Partner: Logo KobietaXL.pl

Porzucony rower przy Sandfire

Robert Bogucki w Australii podróżował rowerem, ale w pewnym momencie porzucił go w rejonie Sandfire Roadhouse, przy odludnym odcinku drogi na północnym zachodzie Australii. Zostawił też część ubrań i rzeczy, po czym ruszył pieszo w stronę pustyni. Wielka Pustynia Piaszczysta położona jest w północno-zachodniej części Australii Zachodniej na południe od wyżyny Kimberley, w 2009 roku wpisana została na listę rezerwatów biosfery UNESCO. Obszar jej wynosi ok. 360 000 km².

Nie była to zwykła wycieczka turystyczna ani przypadkowe zgubienie trasy. Bogucki później tłumaczył, że chciał pobyć sam, pościć, modlić się i sprawdzić, dokąd zaprowadzi go wiara.

Alarm podniesiono 26 lipca, gdy turyści znaleźli jego rower. Początkowo policja nie wiedziała, kim jest mężczyzna, który odszedł w głąb pustkowia. Dopiero dzięki dokumentom i rachunkowi hotelowemu, ustalono jego tożsamość. Gdy skontaktowano się z rodziną w Stanach Zjednoczonych, okazało się, że Bogucki pisał wcześniej o planach przejścia przez Wielką Pustynię Piaszczystą.

Teren, na który wszedł, należy do najbardziej wymagających obszarów Australii. To ogromna przestrzeń czerwonej ziemi, suchych koryt, kolczastego spinifeksu i rozległych odcinków, na których trudno znaleźć cień, wodę i orientacyjne punkty. W ciągu dnia temperatura potrafiła przekraczać 30 stopni Celsjusza, a bez regularnego dostępu do wody człowiek w takim miejscu szybko traci siły.

 


Poszukiwania i decyzja o przerwaniu akcji

W poszukiwania Boguckiego zaangażowano australijską policję, tropicieli aborygeńskich, psy i śmigłowce. Sprawdzano okolice trasy, miejsca, w których mógł szukać wody, oraz ślady prowadzące w stronę Edgar Ranges. Poszukiwania były trudne, bo zaginiony nie zostawił jasnego planu wyprawy, a pustynny teren szybko zacierał tropy.

Przez kolejne dni nie znaleziono Roberta. Policja zaczęła zakładać, że mężczyzna prawdopodobnie nie przeżył. Oficjalne poszukiwania przerwano 9 sierpnia, po kilkudziesięciu dniach od jego wejścia na pustynię. Decyzja wywołała spór, bo część osób uważała, że nawet po takim czasie Bogucki mógł nadal iść, szukać wody i próbować wydostać się z buszu.

Rodzina nie pogodziła się z zakończeniem akcji. Bliscy wynajęli prywatną ekipę ratunkową ze Stanów Zjednoczonych, którą kierował Garrison St. Clair. Amerykańska grupa przyleciała do Australii z psami tropiącymi i własnym sprzętem. Wokół sprawy pojawiło się duże zainteresowanie mediów, a nad pustynią zaczęły latać także helikoptery telewizyjne.

 


Nowe ślady i znak z kamieni

Po wznowieniu poszukiwań pojawiły się pierwsze konkretne sygnały, że Bogucki mógł żyć dłużej, niż zakładano. Znaleziono ślady stóp prowadzące w stronę Edgar Ranges. Później natrafiono na jego obóz. Była tam plandeka, butelka po wodzie, opakowanie po batoniku, notes z chaotycznymi zapiskami i Biblia. Dla poszukiwaczy był to ważny punkt, bo wskazywał, że nie wszystkie tropy urwały się zaraz po porzuceniu roweru.

W rejonie poszukiwań zauważono też znak ułożony z kamieni. Napis "HELP" i strzałka na czerwonym podłożu sugerowały, że Bogucki próbował naprowadzić kogokolwiek na swój ślad. To zmieniło atmosferę akcji. Nadal nie było pewności, czy żyje, ale pojawił się dowód, że w którymś momencie miał świadomość zagrożenia i próbował wezwać pomoc.

23 sierpnia 1999 roku ekipa z helikoptera telewizyjnego Channel Nine wypatrzyła go w rejonie Edgar Ranges. Bogucki był wychudzony, odwodniony, zarośnięty i wyczerpany, ale żył. Gdy go odnaleziono, miał przy sobie niewielki plecak i wodę w słoiku. Mówił, że jest głodny i zmęczony. Przetransportowano go do szpitala w Broome.

 


Jak przeżył na pustyni

Bogucki spędził na pustyni 43 dni. W tym czasie stracił około 20 kilogramów. Przez pierwsze dni miał niewielkie zapasy jedzenia, później żywił się tym, co znalazł po drodze: roślinami, kwiatami i korzeniami. Pił wodę z naturalnych zbiorników, błotnistych kałuż, małych oczek wodnych i miejsc, w których mogła utrzymywać się wilgoć.

Starał się iść wtedy, gdy upał był mniej dotkliwy, a w najgorszych godzinach odpoczywał. Według jego późniejszych relacji pokonywał długie odcinki pieszo i mógł przejść setki kilometrów od miejsca, w którym porzucił rower. Jego przeżycie uznano za wyjątkowe, bo w takim terenie brak wody, orientacji i ochrony przed słońcem bardzo szybko prowadzi do odwodnienia, majaczenia i utraty sił.

Po uratowaniu, Bogucki mówił, że wyprawa wymknęła mu się spod kontroli. Nie przedstawiał jej jako zwykłego wypadku, ale jako świadomą decyzję, której konsekwencji nie przewidział. Australijska policja uznała jego zachowanie za skrajnie nieodpowiedzialne.

 

Powrót po latach

Sprawa Roberta Boguckiego stała się jedną z najbardziej znanych historii przetrwania w australijskim outbacku. W 2025 roku ABC wróciło do niej w podcaście i reportażu "Nowhere Man". Po 26 latach Bogucki wrócił do Australii i pojechał w rejon, z którego wyruszył na pustynię.

Spotkał się także z Merridoo Walbidim, jednym z aborygeńskich tropicieli zaangażowanych w poszukiwania w 1999 roku. Bogucki mówił po latach o poczuciu winy wobec ludzi, którzy szukali go w trudnym i niebezpiecznym terenie.

Kinga Gieraga

 


Źródła:

https://www.theguardian.com/world/1999/aug/24/7

https://www.latimes.com/archives/la-xpm-1999-aug-24-mn-3068-story.html

https://www.abc.net.au/news/2025-07-06/robert-bogucki-nowhere-man-on-his-43-days-in-the-desert/105234668

https://www.abc.net.au/listen/programs/latenightlive/nowhere-man-survival-robert-bogucki-desert-missing-person/105539428

https://www.abc.net.au/listen/programs/expanse/06-expanse-nowhere-man-lost-and-found/105448912

https://www.abc.net.au/news/2025-08-24/garrison-st-clair-search-leader-who-looked-for-robert-bogucki/105267750

https://www.abc.net.au/mediawatch/episodes/30899/9976664

https://thewest.com.au/news/wa/great-survival-stories-robert-bogucki-ng-ya-130515

https://www.youtube.com/watch?v=-EgYHCJp75Y

https://www.youtube.com/watch?v=zkJODzsRzOo

https://www.youtube.com/watch?v=-JLEkcqry80

https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Bogucki

Tagi:

podróż ,  pustynia ,  Australia , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Newsletter
zapisz