Prostyńscy, właściciele miejscowych dóbr wybudowali wówczas dwa kościoły: ku czci Trójcy Przenajświętszej i ku czci św. Anny. Erekcja parafii nastąpiła 15 czerwca 1511 roku. .

Mówi się, że to wówczas biskup Holszański przy tej okazji podarował kościołowi najcenniejszy zabytek - późnogotycką figurę Trójcy Przenajświętszej. Ma ona 125 cm wysokości, wyrzeźbiona jest w drzewie lipowym. Przedstawia majestatyczną, piękną postać Boga Ojca siedzącego na tronie, który rękoma podtrzymuje krzyż z postacią Ukrzyżowanego Zbawiciela, a nad krzyżem unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że figura wyszła spod ręki uczniów Wita Stwosza.

 

Figura Świetej Trójcy/ zdjęcie Parafia w Prostyni

Ks. Paweł Rytel-Andrianik w pracy "Sanktuarium i Parafia Trójcy Przenajświętszej i Św. Anny" podkreśla, że choć jest wiele kościołów poświęconych Trzem Osobom Boskim; jednakże według definicji Kodeksu Prawa Kanonicznego, nie są to sanktuaria na prawach diecezjalnych. Prostyń więc to jedno z nielicznych sanktuariów trynitarnych w Europie.

Kim była św. Anna? Nie znajdziemy o niej żadnej wzmianki w księgach Nowego Testamentu, choć była matką Maryi i babką Jezusa.

 

Jedyne informacje dotyczące życia świętej Anny pojawiają się w pismach apokryficznych, pochodzących z początków chrześcijaństwa.

Miała urodzić się w Judei, w Betlejem był jej rodzinny dom. Jej rodzice Stolanus i Emerentiana to potomkowie królewskiego rodu Dawida. Żyli cnotliwie i tak wychowali córkę. Anna swojego męża Joachima poślubiła, gdy miała 24 lata.

Anna była wzorem dla małżonek. Niestety Bóg ją i męża ciężko doświadczył, nie mieli potomstwa, a to w kulturze żydowskiej uważane było za hańbę i karę Bożą. Anna i Joachim dotkliwie odczuwali więc brak dziecka. Kiedy Joachim z tego powodu nie mógł złożyć ofiary w świątyni, opuścił dom, małżonkę i udał się na pustynię. Tam rozbił swój namiot i pościł 40 dni i 40 nocy, oczekując, aby Bóg go wysłuchał. Anna zaś opłakiwała męża, nie wiedząc, co się z nim stało. Często w ogrodzie modliła się i opłakiwała swój los. Pewnego razu zobaczyła gniazdo wróbli i wypowiedziała błagalną modlitwę do Boga: „Panie, Boże wszechmogący, który obdarzyłeś potomstwem wszystkie stworzenia, zwierzęta dzikie i domowe, gady, ryby, ptaki, i wszystko to cieszy się ze swego potomstwa, dlaczego mnie jedną odsunąłeś od daru Twojej łaskawości? Ty wiesz, Panie, że na początku małżeństwa złożyłam ślub, iż jeżeli dasz mi syna lub córkę, ofiaruję je Tobie w Twym świętym przybytku”. Wtedy ukazał się anioł, który zapowiedział narodzenie dziecka i powrót Joachima. W tym samym czasie Joachim również miał widzenia anioła, który oznajmił:

„Pan Bóg przyjął łaskawie twoją modlitwę i jałmużnę, otrzymasz córeczkę i nadasz jej na imię Maryja; ta córeczka będzie od dzieciństwa Bogu oddana i pełna Ducha Świętego”.

Anna w wieku 45 lat urodziła córkę, którą nazwali Maryja, i która została matką Chrystusa.

 

Leonardo da Vinci, Św. Anna/ domena publiczna

 

Kult Anny trwa od wczesnych czasów chrześcijaństwa. Jest patronką małżeństw, matek, wdów, piekarzy i żeglarzy.

 

I to właśnie św. Anna pokazała się wieśniaczce w Prostyni, co spisano w w 1511 roku w Księdze Cudów:

„W 1510 r. w noc po uroczystości Trójcy Przenajświętszej, nad ranem Małgorzata żona Błażeja usłyszała kilkakrotnie wezwanie: "niewiasto, niewiasto!". Gdy wyszła przed dom zobaczyła przy pobliskim krzyżu bardzo piękną kobietę ubraną w białe szaty, z włosami rozpuszczonymi, która leżała krzyżem na ziemi. Biła od niej jasność. Małgorzata gdy zobaczyła tę Osobę sądziła, że jest to śmierć. Gdy tak zdumiona stała, nieznana kobieta podniosła się i rzekła: "Niewiasto, nie bój się! Nie jestem ja śmierć lecz święta Anna związana z Trójcą Przenajświętszą . Idź do Prostyńskiego i powiedz, aby wzgórze przed wsią gdzie My od dawna przebywamy było poświęcone Trójcy Przenajświętszej i, żeby zaprzestano tam grzechów nieczystości , a wybudowano kościół pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej, na miejscu zaś objawienia kaplicę poświęconą św. Annie. Na znak prawdziwości mych słów są pozostawione cztery wieńce na ławeczce pod krzyżem. Trzy ze sobą złączone na znak Trójcy Przenajświętszej a czwarty na moją pamiątkę . Jeszcze się wkrótce na tym miejscu tobie ukażę ". Po tych słowach znikła.

Małgorzata zwołała swoich sąsiadów i szybko pobiegła do Bogdana Prostyńskiego i oznajmiła co się stało. Wtedy dziedzic Prostyński po wysłuchaniu tego wszystkiego, wziął ze sobą kilka osób i szybko udali się na miejsce objawienia. Rzeczywiście znalazł tam cztery wieńce, o których mówiła kobieta. Trzy były ze sobą w nadzwyczajny sposób złączone a czwarty był połączony z nimi splotem trawy. Pan Prostyński wziął z ławeczki wianki i powiesił je na krzyżu. Od tego dnia rozpoczęły się dziać w Prostyni liczne cuda, wielu chorych zostało uzdrowionych.”

 

Korona Św. Anny/ zdjęcie Parafia w Prostyni w

 

Treść tego objawienia zarówno w języku łacińskim jak i polskim, została wypisana na tablicy umieszczonej w zakrystii kościoła Trójcy Przenajświętszej wybudowanego przez Prostyńskich. Tablica ta jednak nie dotrwała do naszych czasów.

 

Św. Anna zaczęła objawiać się okolicznym mieszkańcom, zachęcając ich do odwiedzenia Prostynia. Księga Cudów opisuje kolejne przypadki, które miały miejsce w następnych latach. W 1511 roku objawiła się ciężko chorej kobiecie z Kamieńca, która po pielgrzymce do Prostyni wyzdrowiała. W 1513 roku kobieta z Paśniowa, chorująca od sześciu lat miała wizję, że aby wyzdrowieć, musi odwiedzić miejsce objawienia św. Anny. Uczyniwszy to, wyzdrowiała. W 1536 roku św. Anna ocaliła swoją imienniczkę, niesłusznie oskarżoną o spędzenie płodu, za co groziło jej spalenie. W 1540 roku inna kobieta z Wysokiego nie dotrzymała obietnicy pielgrzymki do Prostynia. Bóg ukarał ją za to ślepotą. I jej objawiła się św. Anna, mówiąc, że jeśli spełni obietnicę, wzrok swój odzyska.

 

Jednak, jak pisze Ks. Paweł Rytel-Andrianik, choć te objawienia są doskonale udokumentowane, mieszkańcy najbardziej wspominają to, które miało miejsce w 1904 roku, wielu zaś nawet nie wie, o poprzednich objawieniach. Opisał je swej broszurze o Prostyni ks. Stefan Obłoza:

"Drugie objawienie się ś-tej Anny przechowała miejscowa tradycya. Wieś Złotki odległa jest od Prostyni przeszło wiorstę , przedziela je dawne łożysko Bugu zamulone i drobnemi krzewami gdzieniegdzie pokryte. Drogi z tej wsi do Prostyni nie było, a kto chciał tu przedostać się, sześć wiorst drogi na około odbywać musiał. Pewnego dnia, pod jesień, nad wieczorem przybyła niewiasta ubiorem podobna do zakonnicy, do jednego rolnika w Złotkach i żądała przewiezienia jej do Prostyni. Cnotliwy gospodarz, założywszy woły do woza, chciał jechać zwykłą drogą - bydlęta zaś gwałtownie zwróciły na łąki w prostym kierunku do Prostyni. Nie pomogły nawoływania, szły bez zapadania w tę stronę. Przestraszony gospodarz obejrzał się na osobę, którą wiózł, a ta do niego rzekła: "nie bój się!" Zatem na wolę Bożą się zdał i jechał dalej. Przebył szczęśliwie moczary, a woły zatrzymały się przed pagórkiem, na którym stoi obecny kościół. Osoba nieznana zaszła z wózka, powiedziała do gospodarza te słowa: jestem święta Anna, idę oddać cześć Trójcy Świętej", zatrzymała się na środku pagórka, uklęknąwszy, złożyła ręce jak do modlitwy, a po niejakim czasie zniknęła. Świadek tego zdarzenia teraz zrozumiał dlaczego woły jego przeszły miejsce swobodnie, które uważano za przepaście. Wrócił tąż samą drogą, opowiedział, co widział i słyszał, a pobożni mieszkańcy pobudowali w tem miejscu kapliczkę ku czci ś-tej Anny , która stoi blizko dzwonnicy na środku obszernej drogi do dnia dzisiejszego. patnicy zawsze kapliczkę tę mają w poszanowaniu i modlą się przy niej, droga zaś wskazana przez ś-tą Annę i dziś jest jedyna drogą miedzy Złotkami a Prostynią, nieco sprostowana".

 

Figura Św. Anny/ zdjęcie Parafia w Prostyni

W archiwach parafialnych znajdują się nie tylko opisy objawień, dochodziło też do wielu cudów, szczególnie uzdrowienia. W archiwum parafialnym pozostał odpis tłumaczenia Księgi Cudów. W zachowanej księdze brakuje wielu kart i nie ma opisu z lat 1543 - 1785 r. Na zachowanych stronicach jest mowa o różnych rodzajach uzdrowień m. in. z reumatyzmu 14 osób, uzdrowienia 13 niewidomych, 12 uwolnień od silnej gorączki, wyzwolenie 4 osób z więzienia, odzyskanie równowagi psychicznej - w 3 przypadkach, uzdrowienia od silnych bólów głowy - 2 wzmianki, łaska poprawy zdrowia po komplikacjach okołoporodowych dla dwóch matek, odzyskanie wiary przez dwie osoby, uwolnienie od paraliżu - 1 osoba, zrośnięcie się pękniętej szczęki - 1 przypadek, uwolnienie jednej osoby od silnych pokus szatańskich, jest mowa również o 6 zdarzeniach odzyskania przytomności po utonięciu oraz przywrócenie do życia 5 osób

 

Wiele z uzdrowień miało już miejsce w XX wieku. Jedno z nich dotyczy p. Janiny Nioczyn, która tak o tym napisała: "Oświadczenie do pisma z dnia 10. 08. 1995 r. w sprawie mojego uzdrowienia w Prostyni . Pod piersią zrobiła mi się ciemna plama a na niej narośl podobna do kurzajki, która po pewnym czasie zaczęła się bardzo szybko powiększać. Byłam tym przerażona, gdyż podejrzewałam, że to jest rak skóry ten najgroźniejszy czerniak. Ponieważ przez 40 lat pracowałam w pogotowiu w Warszawie a wiec miałam kontakt z wieloma przypadkami chorób. Nie mogę tego udokumentować, gdyż nie byłam z tym u lekarza, gdyż wiedziałam, że zostanę skierowana natychmiast na usunięcie tej narośli operacyjnie, a tego się bałam. W dniu 11 czerwca byłam razem z moją cioteczną siostrą w Prostyni na odpuście Świętej Trójcy, podczas którego odbywała się Konsekracja Kościoła. Byłam u spowiedzi i Komunii Świętej, bardzo się modliłam. Potem zauważyłam, że ta narośl nie powiększa się, odskoczyła od skory i wisiała jakby na nitce, poczym odpadła. Ciemna plama zmniejszyła się i zmieniła kolor z ciemnego, prawie czarnego na jasny i w krótkim czasie pozostało po tym tylko malutkie znamię, które już przestało być groźne. W dniu 3 sierpnia 1995 roku pojechałam z pielgrzymką autokarową zorganizowaną przez Związek Emerytów i Rencistów w Michałowicach do Prostyni, aby podziękować Trójcy Przenajświętszej za uzdrowienie mnie z niebezpiecznej choroby (...)”. To i inne świadectwa będące w posiadaniu parafii, traktowane są jak dowód na działania Łaski Bożej w sanktuarium Trójcy Przenajświętszej w Prostyni.

 

Sława tego cudownego miejsca była na tyle wielka od wieków, że w 1547 roku przybyła tu w pielgrzymce królowa Bona, żona Zygmunta Starego. Prostyń znalazła się na jednej z najstarszych map ziem polskich - na mapie Wacława Grodeckiego z 1596 roku.

 

Dawny kościół w Prostyni/ zdjęcie Parafia w Prostyni

 

 

W czasie II wojny światowej na terenie parafii, w Treblince powstał obóz zagłady, w którym Niemcy zamordowali około 800 000 Żydów. W pobliżu obozu zagłady zlokalizowany był karny obóz pracy, w którym zginęło około 15 000 więźniów. 19 lipca 1944 roku wycofujący się Niemcy wysadzili kościół w powietrze. Przed zniszczeniem kościoła Niemcy pozwolili ks. Ludwikowi Warpechowskiemu, wynieść ze świątyni cenniejsze zabytki. Dzięki temu ocalała figura Trójcy Przenajświętszej.

 

Obecny kościół wybudowano w 1954 roku. Odbywają się tu odpusty – Trójcy Przenajświętszej i Św. Anny. Ten ostatni ma zawsze miejsce w ostatnią niedzielę lipca.

 

 

Wykorzystano zdjęcia ze strony Parafii w Prostyni za jej zgodą.

 

 

Źródła: https://www.academia.edu/12632579/Objawienia_%C5%9Bw._Anny_w_Prostyni

http://www.parafiaprostyn.pl/index.php

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ta_Anna

 

Tagi:

cuda,  wiara,  kościół katolicki,  historia, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót