Reklama:
blocker

Choć piszącemu ten felieton również ciężko byłoby porzucić mięsne zwyczaje, jednak jestem w stanie choć częściowo zrozumieć motywy tych, którzy mięsa jeść nie chcą. Powodów, dla których ktoś decyduje się na dietę wegetariańską, jest z pewnością więcej niż jeden. Ale tym, na którym jako osoba zgłębiająca tajniki ludzkiego umysłu chciałbym się skupić, jest empatia. Wielu wegetarian twierdzi, że nie wyobraża sobie jeść biednych, cierpiących na rzecz naszych podniebień zwierząt. To organizmy żywe, które czują, żyją i chcą tym życiem się cieszyć. Na swój sposób oczywiście. Trudno podejrzewać krowę, że chce poczytać dzieła Hobbesa czy Rousseau i zastanowić się nad tym, czy człowiek jest z natury okrutny, czy wręcz odwrotnie. Na swój krowi sposób chce ona jednak oddawać się krowim rytuałom żucia trawy czy odczuwać ciepło wiosennych promieni słonecznych. Kiedy sobie o tym pomyślimy, odczuwamy zrozumienie i wiele sympatii do tego jakże przecież sympatycznego i pożytecznego zwierzątka. Złośliwi mogliby w tym miejscu napisać, że bardzo pożytecznego, bo bez niego nie byłoby hamburgerów. Taka rzeczywistość mogłaby doprowadzić do zagłady Stanów Zjednoczonych. No chyba, że ktoś woli jadać w popularnych restauracjach typu fast food. Jeżeli w jednej z nich pewna korporacja udowodniła przed sądem, że w daniu z ryby nie ma ani grama ryby, to wyobrażam sobie, że ich wyobraźnia jest w stanie sobie poradzić z brakiem wołowiny w wołowym burgerze.

 

William Lecky sformułował w XIX wieku koncepcję kręgu moralnego. W jego myśl rodzimy się bardzo samolubni, ale z biegiem czasu zaczynamy otaczać bliskie nam osoby kręgiem moralnym, który powoduje, że troszczymy się już nie tylko o siebie. Z upływem lat krąg się rozszerza i obejmuje najpierw znajomych, dalszych znajomych, następnie: naród, rasę, całą ludzkość, a wreszcie także zwierzęta. Koncepcja kręgu moralnego przypadła do gustu Darwinowi, który pisał, że z upływem czasu emocje i uczucia naszego gatunku zdołały się rozproszyć i sięgają do wszystkich ras, ludzi, a nawet „imbecyli, ułomnych i innych bezużytecznych członków społeczeństwa”.

To, co XIX-wieczny historyk określił mianem kręgu moralnego, psychologowie poznawczy i poznawczo-społeczni określają mianem procesów kategoryzacji. Procesy te umożliwiają dzielenie napotykanych ludzi i obiektów na kategorie, dzięki którym łatwo i szybko można się poruszać po świecie i nie trzeba się za każdym razem na nowo uczyć o właściwościach każdego napotkanego egzemplarza. Wraz z kategoryzacją zachodzą procesy faworyzowania kategorii powiązanych z tą, w której znajduje się i funkcjonuje nasze Ja, a deprecjonowanie – a w konsekwencji uprzedzeniami i dyskryminacją – kategorii, które są odmienne od nam bliskich.

Kategorie, podobnie jak kręgi, mogą się rozszerzać. Możemy myśleć o kategorii wspólnej jako – wszystkich ludzi, a także – wszystkich organizmów żywych z królestwa zwierząt. Wówczas znacznie łatwiej jest o empatyzowanie, współodczuwanie i zachowania altruistyczne. Gdybyśmy krąg moralny rozszerzyli w ten sposób, to czyż nie lepszym byłoby życie wszystkich wokół? Jakże pokojową i dobrą rasą byśmy się stali. A jednak nie do końca. Choć rozszerzanie kręgu wydaje się zachowaniem związanym z wartościami typowo libertariańskimi, lewicowymi, prospołecznymi i ekologicznymi, to jednak, paradoksalnie, może prowadzić do ograniczania naszych wolności i w konsekwencji takich zachowań, które cechują skrajnie konserwatywne postawy. Jeśli bowiem rozszerzymy krąg na wszystkie organizmy żywe, to nie będziemy się godzili na uśmiercanie zarodków, intencjonalne wystrzeliwanie plemników, a nawet niszczenie wirusów. Prawdo do decydowania kobiet o własnym ciele, medycyna cofnąć musiałyby się do średniowiecza. Zaś amatorzy mięsnych potraw i samogwałtu cierpieliby na poważne rozdwojenie jaźni. A przynajmniej na silny konflikt motywacyjny. Krąg kręgiem, a życie też ma w końcu swój „wieczny życia krąg”. I trudno sobie wyobrazić obecnie rezygnację z tak licznych przyjemności i wielu tych rzeczy, które czynią nas ludźmi. Zresztą nie mam i dla wegetarian dobrych wiadomości, ponieważ rozszerzenie kręgu na wszystkie organizmy żywe oznacza też zaprzestanie odżywiania się roślinami, które także mogą przecież odczuwać.

Oczywiście takie rozszerzenie kręgu doprowadziłoby do zagłady ludzkości. A przynajmniej takiej, jaką znamy. Gdybyśmy bowiem przenieśli nasze mózgi do maszynowej powłoki, to można sobie wyobrazić scenariusz z zaprzestaniem żywienia czy koniecznością leczenia farmakologicznego. Jednak wtedy nie bylibyśmy już rasą Homo sapiens. Dlatego implikacje i pytanie o rozszerzanie kręgu są jak najbardziej trudną kwestią z punktu widzenia logicznego. Do niedawna uważano, że niewolnictwo jest ze wszech miar słuszne, prawa kobiet powinny być ograniczone, a segregacja rasowa jest potrzebna. Krąg się jednak rozszerzył i dzisiaj te kwestie są nie tylko niepoprawne politycznie, ale wręcz budzą niezrozumienie i oburzenie. W którym kierunku krąg rozszerzy się w przyszłości? Obecnie największym wyzwaniem są różnice religijne, które prowadzą do wojen, zabójstw, nietolerancji i dyskryminacji. Ten krąg powinien rozszerzyć się jak najszybciej, bo paradoksalnie różnice w tym zakresie kompletnie nie uwzględniają najważniejszych religijnych przykazań, które dotyczą miłowania drugiego człowieka, niezależnie od tego, kim jest. Im silniejsza wiara religijna, tym większa nietolerancja wobec odmienności. Ta irracjonalność i hipokryzja powoduje, że nietrudno mi zrozumieć ostre słowa Darwina.

Do poczytania:

    • Darwin, Ch. (2004/1871). The descent of man. London: Penguin
    • Lecky, W. E. H. (1955). History  of european morals from Augustus to Charlemagne. (t. 1). New York: George Braziller.
 
  • Mackie D.M., Allison S.T., Worth L.T., Asuncion G.T. (1992). The generalization of outcome-based counter-stereotypic inferences. Journal of Experimental Social Psychology, 28, s. 43-64.
  • Mackie D.M., Hamilton D.L., Susskind J., Rosselli, F. (1999). Społeczno-psychologiczne podstawy powstawania stereotypów, w: C.N. Macrae, C. Stangor, M. Hewstone (red.), Stereotypy i uprzedzenia. Najnowsze ujęcie (przekł. M. Majchrzak i in.) (s. 39-65). Gańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  • Tajfel H. (1981). Human Groups and Social Categories. Cambridge, England: Cambridge University Press.
Jarosław Świątek
 
Autor: Jarosław Świątek
Redaktor Naczelny portalu Psychologia Społeczna
Psycholog społeczny, absolwent Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu, założyciel Szkoły Inteligencji Emocjonalnej, komentator medialny i popularyzator nauki. W jego kręgu zainteresowań związanych z psychologią znajduje się psychologia społeczna, psychologia emocji i motywacji.

Tagi:

wiara,  tolerancja,  psychologia, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...