Mam do ciebie mówić w formie męskie czy żeńskiej? Pierwszy raz rozmawiam z drag queen i nie chciałabym cię urazić.

Nie jestem teraz w przebraniu ani na scenie, więc w męskiej, ale jak się pomylisz, to się nie obrażę. Są takie drag queen, które nawet w męskich strojach używają żeńskich imion, dla mnie to lekka przesada, ale przecież nasze środowisko to zbiór rożnych osobowości, jak wszędzie. Bywa miło, ale jest też sporo zawiści, zazdrości o występy, o stroje. Myślę, że to zupełnie normalne.

 

 

Da się z tego wyżyć?

Absolutnie nie, dla mnie to hobby. W dodatku kosztowne. Ostatnio mniej występuję i z powodu covidu i z szacunku do siebie, bo wybieram, wyłącznie te miejsca, w których chcę być. Ale miej świadomość, że na każdy występ szykuję nową suknię. Sam szyję, więc teoretycznie jest to taniej. Ale i tak trzeba wydać na materiał, dodatki, makijaż itp. około 1,5 tys. złotych. Dużo. Więc ja normalnie pracuję, nawet na dwóch etatach i z tego powodu nie chcę jako facet zdradzać swojego prawdziwego nazwiska. Nie wszyscy to rozumieją, nie każdy zechce nawet spróbować zrozumieć, to bez sensu, żeby mu wyjaśniać. Więc lubię swoją anonimowość na co dzień. A na scenie już 20 lat jestem. Występowałem w telewizji, w Top Models, ciągle mam zaproszenia na przeróżne wywiady. Ale jak chcę poznać wcześniej pytania, to z reguły odmawiają. A ja nie będę dla czyjejś oglądalności publicznie kretyna z siebie robił. Naprawdę jestem zwykłym człowiekiem, który ma może nietypowe zainteresowanie.

 

 

Jak to się zaczęło?

Oglądałem kiedyś występy mojej scenicznej matki Darumy w nieistniejącym już klubie Paradise. Zrobiły na mnie wrażenie, bardzo mi się spodobały i postanowiłem spróbować. I mnie to wciągnęło. To jest świetna zabawa, mierzysz się sam ze sobą. Tańczę, śpiewam. To taka chwila bycia odwróconą „celebrytką” czy „gwiazdą”. Jak widzę, że ludzie się świetnie przy tym bawią, jak fajnie odbierają mój występ, to mam taką zwykła, ludzką satysfakcje, że coś mi się udaje. I to w dodatku coś, co sprawia prawdziwą przyjemność. Ale nigdy nie chciałem być kobietą. Ludzie mylą nas z transseksualistami. My się przebieramy wyłącznie dla zabawy. Nie mam w sobie chęci zmiany płci. Tu chodzi tylko o zagranie roli kobiecej, trochę przerysowanej, bo na tym to polega. I owszem podczas tego pobytu na scenie w jakimś sensie staję się na chwilę kobietą, strój, make up, aranżacja, to wszystko czyni cuda. W tej chwili rezygnujemy już z takich ciężkich makijaży, raczej wszystko jest bardziej stonowane, poszło to w stronę travesti. Ja też tak robię, ale to wyłącznie kreacja sceniczna, nic więcej. Odgrywasz swoją rolę i wracasz do normalności.

Często kiedy kończę występ i wchodzę na imprezę przebrany już w męskie ciuchy, to nikt mnie nie poznaje. To też jest fajne, to znaczy, że dobrze zagrałem. Kiedyś w weekendy byłem ciągle w trasie, pakowałem walizkę, wyjeżdżałem na różne imprezy, teraz już mi się tak nie chcę. Po ciężkiej pracy mam często ochotę spędzić weekend w domu.

 

 

Żyjesz samotnie?

Nie, jestem gejem i mam partnera. Ale orientacja nie ma tu nic do rzeczy, bo drag queen zostają też osoby heteroseksualne. To tylko rodzaj zabawy. Poza tym jestem bardzo spokojnym człowiekiem, mam swoje grono znajomych, nie lubię się afiszować. Ale też nie kryję się ze swoją orientacją. Kto wie, to wie. Inni może się domyślają. Tym bardziej, że sama wiesz, jak teraz jest. Homofobia ma się dobrze.

 

Oburza cię to co się dzieje?

Tak, oczywiście, ale oburza po obu stronach barykady. Jest część naszego środowiska, która żyje rozwiąźle, wrzucają filmy do sieci, robią nieprzyzwoite imprezy. To nie musi się wszystkim podobać. Mnie też nie. I niezlezienie od orientacji, nie lubię ostentacji. Tak samo nie podoba mi się całująca się w miejscu publicznym para heteroseksualna jak i homoseksualna. Czy wrzucanie takich fot do neta. Szanujmy się. Nie lubię też parad równości takich rozbieranych, do przesady. To wcale nie jest tak, że one tylko u heteroseksualnych budzą sprzeciw. Zachowujmy się, jak przystało. A takimi akcjami środowisko LGBT samo sobie strzela w kolano. Takie jest moje zdanie na ten temat. Więc jak widzisz, choć pewnie biorąc pod uwagę fakt, że jestem drag queen, mogłaś sądzić, że jestem jakimś bardzo wyluzowanym obyczajowo facetem, pozory mylą. Mam swoje twarde zasady.

 

Przeszkadza ci fakt, że nie możesz wejść w związek partnerski albo wziąć ślubu z partnerem?

A po co mi ten ślub? Owszem, powinny być jakieś prawne rozwiązania dotyczące spadków czy możliwości odwiedzin w szpitalach, może związki partnerskie właśnie, ale zaraz małżeństwo? Związki gejowskie są inne, miłość na lata do grobowej deski to raczej rzadkość. Mnie jest dobrze tak, jak jest. Realizuję się w tym, co robię, sprawia mi to przyjemność. I niech tak zostanie.

 

Rozmawiała Magdalena Gorostiza

zdjęcia archiwum prywatne

 

Kim są drag queen?

 

Drag queen (ang. drag: ubranie kobiece zakładane przez mężczyznę lub ubranie męskie zakładane przez kobietę, queen – królowa), wyraz wykorzystywany w języku potocznym w celu określenia artystów płci męskiej, wykorzystujących postacie kobiece, przebierając się w kobiece ubrania. Drag queen wcale nie są wyłącznie gejami lub transseksualistami. Zakładając ubrania, które związane są z płcią kobiecą, drag queen często przesadne przedstawiają niektóre cechy w celu uzyskania groteskowego, dramatycznego lub satyrycznego efektu. Często termin drag queen omyłkowo utożsamiają z terminem transwestytyzm. Główna różnica pomiędzy drag queen a transwestytą:

drag queen przebiera się w celu bawienia publiczności,

transwestyta przebiera się w celu zadowolenia swoich potrzeb seksualnych.

 

W przypadku gdy w celu bawienia publiczności artystki płci żeńskiej zakładają męskie ubrania ich nazywają drag king. Etymologia terminu drag (od ang. to drag – ciągnąć) jest bardzo sporna. Uważa się, że pierwszy raz to określenie zostało użyte w stosunku do transwestytów w XVIII wieku, ponieważ ich długie suknie ciągnęły się po ziemi. Wyraz drag queen zdobył popularność w pierwszej połowie XX wieku w brytyjskiej społeczności gejowskiej, przedstawiciele której często wykorzystywali różne potoczne wyrazy w rozmowach między sobą. Zgodnie z etymologią ludową, termin drag jest akronimem wyrazu „ubrany jak dziewczyna” (ang. dressed resembling a girl), wykorzystywanego do opisu transwestytów. Określenie queen (ang. królowa) często wiążą z tym, że w strojach i rekwizytach drag queen często wykorzystywały atrybuty charakterystyczne dla osób królewskich. Uważa się również, że określenie queen zostało utworzone od archaicznego wyrazu quean (ang. wszetecznica), którym określano kobiety i gejów który mieli przypadkowe kontakty seksualne.

W celu oznaczenia drag queen wykorzystuje się również termin travesti (ang. female impersonator). Uważa się, że aktualnie określenie to trochę się zestarzało, ponieważ niektórzy współcześni wykonawcy nie tylko nie próbują podszyć się pod kobietę, ale również świadomie podkreślają swoją przynależność do płci męskiej.

Źródło https://www.encyklopedia.edu.pl/wiki/Drag_queen

 

Tagi:

homoseksualizm,  gej,  drag queen, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót