Mieszkasz na stałe w Singapurze. Przyjechałaś z dziećmi do rodziców do Polski, uciekając przed koronawirusem. Można powiedzieć, że trafiłaś z deszczu pod rynnę…

Singapur boryka się z koronawirusem od końca stycznia. Przylecieliśmy do Polski 13 lutego, w Singapurze było wtedy 45 osób zakażonych, w Polsce żadnej. Wówczas przylot do Polski i „przeczekanie” aż wirus zniknie, wydawał się dobrym pomysłem. Szczególnie, że Polskę zupełnie ominęły poprzednie epidemie, takie jak SARS czy MERS. Niestety teraz liczba chorych w Polsce jest większa niż w Singapurze. Biorąc pod uwagę światowej klasy system opieki zdrowotnej w Singapurze, myślę że jest tam teraz zdecydowanie bezpieczniej niż w Polsce. Z jednej strony więc można uznać, że trafiliśmy z deszczu pod rynnę. Z drugiej strony, gdybym była teraz w Singapurze, to bardzo martwiłabym się o rodziców. Będąc z nimi, pilnuje żeby maksymalnie ograniczali swoje wyjścia z domu. 

 

Jak to się stało, że trafiłaś do Singapuru? Twoja kariera zawodowa jest bardzo ciekawa.

Wyjechałam z Polski w 2004 roku na studia do Wielkiej Brytanii. Po ich zakończeniu pracowałam przez 4,5 roku w Japonii. W 2014 roku firma dla której pracowałam, wysłała mnie do oddziału w Singapurze żebym wspomogła lokalny zespół w budowie sprzedaży online w Azji Południowo - Wschodniej. Od 2017 roku pracuję na własną rękę. W Singapurze poznałam męża z którym mam dwójkę dzieci. 

 

Pracowałaś w najbardziej znanych korporacjach na świecie. Zapewne nie narzekałaś na zarobki. A jednak odeszłaś. Co było przyczyną takiej decyzji?

Uważam, że najważniejszym "zasobem" jaki posiadamy jest nasz czas, natomiast skarbem rodzina. Za żadne pieniądze nie chciałam zrezygnować z jednego i drugiego. Pracując dla korporacji spędzałam większość życia w biurze. Wychodziłam do pracy przed godziną 8 rano i wracałam przed godziną 8 wieczorem. Planowałam mieć dzieci i nie wyobrażałam sobie, żeby praktycznie ich nie widzieć od poniedziałku do piątku. Ponadto, chciałam mieć możliwość w miarę częstego odwiedzania rodziców w Polsce. Jedynym więc rozwiązaniem było założenie własnej firmy i samoregulacja wymiaru pracy. 

 

Jakiś czas temu wpadłaś na niezwykły pomysł. Postanowiłaś wprowadzić na rynek unikatową zabawkę dla dzieci – Muzyczne Misie. Opowiesz, jak do tego doszło?

Nie przesadzałabym z "niezwykłością" pomysłu. Pomysł jest ważny, ale znacznie ważniejsze jest jego wdrożenie i konsekwencja. Zbyt wiele osób kończy na zastanawianiu się czy ich pomysł jest dobry, a należy przejść do weryfikacji poprzez działanie. Pomysł nie musi być rewolucyjny, żeby być dobry. Mój był bardzo prosty i myślę, że dzięki temu wypalił. Chciałam stworzyć zabawkę, która podobałaby się zarówno dzieciom jak i dorosłym, a oprócz tego miała walory edukacyjne. Pomyślałam o muzyce, gdyż pozytywnie wpływa na rozwój dzieci, jak i poprawia samopoczucie osób dorosłych. Idąc tym tropem, postanowiłam że stworzę pluszowe misie grające muzykę klasyczną. Pomysł można powiedzieć banalny, a okazało się że takich misiów jeszcze nie było. 

vosego

Dziś chcesz służyć radą i pomocą osobom, które chciałyby pójść podobną droga, ale uniknąć twoich błędów. Uważasz, że jest miejsce na nowe pomysły, a co za tym idzie na sukces? Szczególnie teraz, w sytuacji, w której jesteśmy?

Do odważnych i kreatywnych osób świat należy. Jeśli mogę kogoś wesprzeć swoją praktyczną wiedzą i zmotywować do działania, to chętnie to zrobię. Od pomysłu do dnia kiedy zaczęłam sprzedawać misie minął rok. Najwięcej czasu zabrało mi poszukiwanie informacji, jak się do tego zabrać. Jest wiele aspektów tego co robię - projektowanie produktu, współpraca z fabryką, testy na normy bezpieczeństwa, transport międzynarodowy, sprzedaż online. Nie ma takiego poradnika w którym wszystko byłoby opisane. Szczególnie, że współpracując z ludźmi z całego świata, produkując misie w Chinach i sprzedając w Stanach Zjednoczonych, sama pracuję nie wychodząc a domu. W sytuacji w której jesteśmy, udział w moich webinarze jest świetnym sposobem na spędzenie produktywnie czasu. Udział jest bezpłatny. Opowiem o tym wszystkim prostym językiem i chętnie odpowiem na pytania.

Rozmawiała Magdalena Gorostiza

 

Zainteresowanych zapraszamy na spotkanie online w sobotę 28 marca o godz. 14:00

 https://www.facebook.com/events/250178002817942/

Tagi:

biznes,  Asia Skubisz,  muzyczne misie, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.
Sprawdź niesamowite filmy:


Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót