Na łamach „The Lancet” ukazały się wyniki badania, które objęło blisko 250 tys. osób z COVID-19 w wywiadzie. U ponad 30 proc. z nich w ciągu 6-miesięcy od wyzdrowienia zaobserwowano zaburzenia psychiczne lub neurologiczne. Skala problemu wydaje się szokująco wysoka...

Owszem, skala występowania zaburzeń psychicznych w tej grupie osób jest rzeczywiście ogromna, zwłaszcza wśród hospitalizowanych, a przede wszystkim tych, które z powodu ciężkiego przebiegu COVID-19, musiały przebywać na oddziałach intensywnej terapii. U niemal połowy spośród tych pacjentów rozpoznawano w ciągu kolejnych 6 miesięcy zaburzenia o charakterze psychicznym lub neurologicznym. Dla wielu z nich była to diagnoza postawiona po raz pierwszy w życiu.

Co istotne, powikłania te były wyraźnie częstsze niż w grupach osób, które przebyły infekcję wirusem grypy lub ogółem jakiekolwiek zakażenie dróg oddechowych, jednak bez historii dodatniego testu w kierunku SARS-CoV-2. Dane te pokazują, jak groźny jest to wirus także w kontekście występowania powikłań i jak bardzo chybione jest porównywanie COVID-19 do zwykłego przeziębienia czy nawet grypy.

 

Jakiego rodzaju komplikacje badacze stwierdzali najczęściej?

Jeśli chodzi o zaburzenia psychiczne, to u prawie co czwartej osoby, która przebyła COVID-19, stwierdzono co najmniej jedno zaburzenie z kręgu zaburzeń: nastroju, lękowych lub psychotycznych — przy czym zaburzenie lękowe występowało u 17 proc. badanych, a zaburzenie nastroju u ok. 14 proc. Częstymi rozpoznaniami u tych pacjentów były także późniejsze zaburzenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych oraz bezsenność.

Zaburzenia neurologiczne występowały nieco rzadziej, jednak u ponad 2 proc. osób doszło podczas 6-miesięcznej obserwacji do udaru niedokrwiennego mózgu, a u 3 proc. do dysfunkcji nerwów, splotów lub korzeni nerwowych. Obrazuje to, jak znikoma jest częstość powikłań poszczepiennych w porównaniu z ryzykiem powikłań związanych z przebyciem zakażenia koronawirusem.

 

Obserwowane problemy natury psychicznej były następstwem zmian organicznych, spowodowanych destrukcyjnym działaniem SARS-CoV-2 na układ nerwowy, czy wynikały raczej z traumy, jakiej doświadczyli pacjenci?

Jako przyczyny opisywanych powikłań wskazuje się obecnie na poziomie biologicznym na uogólniony stan zapalny w przebiegu COVID-19 oraz uszkodzenie naczyń krwionośnych mózgu. Dokładne przyczyny wpływu infekcji koronawirusa na mózg i obwodowy układ nerwowy są wciąż przedmiotem badań histopatologicznych i neuroobrazowych.

W przypadku ryzyka rozwoju zaburzeń psychicznych mówimy jednak zawsze o równoległym do przyczyn biologicznych wpływie czynników psychologicznych i społecznych. Poważny przebieg choroby, związany z hospitalizacją i realnym niebezpieczeństwem śmierci lub wystąpienia ciężkich powikłań, będzie wiązał się z traumą, której konsekwencjami mogą być m.in. późniejsze zaburzenia depresyjne i lękowe.

 

Czy są już wyniki polskich badań, oceniających wpływ zakażenia SARS-CoV-2 na kondycję psychiczną Polaków?

Niedawno zostały opublikowane wyniki badania przeprowadzonego przez Małgorzatę Gambin i wsp. z Uniwersytetu Warszawskiego na temat występowania objawów zaburzenia lękowego uogólnionego i depresji w okresie lockdownu w Polsce. Okazuje się, że objawy te w największym stopniu dotykają młodych osób dorosłych, a także osób obciążonych problemami w relacjach rodzinnych.

[LINK do publikacji: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33388494/]

Wraz z dr Anną Szczegielniak i dr Anną Rewekant prowadziliśmy natomiast polską gałąź międzynarodowego badania pt. „Estimating the Effects of COVID-19 Outbreak on Mental Health”, którego wyniki z ogromnej próby z 40 krajów świata oczekują właśnie na publikację w jednym z czasopism naukowych. W przygotowaniu jest także nasz artykuł naukowy dotyczący wyników badania grupy ponad 1500 osób z Polski. Pracujemy obecnie także z badaczami z Ukrainy nad analizą porównawczą danych z populacji polskiej i ukraińskiej. Gotowych publikacji z tego badania możemy spodziewać się w ciągu najbliższych tygodni.

 

Psychiatrzy obawiają się post-covidowego tsunami pacjentów psychiatrycznych, którzy po pandemii będą zmagali się z jej skutkami?

Z perspektywy praktyki lekarskiej, już od początku pandemii obserwujemy narastające problemy z dobrostanem psychicznym — zarówno wśród osób, które wcześniej korzystały z leczenia psychofarmakologicznego lub psychoterapii, jak i osób, które zgłaszały się na pierwszą w swoim życiu konsultację psychiatryczną. Znaczną różnorodność problemów, z którymi obecnie się zmagamy, opisaliśmy wraz z grupą autorów w książce pt. „Człowiek w obliczu nieznanego. Psychiatrzy i pacjenci w dobie pandemii COVID-19” pod redakcją dr. Sławomira Murawca i moją.

Wybuch pandemii sprawił, że od ponad roku żyjemy w niepewności jutra, obawach o zdrowie, sytuację zawodową i materialną. Niemal na całym świecie podejmowano nadzwyczajne środki w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa SARS-CoV-2. Także w naszym kraju na wiele miesięcy zamknięte zostały całe branże gospodarki, co stanowiło ogromne obciążenie psychiczne dla związanych z nimi pracowników i przedsiębiorców. Im dłużej trwa zagrożenie zdrowotne oraz ryzyko braku stabilności materialnej, tym częstszych problemów dotyczących zdrowia psychicznego będziemy się spodziewać.

Ewa Kurzyńska

https://media.pulsmedycyny.pl/aktualnosci/pr/667285/covid-19-wplywa-destrukcyjnie-na-uklad-nerwowy?ref=bulletin

 

Tagi:

pandemia,  koronawirus,  zdrowie, 

Polecane artykuły:

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót