Przychodzimy na świat zupełnie nadzy i bezbronni. Pojawiają się odwieczne pytania czy jesteśmy czystą kartą i kształtuje nas środowisko czy jednak geny odgrywają kluczową rolę, a co z karmą? Rodzimy się w konkretnej kulturze, w przypisanej nam odgórnie rodzinie. Bardzo szybko jesteśmy uczeni, co nam wolno, a czego niewolno. Okazuję się, że słowo „nie” jest najczęściej padającym z ust rodziców, nauczycieli, środowiska, w którym dorastamy. Uczymy się, że to, co jest największym wykroczeniem, to być sobą. Trzeba być jakimś. Konkretnie opakowanym we wszystkie nakazy i zakazy.

Małe dziecko rośnie przekonane o swojej niedoskonałości. Ma dwa wyjścia: albo się przystosuje, albo zostanie wykluczone. Ostracyzm dla istoty społecznej, jakim jest człowiek, to jedna z najgorszych kar. Dlatego robimy wszystko, aby nie zostać wyrzuconym poza nawias społeczeństwa. Pomimo wewnętrznych rozpaczy, dylematów, każdego przejawu siebie, który nie przystaje do ogólnie akceptowanych norm.

Ciekawy świata człowiek jest usadzany w twardej ławce, razem z innymi pełnymi gotowości do nauki. Szybko okazuję się jednak, że nauka polega głównie na kopiowaniu, na wykuwaniu cudzych prawd, słów, ogólnych wzorów. Jej nieuniknioną częścią jest stopniowanie, nagradzanie i karanie. Wszyscy, którzy nie potrafią się przystosować, szybko poznają gabinet pedagoga i psychologa. Przejawy bycia sobą, próby zwrócenia na siebie uwagi, krzyki rozpaczy, szybko są zagłuszane uwagami od nauczycieli, naganami szkolnymi, karami od rodziców, odrzuceniem z grupy rówieśniczej. Mamy być przeciętni, chociaż tajemnicą poliszynela jest, że większość przeciętnych ludzi ma depresję.

Samotne zmaganie się z codziennością jest trudne dla dorosłego, a co dopiero dla dziecka, którym „szarpią” hormony i dorośli wyładowujący złość. Czasem jedynym wyjściem, jakie widzi dorastający człowiek to samobójstwo. Niestety jak pokazują ostatnie lata, te drzwi wybiera coraz więcej osób.

 

 

Idź za swoim wewnętrznym głosem

 

Sahara Rose w swojej książce "Odkryj swoją dharmę Wedyjski poradnik poszukiwania celu życia", mówi coś zupełnie innego, niż wszyscy dookoła: Nie mamy być lubiani. Mamy być dziwni. To w naszych dziwactwach jest nasza siła. Życie jest po to, aby przejawić naszą dharmę, czyli cel naszego istnienia. Każdy z nas rodzi się z talentami, które budują kosmiczną strukturę uniwersum i pomagają utrzymać jego globalną równowagę. Przed użyciem tych talentów powstrzymuje nas jedynie strach - najgroźniejszy twór ludzkiego umysłu.

Autorka sama doświadczyła, jak to jest robić wszystko, co społecznie wymagane i jednocześnie być głęboko nieszczęśliwą. Wie, co znaczy zostać odrzuconym przez własnych rodziców, ponieważ odważyła się żyć inaczej, niż oczekiwali od niej. Osiągnęła szczęście w życiu prywatnym, jak również sukces zawodowy, żyjąc zgodnie ze sobą. Dlatego jej książka przynosi prawdę, tak wypieraną przez społeczeństwo: Masz cel - jeśli tu jesteś, istnieje po temu powód. W życiu chodzi o ustalenie, co nim jest.

Sahara Rose podkreśla, że najważniejsze, to uwierzyć intuicji, przebłyskom samoświadomości. To takie momenty, w których zdajemy sobie sprawę, że życie to coś więcej, niż wykonywanie społecznych nakazów i zakazów. Wiesz, czujesz całym sobą, że masz cel, ale jeszcze nie masz pojęcia, jaki. Kiedy posłuchasz tego głosu, to czas zacząć pozbywać się nawyków, które temu nie służą. Cały twój światopogląd zmienia się, gdyż zyskujesz świadomość ograniczających przekonań przekazywanych z pokolenia na pokolenie i rozpoczynasz proces uzdrawiania. Ten etap zazwyczaj jest najtrudniejszy. Przeżywasz go często w samotności, ale dzięki temu zaczynasz dostrzegać możliwości, gdzie wcześniej widać było tylko lęk i wstyd. To te aspekty twojej osobowości, których najbardziej się wstydzisz, są miejscem, w którym kryje się twoja dharma. Kiedy zaczynasz dostrzegać swoją wartość, reszta świata nie ma wyjścia - też musi ją zobaczyć. Dharma, która jest darem twej duszy. Masz jednak również wolną wolę. Możesz włożyć ten dar do szafy i zapomnieć o jego istnieniu. Łatwiej udawać, że nie ma się celu, niż stawić czoła wyzwaniu.

Zastanów się jednak, co dało ci siedzenie w szafie? Może właśnie, dlatego czujesz się nieszczęśliwy, wypalony, brakuje ci energii, aby dalej żyć. Co masz do stracenia? Czy nie jesteś ciekawy, co kryje się za splotami lęków, uprzedzeń i oczekiwań, jakie nakłada na nas świat zewnętrzny?

 

Czas na dokonywanie swoich wyborów

 

Sahara Rose obiecuje jedno, że kiedy odważymy się, zrezygnować z pozornie komfortowego życia w szafie, zdamy sobie sprawę, że przez cały ten czas żyła w nas prawda. Musisz porzucić wszystko, co nie jest tobą, aby stać się tym, kim naprawdę jesteś. Na tej drodze zacznie towarzyszyć ci poczucie szczęścia, które wcale nie będzie zależało od rzeczy, które posiadasz, czy ludzi, którzy ci przyklaskują. Szczęście to rodzaj kompasu, wskazującego drogę do twojej dharmy. Czas pytań i odpowiedzi, które przyniosą zagojenie ran wielu pokoleń:

  1. Przez co przeszli twoi przodkowie?

  2. Jaki jest wspólny temat, który pojawia się we wszystkich pokoleniach twojej rodziny?

  3. Czy istnieją jakieś traumy, które mogły zostać przekazane z pokolenia na pokolenie?

  4. W jaki sposób wydobędziesz je w tym życiu na powierzchnię, aby zostały uleczone i przeobrażone w coś pozytywnego?

  5. Jakie nauki czerpiesz od kobiet z twojego rodu?

  6. Jakie nauki czerpiesz od mężczyzn z twojego rodu?

  7. W jaki sposób urzeczywistniasz marzenia twoich przodków?

 

Masz prawo żyć swoim życiem, podejmować własne decyzje. Jeśli wciąż będziesz słuchać tych, którzy podobnie jak ty, mieli podcinane skrzydła, to będzie to powielanie tego samego błędu w nieskończoność, a przecież błędy powinny być tylko lekcjami, dzięki którym się uczymy, żeby nie upadać w tym samym miejscu.

Droga ku dharmie to także szczere spojrzenie na siebie: Czy jest coś, co budzi teraz twoje szczególne zainteresowanie? Co to mówi o twojej energii? Co interesowało cię w dzieciństwie? Co to o tobie mówiło? Co się dla ciebie naprawdę liczy? Czy jest coś, co uwielbiasz robić, ale nie masz na to czasu? W jaki sposób zamierzasz uczynić dharmę swoim priorytetem? Z czego przyjdzie zrezygnować, aby zwolnić miejsce na dharmę? Co zamierzasz sobie powiedzieć, gdy pojawią się wymówki?

Kluczem do wypełnienia naszej dharmy jest powrót do energetycznej struktury, z którą się urodziliśmy. Zasadniczo twoim jedynym zadaniem jest być sobą, czyli taką osobą, jaką jesteś. Bez masek i pozorów. Bez spełniania cudzych oczekiwań, które tłamszą.

 

 

Poznaj swoje talenty

 

W książce "Odkryj swoją dharmę" znajdziemy kilka testów, które mogą być pomocne w odkryciu naszych predyspozycji.

 

 

Archetyp dharmy, pokaże czy jesteś:

  • Nauczycielem, który ma uczyć i wskazywać drogę.

  • Opiekunem, łączącym ludzi i troszczącym się o nich.

  • Wizjonerem otwierającym drogę nowemu paradygmatowi.

  • Przedsiębiorcą tworzącym rentowny biznes, który zmienia świat.

  • Artystą tworzącym piękno.

  • Badaczem, pragnącym rozumieć świat.

  • Performerem budzącym emocje.

  • Aktywistą, który czyni świat bardziej sprawiedliwym.

  • Wojownikiem, który chroni i przewodzi.

Poszukując swojej dharmy nie musimy udawać się na drugi koniec świata. Pewne jest, że każdy, kto zaczyna szukać, znajduje. Może czas odpiąć „pasy bezpieczeństwa”, które zamiast nas chronić, uwięziły. Pamiętaj, nie jesteś winny tego życia nikomu, oprócz siebie.

 

 

 

 

Tagi:

książka,  karma,  dharma, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót