholicsandAbortion.pdf

 

 

„Cuda aborcji” i różne stanowiska w tej kwestii na przestrzeni wieków

 

„Irlandia od dawna jest znana jako jeden z najbardziej katolickich narodów na świecie. Na początku lat 80. ponad 90 procent kraju uczęszczało co tydzień na mszę katolicką, a w 1983 r. Irlandia ratyfikowała poprawkę do konstytucji, która zakazała aborcji w prawie wszystkich przypadkach (poprawkę tę uchylono dopiero w 2018 r.). W tamtym czasie wiele osób potępiało tę poprawkę jako „średniowieczną”. Jednak w średniowiecznej Irlandii istnieje wiele przypadków, w których aborcja była wymieniana jako cud dokonany przez katolickich świętych.

 

W zapisach ich życia z pierwszych tysiącleci święci Brigid z Kildare, Ciarán z Saigir, Cainnech z Aghaboe i Áed mac Bricc wymieniają aborcje wśród swoich cudów.

 

„Najbardziej uderza mnie to, że nie są to nieistotni święci, którzy wykonują te cuda” - powiedziała dr Maeve Callan, profesor religii w Simpson College i specjalistka od średniowiecznej historii Irlandii. - „Brigid jest prawdopodobnie najbardziej ukochaną irlandzką świętą”.

 

W hagiografii życia św. Brygidy siła jej wiary, pozwala jej dokonać „cudownej aborcji”, która przywraca cnotę zhańbionej zakonnicy.

 

„Pewna kobieta, która złożyła ślub czystości, upadła z powodu młodzieńczego pragnienia przyjemności, a jej łono urosło wraz z dzieckiem. Brygida, wykorzystując najpotężniejszą siłę swojej niewysłowionej wiary, pobłogosławiła ją, powodując zniknięcie dziecka, bez narodzin i bez bólu ”.

Podobnie jest w przypadku Ciarána z Saigir. Św. Ciarán uratował zakonnicę, która została porwana i prawdopodobnie zgwałcona przez miejscowego króla.

 

„Kiedy mąż Boży wrócił z dziewczyną do klasztoru, ta wyznała, że ​​jest w ciąży. Wtedy mąż Boży, prowadzony walką o sprawiedliwość, nie chcąc ożywić nasienia węża, przycisnął jej łono, czyniąc nań znak krzyża i zmusił do opróżnienia jej łona ”.

„Zanim Ciaran dokonał swojego cudu, było jasne, że to, co było w łonie matki, nie było jeszcze w pełni człowiekiem” - mówi Callan. „W nauczaniu katolickim życie ludzkie zaczyna się, gdy płód zyskuje ludzką duszę. Jednak Kościół nie ma jasnej odpowiedzi, kiedy dusza wstępuje do płodu.”

 

Najdłużej utrzymywanym przekonaniem Kościoła w tej sprawie jest „opóźniona hominizacja” lub że płód nie może zdobyć duszy, dopóki nie zostanie „uformowany”. Św. Tomasz z Akwinu uważał, że dusza pojawia się u płodu około 40 dni w przypadku mężczyzn i około 80 dni w przypadku kobiet. Często uznawano, że dusz wstępuje, kiedy kobieta w ciąży po raz pierwszy poczuje, że jej dziecko się porusza, zwykle około 18 tygodnia ciąży. Prawo katolickie orzekało, zabójstwo tylko wtedy, gdy miało miejsce po tym, jak płód zyskał ludzką duszę.

 

Pisma z tamtego czasu pokazują, że aborcja była powszechną i powszechnie akceptowaną praktyką społeczną, a w niektórych przypadkach wspieraną przez przywódców kościelnych. W XV wieku święty Antoniusz, arcybiskup Florencji, bronił aborcji, które z medycznego punktu widzenia były konieczne dla kobiety w ciąży, o ile miały miejsce przed wejściem duszy. Antonius nie był postacią kontrowersyjną. Papież ogłosił go wówczas „genialnym teologiem i popularnym kaznodzieją”, a pogląd Antoniousa podzielało wielu wpływowych teologów.

 

Sytuacja zmieniła się pod koniec lat osiemdziesiątych XVI wieku, kiedy do władzy doszedł papież Sykstus V. Przed objęciem papiestwa został odwołany ze swojej roli generalnego inkwizytora w Wenecji ze względu na intensywność jego działań. W 1588 r. Wydał bullę papieską, w której ogłosił, że aborcja na każdym etapie ciąży jest zabójstwem, a karą jest ekskomunika, którą można znieść jedynie podróżując do Rzymu, aby błagać o przebaczenie. Jednak Sykstus V wydawał się nie być zainteresowany egzekwowaniem tych kar i często udzielał biskupom specjalnych dyspens, aby sami zajmowali się sprawami, i nie chciał, aby kobiety, które doprowadziły do ​​aborcji, były traktowane tak, jak gdyby popełniły morderstwo.

 

To twarde stanowisko w sprawie aborcji trwało tylko trzy lata. W 1591 roku nowy papież Grzegorz XIV uchylił tę decyzję, uznając aborcję za zabójstwo tylko wtedy, gdy miała miejsce po wejściu duszy w płód, które, jak ustalił, miało miejsce po 166 dniach ciąży, czyli w połowie drugiego trymestru. Decyzja ta trwała 278 lat, aż papież Pius IX ponownie zmienił tę decyzję w 1869 roku i uczynił aborcję po poczęciu grzechem, który automatycznie ekskomunikował osoby, które ją wykonują. Jest tylko dziewięć grzechów, za które karą jest automatyczna ekskomunika. To nowe zarządzenie podniosło aborcję do tego samego poziomu grzeszności, co uderzenie papieża.

 

Pius IX uważał, że poczęcie daje potencjał duszy i że potencjał ten należy chronić. Dla niektórych ten argument jest szalenie nieprzekonujący. Daniel Maguire, emerytowany profesor etyki teologicznej na Marquette University, napisał w The Religion Consultation on Population, Reproductive Health & Ethics: „Słychać argument, że płód jest „potencjalnym życiem ”. To nieprawda. To jest prawdziwe życie. Po prostu nie osiągnął statusu osoby. Jest to potencjalnie osoba, ale potencjał nie jest rzeczywisty. W końcu, dobry czytelniku, ty i ja jesteśmy potencjalnie martwi, ale nie chcielibyśmy być traktowani tak, jakby ta potencjalność się spełniła ”.

 

Następnie twierdzi: „Mogą istnieć poważne i usprawiedliwione powody zabijania przedosobowego życia płodowego. Decyzja w tej sprawie należy naturalnie do kobiety, która ma w sobie to życie. Kobiety mają znacznie lepsze wyniki niż mężczyźni, jeśli chodzi o pielęgnowanie i ochronę życia. Pozostawmy im decyzje dotyczące aborcji ”

https://theoutline.com/post/8536/catholic-history-abortion-brigid?zd=2&zi=5mm6e7nj

 

Dyskusja teologiczna

 

Cytowany już powyżej Daniel Maguire, emerytowany profesor etyki teologicznej na Marquette University, opublikował na stronie religion-online tekst o wymownym tytule „Pytanie o katolicką uczciwość”. Oto jego fragmenty:

 

„Jako teolog katolicki uważam tę sytuację za odrażającą i niegodną bogactwa tradycji rzymskokatolickich, które mnie karmiły. Oskarżam nie tylko biskupów, ale także „rozdrażnioną ciszę” (wyrażenie Beverly Harrison) lub obojętność wielu teologów katolickich, którzy uznają moralność pewnych aborcji, ale nie podejmą publicznie tego tematu. Oskarżam również zdominowaną przez mężczyzn liberalną prasę katolicką, która robi zbyt mało, by rozwiać mit katolickiego monolitu o aborcji. Jest faktem teologicznym, że nie ma jednego normatywnego stanowiska katolickiego w sprawie aborcji. Prawda ta nie jest dostatecznie znana, ponieważ nie jest dostatecznie uznawana przez amerykańskich katolików.

 

To błędne przekonanie prowadzi nie tylko do niesprawiedliwości, ale także do zagrożenia społecznego, ponieważ dotyka ono niekatolików i obywateli katolickich. Błędne przekonanie, że katolicka część obywateli amerykańskich jednogłośnie sprzeciwia się wszelkim aborcjom, wpływa na decyzje ustawodawcze i sądowe, w tym na konkretne wybory, takie jak odmowa finansowania aborcji dla biednych kobiet. Społeczeństwo odczuwa także wpływ w tych społecznościach, w których szpitale katolickie są jedynymi placówkami opieki zdrowotnej. Prawa reprodukcyjne ludzi żyjących w takich społecznościach są ograniczone, jeśli (co jest powszechne) ich szpital jest administracyjnie zamknięty w ultrakonserwatywnym podejściu do aborcji, a nawet do kwestii reprodukcyjnych, takich jak podwiązanie jajowodów i antykoncepcja. Lekarze praktykujący w takich szpitalach są zagrożeni. Wolność akademicka jest często ograniczana na katolickich uniwersytetach i college'ach - agencjach publicznych, które często są wykonawcami federalnymi - co w konsekwencji prowadzi do niesprawiedliwości wobec studentów i podatników. (W obliczu tego wszystkiego obywatele niekatolicy byli zaskakująco i - ośmielam się - nieufnie uprzejmi).

 

Dziesięć lat temu teolog katolicki Charles Curran stwierdził w The Jurist (32: 183 [1973]), że „istnieje spora i rosnąca liczba teologów katolickich, którzy nie zgadzają się z niektórymi aspektami oficjalnie proponowanej nauki katolickiej, dotyczącej aborcji " Ta „pokaźna liczba” od tamtego czasu rośnie. Można śmiało powiedzieć, że tylko mniejszość teologów katolickich twierdziłaby, że wszystkie aborcje są niemoralne, chociaż wielu nie poruszy tego tematu z obawy przed utratą stanowisk akademickich.(...)

 

Dla wielu wyrażenie „katolicki pluralizm” brzmi jak sprzeczność terminów. Jednakże system katolicki ma metodę zapewniania liberalnego pluralizmu w sprawach moralnych: system zwany „probabilizmem”. Chociaż jest on praktycznie nieznany większości katolików, probabilizm stał się standardowym wyposażeniem katolickiej teologii moralnej w XVII wieku. Odnosi się to do sytuacji, w których zrywa się rygorystyczny konsensus i ludzie zaczynają pytać, kiedy z czystym sumieniem mogą działać w oparciu o liberalny pogląd odrębny - a dokładnie w odniesieniu do aborcji.

 

Probabilizm opierał się na przekonaniu, że wątpliwego obowiązku moralnego nie można narzucić tak, jakby był pewny. „Tam, gdzie jest wątpliwość, jest wolność” (Ubi dubium, ibi libertas) to jego kardynalna zasada. Dało to katolikom prawo do sprzeciwu wobec hierarchicznego nauczania kościoła w kwestii moralnej, gdyby mogli osiągnąć „solidne prawdopodobieństwo”. Solidne prawdopodobieństwo może wystąpić na dwa sposoby: wewnętrznie, w sposób własnej decyzji, kiedy osoba w modlitwie odkryła w swoim sumieniu „przekonujące ", niefrywolne powody sprzeciwu wobec hierarchicznie wspieranego poglądu; lub zewnętrznie, kiedy „pięciu lub sześciu teologów wysokiego szczebla reprezentowało liberalny pogląd odrębny, mimo że wszyscy inni teolodzy katoliccy, w tym papież, nie zgadzali się z tym.” (…)

Obecnie jest znacznie więcej niż pięciu lub sześciu teologów katolickich, którzy aprobują aborcję w różnych okolicznościach, a jest wielu duchowych i dobrych ludzi, którzy znajdują „przekonujące”, niefrywolne powody, by nie zgadzać się z absolutyzmem hierarchii w tej kwestii. To sprawia, że ​​ich niezgoda jest „mocno prawdopodobnym” i całkowicie szanowanym katolickim punktem widzenia. Aborcja jest zawsze tragiczna, ale tragedia aborcji nie zawsze jest niemoralna. (...)

 

Biblia nie zabrania aborcji. Przeciwnie, zakaz wywodził się z poglądów teologicznych i biologicznych, które były pod wieloma względami bardzo ułomne i które w dużej mierze zostały porzucone. Istnieje co najmniej dziewięć powodów, dla których stare tabu straciło swoje miejsce w dzisiejszej katolickiej teologii moralnej. W artykule „A Protestant Ethical Approach” z 1970 roku w The Morality of Abortion (z którym niewielu katolickich teologów by się kłóciło) protestancki teolog James Gustafson wskazał pięć fundamentalnych wad tradycyjnych katolickich argumentów przeciwko wszelkim aborcjom. (…)

Co więcej, stara teologia aborcji wywodzi się z prymitywnej wiedzy o biologii. Komórka jajowa została odkryta dopiero w XIX wieku. Ponieważ współczesna embriologia była nieznana tradycji, tradycyjne argumenty zrodziły się w niewiedzy na temat takich rzeczy, jak choćby rozwój płodów bliźniaczych i rekombinacja w pierwotnych tkankach płodowych, rozwój kory. (…)

Siedemset lat temu Tomasz z Akwinu ubolewał, że w naszym leksykonie religijnym nie ma nazwy dla cnoty gniewu. Zacytował słowa św. Jana Chryzostoma, słowa, które są nadal aktualne dzisiaj: „Kto jest bez gniewu, gdy jest powód do gniewu, grzeszy”.

A Question of Catholic Honesty by Daniel C. Maguire

https://www.religion-online.org/article/a-question-of-catholic-honesty/

 

Tagi:

aborcja,  kościół,  teologia,  historia, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót