- A kogo na to dziś stać? - wzdycha Katarzyna. Jej nie, ma trzech dorastających synów z dobrym apetytem. Na święta są zawsze u nich w domu jej rodzice i matka męża.

 

Katarzyna zawsze coś tam zamawiała, żeby tyle nie stać w kuchni. Tym razem zrobi wszystko sama.

 

- Przejrzałam oferty, nie stać mnie na nie. Rozumiem, że zakłady gastronomiczne chcą zarobić, wszędzie krucho. Ale ceny przerażają – mówi.

 

Litr żurku kosztuje mniej więcej 30 zł, pieczona biała kiełbasa 57 zł za kilogram, połówka faszerowanego jajka ok 3 zł, blisko 40 zł kilogram sałatki jarzynowej.

 

- Uważam, że to lekka przesada. Nie używa się do tych potraw najdroższych produktów. I nie są ani trudne w zrobieniu, ani pracochłonne – podkreśla Katarzyna.

 

Marta zamówi wyłącznie tort w ulubionej cukierni. Taką mają w domu tradycję, że ten tort orzechowy musi być na stole, choć dziś już kosztuje blisko 300 złotych.

 

- I to jedyna ekstrawagancja. Reszta będzie zrobiona w domu. Mnie również ceny ofert wielkanocnych poraziły. Pół kilo ozorków w galarecie 46 złotych, 45 zł kilogram pieczonego schaby, ja kupiłam schab w promocji za niespełna 10 zł za kilogram. Myślę, że dla restauracji w hurcie nie może być droższy – mówi Marta.

 

I tak wie, że w tym roku na święta wyda więcej niż w zeszłym, nawet bez zamawiania czegokolwiek. Widzi przecież, jak wzrosły ceny w marketach. Kiedyś za 100 zł wywoziło się pełny koszyk, dziś tyle trzeba zapłacić za kilka rożnych produktów.

 

Eksperci też nie mają wątpliwości. Ta Wielkanoc będzie droższa od zeszłorocznej o ponad 20 procent.

 

Według wyliczeń Banku BNP Paribas czeka nas najwyższa podwyżka cen w XXI wieku. Ma na to wpływ niespotykana inflacja. Same jajka będą droższe o 14 procent. Mięso drobiowe będzie droższe aż o 30% w porównaniu z ubiegłym rokiem, wieprzowe o ok. 7%, wędliny wieprzowe o 3-6%. Wynika to głównie ze wzrostu cen żywca wieprzowego. Podrożeje masło i twaróg – masło o 35% ,twaróg natomiast o ponad 10% .

 

Wyższych cen należy spodziewać się również w przypadku tłuszczy roślinnych. Notują one silne wzrosty na rynkach międzynarodowych. Nawet o 50% mogą wzrosnąć ceny tłuszczów roślinnych.

 

- W tym roku, za sprawą rekordowo wysokich cen zbóż, a także wojny w Ukrainie oraz rosnących kosztów nawozów, energii i pracy, ceny mąki mogą być o ok. 25% wyższe, natomiast pieczywa o 25-30%. Oczekujemy również około 30-procentowego wzrostu cen cukru. W związku z tym zarówno za słodkie, jak i wytrawne wypieki trzeba będzie słono zapłacić – wyjaśnia dr Magdalena Kowalewska, starszy analityk sektora Food & Agri Banku BNP Paribas dla portalu Retail Journal.

 

Trudno się więc dziwić, że sporo osób będzie wolała zrobić święta samodzielnie, co też będzie miało wpływ na zarobki branży gastronomicznej.

 

- Trudno, wiem, że im też ciężko, ale ani ja ani mąż nie zarabiamy niestety więcej. Dlatego czyham na promocje, już dziś kupiłam chrzan, ćwikłę i majonez w naprawdę atrakcyjnej cenie. W ten sposób postaram się nieco zaoszczędzić – mówi Katarzyna.

 

źróło https://retailjournal.pl/2022/04/06/bank-bnp-paribas-produkty-spozywcze-na-wielkanoc-beda-drozsze-o-ponad-20-przed-nami-najsilniejsza-podwyzka-cen-w-xxi-wieku/

 

Tagi:

święta,  Wielkanoc,  inflacja,  społeczeństwo, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót