Ja od sześciu lat pracuję w domu. Tak naprawdę pandemia i lockdown niewiele zmieniły w moim życiu. Ty jednak uważasz, że zdalna praca ma na ludzi wpływ niebagatelny. Chodzi o spotkania z innymi ludźmi?
Spotkania z ludźmi to jeden z tych elementów pracy zdalnej, którego ewidentnie brakuje. Zacznę może od początku. Ty podjęłaś decyzje samodzielnie, zaopatrzyłaś się w odpowiedni sprzęt i zorganizowałaś przestrzeń do pracy. Teraz przejście na pracę zdalną nie oznacza tego komfortu. W małym mieszkaniu trudno wygospodarować osobną przestrzeń,  a chcielibyśmy oddzielić życie prywatne i zawodowe. Granice strefy zawodowej i osobistej zacierają się często szefom, trudno mówić o nadgodzinach. Praca poza domem to chociażby droga z pracy i do pracy to czas zarezerwowany dla nas na chwilę dla siebie. Przejście spacerem po mieszkaniu tego nie daje.  Praca zdalna pozwoliła też części osób zweryfikować swój stosunek do miejsca pracy. Pokazała czy praca daje satysfakcje, czy jest to to, co chcemy robić. Odpowiedzi na te pytania są różne.
 
 
W izolacji odzywają się nasze demony, najgłębsze lęki?
Oczywiście, że tak, ale każdy lęk w różnym natężeniu. Jednak całkowity brak kontaktów odczuwa każdy.  Spotkania przez komunikatory wymagają sprzętu, dobrego internetu, a i tak często połączenie się wiesza lub zacina. To bardzo męczy, coraz częściej wyłączamy kamerki, bo to pozwala na lepszą jakość łącza. Spotkania w realu działają na wszystkie nasze zmysły i wtedy są one dostymulowane na odpowiednim dla nas poziomie. Poza spotkaniami z ludźmi lockdown pozbawił nas części możliwości decydowania o sobie. Do tego od prawie 9 miesięcy żyjemy w permanentnym poczuciu zagrożenia. Część osób przechorowało i wiedzą, co oznacza przechorowanie COVID 19, część żyje w napięciu by się nie zakazić, znasz coraz więcej ludzi, którzy mieli ciężki przebieg, lub nawet umarli. To powoduje naturalny proces żałoby czas, gdy   potrzebujemy fizycznej obecności drugiego człowieka. To sprawia, że częściej towarzyszy nam lęk czyli subiektywne poczucia zagrożenia. Jeśli jednak mimo lęku funkcjonujesz normalnie, to pomogą ci techniki relaksacyjne. W przeciwnym wypadku wskazana jest pomoc lekarza psychiatry i lub psychoterapeuty.
 
 
Z drugiej strony, gdy na to popatrzymy, zdalna praca ma swoje zalety. Mniej wydajemy na ubrania, na kosmetyki, buty. Okazuje się, że zbyt często mamy nadmiar rzeczy.
Tak, oczywiście mniej rzeczy kupujemy, odkrywamy minimalizm, ale na dłuższą metę to będzie dobre dla tych, którzy i tak rozważali taki styl życia. Obecnie przewartościowujemy nasze priorytety, jednak te drobne przyjemności są potrzebne dla zachowania równowagi psychicznej . To mniejsze zużycie rzeczy wynika nie tylko z tego, że nie potrzebujemy ich, a często dlatego że nie mamy gdzie ich używać. Wspomniane przez ciebie buty – nie kupujemy nowych, bo zwyczajnie mniej chodzimy.
 
`
 
A może w wielu przypadkach już tak zostanie? Zdalna praca ma zalety – niższe koszty utrzymania biur, mniejsze korki na mieście, odciążony transport publiczny. 
Moim zdaniem w części miejsc pozostanie praca pół na pół. Możliwość spotkań towarzyskich zapełni częściowo lukę braku kontaktu ze współpracownikami. Jeśli praca zdalna będzie wyborem, a nie koniecznością wtedy bilans zysków i strat będzie na plus. Na razie to jednak przymus, dla wielu bardzo trudny.
 
Rozmawiała Magdalena Gorostiza
 
zdjęcie Michał Piecha

Tagi:

koronawirus,  pandemia,  lęk,  strach, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót