Partner: Logo KobietaXL.pl

Okazja przyciąga

- Gdy planowałam zabieg, zrobiłam rozeznanie w gabinetach kosmetologicznych w moim mieście – opowiada Paulina. - Miałam już umówioną konsultację ze specjalistą, który miał ustalić, jaki typ kwasu zastosować i ile sesji będzie koniecznych. Taka wizyta miała mnie kosztować to około 100 zł. za samą konsultację. Lekarz uprzedził, że jeśli podczas zabiegu wykorzysta jedną ampułkę to zapłacę 1000 złotych. Za kolejną, tyle samo. Miałam pomarszczone usta i ich okolice, więc wychodziło mi 2 100 zł. To dużo.

Paulina zaczęła się wahać. W pracy rozmawiała z koleżankami, jedna z nich poradziła tańszy sposób. Od kilku lat korzystała z usług swojej znajomej, która za dużo niższa kwotę robiła swoim zaufanym klientkom, botox oraz kwas hialuronowy. Ponoć miała też jakieś swoje źródła pozyskiwania wypełniaczy. Prawdopodobnie z Chin lub innych państw spoza Unii Europejskiej. Po podliczeniu kosztów zabiegu, Paulina wybrała tańsza ofertę.

- To nie było tak, że decydowałam się na całkowitą dyletantkę - twierdzi - W naszym prawie brak jest przepisów wskazujących wprost, iż zabiegi z użyciem kwasu hialuronowego mogą wykonywać jedynie osoby z odpowiednimi uprawnieniami, czyli tylko lekarze. Czytałam, że preparat ten jest wyrobem medycznym, lecz zabiegi z użyciem wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego należą do jednych z bezpieczniejszych procedur w medycynie estetycznej. Zlekceważyłam informacje, albo nie potraktowałam poważnie, ostrzeżenia o ryzyku wystąpienia powikłań, takich jak niedrożność naczynia i związana z tym martwica, ślepota czy nawet udar. Zwyczajnie uważałam, że to mi się nie przytrafi. Moja koleżanka była na to dowodem, miała ładnie zrobione usta oraz wyrównane zmarszczki na czole. Też tak chciałam.

Zabieg u kosmetyczki został zaplanowany wieczorem, gdy właścicielka już zamknęła swój gabinet. Wszystko z początku poszło prawidłowo. Na wygładzenie zmarszczek i uwypuklenie ust poszły dwie porcje kwasu. Paulina, była przekonana, że preparat jest wysokiej jakości i nic nie ryzykuje. Zadowolona, zapłaciła połowę ceny i wróciła do domu.

 

Kwas hialuronowy z certyfikatem

- Zdecydowałam się na zabieg kwasem hialuronowym, bo jest uważany za jeden z najlepszych rodzajów wypełniaczy, ze względu na wszechstronność i odwracalność zabiegów z jego zastosowaniem – opowiada Paulina - Służy do nawilżania i odmładzania cery, modelowania owalu twarzy, policzków i brody, a także zmiany kształtu i objętości ust. Chciałam najpierw naprawić i odmłodzić usta.

Preparaty kwasu hialuronowego dostępne na rynku różnią się od siebie nie tylko stężeniem, ale także stopniem usieciowania i zastosowaną technologią sieciowania. Różnią się właściwościami fizykochemicznymi, czasem utrzymywania się w organizmie oraz zastosowaniem. Zgodnie z prawem, każdy preparat kwasu hialuronowego musi mieć certyfikat wyrobu medycznego, a to oznacza, że producent musi spełniać standardy dotyczące warunków produkcji i powtarzalności produktu. Musi również dysponować wynikami badań, z których wynika, że produkt jest bezpieczny i nie szkodzi zdrowiu i życiu pacjenta.

- Nie pytałam o certyfikat, zaufałam na słowo – przyznaje klientka – Nawet do głowy mi nie przyszło, że istnieją jakieś złe produkty.

Certyfikat potwierdza, że dany preparat jest wyrobem medycznym, świadczy o tym, że mamy do czynienia z dobrym kwasem hialuronowym. Taki preparat powstaje podczas dobrego jakościowo procesu technologicznego. Zapewnia on właściwe oczyszczenie z pozostałości ścian komórkowych bakterii, które są wykorzystywane do jego produkcji. W Unii Europejskiej obowiązują minimalne wskaźniki oczyszczenia, których przestrzegają producenci markowych preparatów. Mało tego, wielu z nich utrzymuje je na poziomie znacznie wyższym niż dopuszczalne normy. Nie wiadomo natomiast, jakie są wskaźniki oczyszczenia słabszych i tańszych preparatów kwasu hialuronowego.

A na rynku jest dostępnych całkiem sporo różnych podróbek i preparatów produkowanych w Chinach. Trudno im zaufać, ponieważ nigdy do końca nie wiadomo, jaki jest ich skład i co tak naprawdę się w nich kryje. Ponieważ tanie kwasy hialuronowe pociągają za sobą niższe koszty zabiegu, przez wiele osób mogą być uważane za atrakcyjną ofertę. Jednak zazwyczaj są to słabe preparaty gorszej jakości, które nie tylko krócej się utrzymują, ale mogą również częściej wywoływać rozmaite powikłania.

Coś jest nie tak

- Po zabiegu miałam zaczerwienione usta i skórę wokół, ale to wydawało mi się normalne – wspomina Paulina – Gdy rano wstałam, usta były napuchnięte i wszystko mnie bolało. Zaczęłam masować wargi, wyczułam grudki. Wpadłam w lekką panikę. Zadzwoniłam do koleżanki, a ona zaczęła mnie uspokajać, że to nic takiego. Grudki należy rozmasować. No to zaczęłam masować bolące usta. Dobrze, że akurat była sobota i nie musiałam wychodzić z domu.

W poniedziałek sytuacja się pogorszyła, nie tylko grudki nie ustąpiły, zaczerwienienie i ból ust oraz skóry wokół, się zaognił. Był dla kobiety nie do zniesienia. Wygląd twarzy Pauliny, stał się groteskowy. Kobieta nie chciała się pokazywać w pracy w takim stanie, czuła się fatalnie. Wzięła urlop na żądanie i udała się do kosmetyczki. Ta przekonywała ją, że przecież zabieg się udał, klientka wychodziła z salonu bardzo zadowolona, poza tym zaakceptowała okazyjną cenę, więc teraz nie ma prawa mieć żadnych pretensji.

- Kosmetyczka stwierdziła, że sama sobie jestem winna, bo musiałam masować usta brudnymi rękami i wdało się zakażenie – opowiada klientka. - Przekonywała mnie, że preparat sam by się wchłonął, a tak popsułam zabieg. Poddałam się, nie miałam argumentów, sama z własnej głupoty wpakowałam się w tę sytuację. Nie było świadków ani paragonów. Jej słowo przeciwko mojemu.

 

W domu pani Paulina zaczęła szukać w sieci informacji jak się ratować. Było jej wstyd za swoją naiwność. Okazało się, że takich sytuacji jak jej przypadek, jest bardzo wiele. Występują liczne objawy niepożądane i powikłania, zwłaszcza gdy zabiegi te wykonywane są zarówno przez osoby nieuprawnione, jak i w nieodpowiednich warunkach. Komplikacje mogą być związane z: nieprawidłową techniką wstrzykiwania, brakiem aseptyki zabiegu, reakcją organizmu na obecność ciała obcego oraz zmiennościami anatomicznymi.

- Przeczytałam na różnych stronach, że są dwa rodzaje powikłań, natychmiast po podaniu lub do 3 –5 dni od podania, oraz późne, które pojawiają się po kilku tygodniach, miesiącach, a nawet latach – mówi Paulina – Dowiedziałam się, że ludzie mogą mieć problemy o charakterze nienaczyniowym: guzki, ziarniniaki, przetrwały obrzęk, infekcje, a najbardziej niebezpieczne są powikłania po podaniu kwasu hialuronowego o charakterze naczyniowym, takie jak niedokrwienie lub martwica częściowa lub całkowita oraz zaburzenia widzenia i ślepota! Dopiero do mnie dotarło jak poważne mogą być konsekwencje pokątnych zabiegów. Aż mi się słabo zrobiło. Natychmiast poszukałam gabinetu lekarza z bardzo dobrymi recenzjami od pacjentów.

Pomoc w klinice

W klinice, do której trafiła Paulina pracują doświadczeni lekarze, którzy zajmują się też naprawą niewłaściwie przeprowadzonych zabiegów. Ponieważ problemy po nieudanych zabiegach są częste, wyspecjalizowane gabinety posiadają odpowiedni sprzęt i preparaty, które pomogą spełnić niemal każdą potrzebę estetyczną i naprawić defekty. Takim kołem ratunkowym jest hialuronidaza, czyli enzym, który rozpuszcza kwas hialuronowy wykorzystywany do wypełniania zmarszczek i bruzd. Pozwala rozbić grudki powstałe w wyniku niewłaściwego podania preparatu lub skorygować jego nadmierną ilość.

- Miałam zabieg przeprowadzany jest przez lekarza, który po konsultacji ustalił jaką ilość preparatu ma mi podać oraz miejsca wymagające ingerencji. - mówi Paulina - Hialuronidazę wprowadzono mi pod skórę za pomocą cienkiej igły w usta i wokół nich. Efekty były widoczne zaraz po zabiegu. Ale obrzęk nadal się utrzymuje. Za kilka dni powinien zejść. Potem, czyli za dwa tygodnie, znowu spotkam się z lekarzem. Z tego co widzę w lustrze, zabieg naprawczy trzeba będzie powtórzyć. Jestem załamana, miałam pięknie wyglądać, a zostałam oszpecona. Do tego zapłacę za wszystko dwa razy tyle. I nie mam żadnych dowodów na to, że oszpeciła manie ta konkretna kosmetyczka. Wszystko przez chęć zaoszczędzenia.

 

Tagi:

medycyna estetyczna ,  życie , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót