Partner: Logo KobietaXL.pl

Kalinowski to współwłaściciel marki CarBone. Car Bone zajmuje się tak zwanym custom – buildingeim. Porsche są przerabiane indywidualnie na zamówienie właściciela. Powstaje samochód marzenie o zupełnie nowym wyglądzie. W kolejce do CarBone ustawiają się ludzie z całego świata. Na ostateczny wynik można czekać i kilka lat, ale nikogo to nie zraża. Bo ważny jest finalny efekt. Ale dla Pawła kalinowskiego nie liczy się wyłącznie biznes. Jest absolwentem ASP. Porsche to dla niego nie tylko samochód, to również specyficzny sposób patrzenia na świat.

 


Czytaj więcej: https://www.onet.pl/kultura/kobieta-xl/w-polsce-pawel-kalinowski-jest-nieznany-z-zagranicy-ustawiaja-sie-do-niego-kolejki/223vnjm,0666d3f1

 


- Kilka miesięcy temu pokazałem w Tokio projekt Shinjuku. Była to artystyczna interpretacja Porsche 911 inspirowana fikcyjnym nocnym rajdem z tokijskiej dzielnicy Shinjuku do toru Fuji Speedway – mówi Paweł Kalinowski. - Po powrocie do Polski zostało mi jednak jedno pytanie. Co zostaje po przygodzie, kiedy już się skończy? Tak powstał Ghost Layer of Shinjuku (Widmo Shinjuku).To instalacja artystyczna zbudowana wokół skorupy Porsche 356. Nie interesowało mnie ratowanie kolejnego samochodu. Bardziej interesował mnie moment, w którym samochód przestaje być samochodem i staje się nośnikiem pamięci.

Czytaj także: https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/jest-tylko-piec-takich-egzemplarzy-polak-pomalowal-unikatowe-porsche/ts3jy4g,30bc1058

 

Opis instalacji.


Kierowca zniknął. Ślady zostały. To motto przyświecające instalacji. Coś co jest już tylko wspomnieniem, rzeczy, które dla obcych nie mają znaczenia. Dlatego w samochodzie

znajduje się jedenaście notatek napisanych po japońsku oraz jedenaście artefaktów zamkniętych w szklanych słojach. Są tam między innymi fragmenty lustra, rdza, piasek, popiół, dziecięcy rysunek rodziny, stare zdjęcie rodzinne oraz fragment mapy.

- Notatki należą do fikcyjnego japońskiego kierowcy rajdowego z końca lat sześćdziesiątych. Nie opowiadają jednak o samochodach. Opowiadają o wyborach – mówi Paweł Kalinowski. - Bo mnie nie tylko interesują samochody. Od nich bardziej interesują mnie ludzie.

Kierowca zniknął. Ślady zostały.


Jedna z notatek nich brzmi: „Ojciec już dawno wybrał za mnie przyszłość.”, inna: „Nie poszedłem na rozmowę kwalifikacyjną.” czy: „Opuściłem jej uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego.” Wokół każdego z tych zdań można napisać w wyobraźni scenariusz czyjegoś życia, wyobrazić sobie trudne decyzje, przed którymi ten ktoś musiała stawać.

- Interesują mnie ludzkie wybory w kontekście presji rodzinnej czy kulturowej – mówi Kalinowski. - To nie jest historia o motorsporcie. To historia o presji społecznej, oczekiwaniach rodziny i cenie, jaką czasem płacimy za własne marzenia.Samochód jest miejscem, w którym coś się wydarzyło.
Zostawiam okruchy. Nie ma początku i końca.

Jeden z artefaktów.


Projekt miał premierę podczas Hel Riders na Półwyspie Helskim. Jeszcze przed premierą zainteresował się nim Type 7, oficjalny magazyn lifestyle'owy Porsche. Instalacja stoi i będzie stała przez najbliższe 3 miesiące na polu campingowym Chałupy 6. 

- Po sezonie moim marzeniem byłoby wstawienie instalacji do muzeum sztuki nowoczesnej. Warszawa, Łódź, Berlin, Tokyo? Bardzo chciałbym to pokazać na Art Week w Tokyo w listopadzie – mówi Kalinowski. -  Petrolicious już  wyraziło zainteresowanie. Chcą zrobić film o tym projekcie. Widmo Shinjuku powoli idzie w świat.

 

Zdjęcia Przemysław Borowczyński, Piotr Stępień 

Tagi:

Paweł Kalinowski ,  porsche , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Newsletter
zapisz