Partner: Logo KobietaXL.pl

W zeszłym roku 60 proc. Polaków zadeklarowało, że wyjedzie na urlop w okresie czerwiec - wrzesień. Niemała grupa zdecydowała się także na wakacje poza ścisłym sezonem. Część z nas, aż 7,5 mln osób postanowiło spędzić swoje wolne dni za granicą[1]. A gdzie wyjeżdżaliśmy najchętniej? Największą popularnością cieszyła się Hiszpania Chorwacja i Grecja. Polacy też chętnie wybierali Włochy i Bułgarię. W tym roku oprócz „standardowych” destynacji modna jest także Tajlandia. Jednak bez względu na to, czy wakacje spędzamy nad pobliskim jeziorem, polskim morzem czy na Wyspach Kanaryjskich, wakacyjny wyjazd prawie zawsze wiąże się z dużymi wydatkami. Niestety także z tymi nieplanowymi. Dodatkowa opłata na lotnisku, o której nie wiedzieliśmy czy konieczność zapłaty za parking przy hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, mogą skutecznie popsuć nam urlop, co więcej – uszczuplić nasz portfel, a w niektórych przypadkach zmusić nawet do uruchomienia karty kredytowej lub wzięcia pożyczki. Jak podpowiada ekspert Intrum, takich dodatkowych kosztów można uniknąć, wystarczy tylko być uważnym i znać kilka prostych zasad organizowania wakacyjnych wyjazdów.    

  1. Sprawdź dokładnie biuro podróży

Gdy marzą nam się zorganizowane wakacje typu all inclusive, powinniśmy dokładnie sprawdzić organizatora naszej wyprawy. Chociaż wydaje się, że z ostatnią falą upadłości biur podróży mieliśmy do czynienia już kilka lat temu, to nadal należy mieć się na baczności, bo możemy mieć nie tylko popsute wakacje, ale możemy także narobić sobie długów.

Przede wszystkim, warto wybierać duże, renomowane biura podróży. Mogłoby się wydawać, że w tych mniej znanych wycieczki będą tańsze, ale tak nie jest. To właśnie znane sieciówki, które mają dużo punktów sprzedaży i klientów, mogą sobie pozwolić na obniżanie cen, a „nie stać” ich na nierzetelne praktyki. Jeżeli jednak nadal będziemy mieć wątpliwości co do biura podróży, które chcemy wybrać, zawsze możemy sprawdzić taki podmiot. Gdzie? Możliwości jest wiele. Jedną z nich jest Centralna Ewidencja Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych prowadzona przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, do której wpisane są legalnie działające firmy turystyczne. Warto również zweryfikować wiarygodność finansową biura podróży w Krajowym Rejestrze Sądowym. Sprawdzimy w ten sposób, czy nie zalega ono z jakimiś świadczeniami i czy jest wypłacalne. Z kolei ERIF Biuro Informacji Gospodarczej, jest bazą zawierającą listę zadłużonych organizatorów turystycznych. Wystarczy wpisać NIP wybranej firmy, aby sprawdzić jej płynność finansową. Tylko w samym 2017 r. do bazy było wpisanych ok. 238 placówek, które były zadłużone na łączną kwotę 3,5 mln zł. Możemy również włączyć monitoring firmy, by otrzymać powiadomienie o każdej informacji gospodarczej dotyczącej biura podróży, gdy tylko zostanie dopisana do bazy ERIF. Warto skorzystać z tej opcji, jeżeli wykupiliśmy wycieczkę ze sporym wyprzedzeniem.

– Znowelizowane prawo o świadczeniu usług turystycznych obowiązujące od lipca 2018 r., pomaga konsumentom zabezpieczyć się nie tylko przed upadłością wybranego biura podróży (na touroperatorach ciążą obowiązki związane z zapewnieniem odpowiednich rozwiązań na wypadek swojej niewypłacalności), ale również ogranicza ryzyko ponoszenia przez klientów dodatkowych kosztów, o których nie byli informowani na początku. Ma być to zrealizowane poprzez obowiązek przekazywania informacji podróżnym w prosty, zrozumiały i czytelny oraz niewprowadzający w błąd sposób – zaznacza Paulina Paula Bąk-Gierasimiuk, ekspert Intrum. Przed zawarciem umowy każdy organizator musi przekazać klientowi informacje o ewentualnych dodatkowych opłatach i kosztach z zastrzeżeniem, że jeżeli nie dopełni tego obowiązku informacyjnego, klient nie ponosi wspomnianych kosztów. Wyjeżdżający ma również prawo do bezkosztowej rezygnacji z wyjazdu w przypadku nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczny wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych.

– Na koniec, ale nie najmniej ważne – uważajmy na tzw. oferty last minute. Upewnijmy się czy faktycznie wycieczka, która jest nam oferowana w danym biurze podróży, rzeczywiście jest tak atrakcyjna, jak jest to reklamowane. Może okazać się bowiem, że dokładnie ten sam wyjazd u touroperatora „obok” w standardowej ofercie jest jeszcze tańszy. Jednak zawsze nasze wątpliwości powinny budzić wyjątkowe tanie, mało realistyczne oferty – dodaje Paula Bąk-Gierasimiuk, ekspert Intrum.

  1. Upewniaj się, ile w rzeczywistości kosztuje Twój nocleg

Ci, którzy nie chcą jechać na wakacje z biurem podróży, muszą sami zorganizować sobie wyjazd, w tym i nocleg. Coraz więcej osób korzysta z usługi Airbnb. To serwis, którego użytkownicy oferują innym swoją kanapę, pokój, a nawet całe mieszkania przez wybrany czas za określoną sumę. Osoby, które wybierają to rozwiązanie, doceniają, że mają większą swobodę niż gdyby zatrzymali się w hotelu i przy tym mają zapewnione wszystkie udogodnienia, dzięki którym mogą czuć się komfortowo jak w domu. Wchodząc na Airbnb, można także w pełni spersonalizować swój nocleg, wybrać nie tylko lokalizację, liczbę łóżek, rozmiar łazienki, ale nawet wystrój wnętrza, łącznie z kolorami ścian i to, jak ma być wyposażona kuchnia. Od tych czynników będzie oczywiście uzależniona cena naszego lokum podczas wakacji. Na portalu znajdziemy również więcej promocji niż gdybyśmy korzystali z hotelowych sieci. I to prawdziwe perełki, np. nocleg w kamperze zaparkowanym w centrum Paryża czy w domku na plaży. Niektórzy właśnie takich atrakcji poszukują w wakacje.

– Oprócz oczywistych zalet, Airbnb ma także „minusy”. W takiej sformalizowanej postaci, jest to stosunkowo nowy sposób rezerwacji wakacyjnych noclegów. Usługa działa na całym świecie i należy pamiętać o tym, że niektóre kraje mogą mieć odmienne, mniej rygorystyczne prawo dotyczące świadczenia usług turystycznych. Co za tym idzie, korzystając z Airbnb w pewnych miejscach, musimy mieć świadomość, że nasze prawa jako turystów mogą być chronione w mniejszym stopniu, a to może mieć duże znaczenie w razie wakacyjnych komplikacji i dogadaniu się z właścicielem mieszkania – Paula Bąk-Gierasimiuk, ekspert Intrum.

Czytajmy zatem dokładnie oferty widniejące w serwisie Airbnb i zwróćmy szczególną uwagę na wszelkie zapisy mówiące o dodatkowych kosztach, aby nie było niespodzianek. Darmowy dostęp do sieci Wi-Fi w hotelach jest zjawiskiem powszechnym, a nawet oczywistym, ale już niekoniecznie musi tak być w mieszkaniu z Airbnb. Nie zdziwmy się również, jeżeli właściciel takiego lokalu policzy dodatkowo również za niepozostawienie po sobie porządku lub korzystanie z pralki, bądź innych sprzętów domowych. Pamiętajmy również, że wszelkie transakcje finansowe powinny odbywać się na portalu i być oficjalne. Nie zgadzajmy się na poniesienie części kosztów przy rezerwacji, a potem na zapłatę reszty kosztów gotówką „do ręki” właścicielowi mieszkania.

  1. Uważaj przy zakupie biletu lotniczego

Bądźmy również czujni podczas zakupu biletu lotniczego w sieci. W Internecie znajdziemy wiele stron, na których można tego dokonać. Ceny oferowane przez pośredników dotyczące tej samej destynacji mogą się między sobą znacząco różnić. Jak w przypadku ofert biur podróży, naszą uwagę powinny zwrócić wyjątkowo niskie ceny. Wraz z rozwojem tanich linii, tanie bilety nie są „nowością”, więc przywykliśmy do niskich cen. W tym przypadku jednak obowiązuje jedna zasada: im tańszy bilet lotniczy wybierzemy, tym bardziej wzrosną koszty wszelkich „dodatków”. Przykładem jest opłata za bagaż rejestrowany. Jeżeli zdecydujemy się na podróż liniami krajowymi, cena biletu będzie wyższa, ale w jego cenę wliczony jest już koszt takiego bagażu, a w zależności o wybranej klasy – nawet i posiłek. Za tę samą wybraną destynację możemy zapłacić u taniego przewoźnika nawet 2 razy mniej, ale będziemy musieli dodatkowo zapłacić np. za nadanie bagażu (bo w cenie biletu jest uwzględniony tylko ten podręczy). Przygotowując się do podróży samolotem, sprawdźmy również dokładnie, ile może ważyć pakunek, który zabieramy ze sobą na wakacje. Nadbagaż sporo kosztuje, w przypadku niektórych linii może wynosić nawet 50 proc. wartości biletu. Może być to niemiłą niespodzianką na początku wyjazdu, która skutecznie popsuje nam urlop. Co więcej, taką opłatę będziemy musieli wnieść bezpośrednio na lotnisku i w takich sytuacjach wiele lotnisk honoruje wyłącznie gotówkę, co jest dodatkowym utrudnieniem.

 Jeszcze przed zakupem biletu lotniczego zawsze uważnie czytajmy regulaminy udostępniane przez przewoźników, by dokładnie wiedzieć nie tylko, jakie obowiązki mają względem podróżujących i jakich reguł powinniśmy przestrzegać podczas lotu, ale również po to, by poznać zasady dotyczące zwrotów biletów i ewentualnych reklamacji i cennik dodatkowych opłat. W ten sposób będziemy mogli poznać wszystkie, realne koszty naszej podróży i podjąć decyzję czy się na nie zgadzamy, czy są może one dla nas wysokie i chcemy szukać tańszych opcji  podpowiada Paula Bąk-Gierasimiukekspert Intrum.

 

[1] Dane: Mondial Assistance, 2018 r.

Tagi:

wakacje ,  pieniądze ,  długi , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót