Partner: Logo KobietaXL.pl

Koszmarny pech

Megan Dixon, z Cambridgeshire w Wielkiej Brytanii, ma dzisiaj 21 lat. Dziewczynę dotknął ogromny pech, była normalnie rozwijającym się dzieckiem, pełnym energii i radości oraz planów na przyszłość. Niestety los miał inne plany. Tragedia miała swój początek, gdy Megan skończyła 13 lat. Wtedy zachorowała na krztusiec oraz mononukleozę zakaźną. Trafiła do szpitala na cztery dni badań, została na kilka lat. Choroba miała tak ciężki przebieg, że medycy byli wobec niej bezradni. Dziewczynka po roku leczenia przestała chodzić. Lekarze początkowo zdiagnozowali u niej encefalopatię mięśniowo-rdzeniową (ME). Ta choroba charakteryzuje się patologicznym nasileniem objawów po minimalnym wysiłku fizycznym lub umysłowym. Ludzie dotknięci taką przypadłością zmagają się m.in. ze zmęczeniem, które nie mija po odpoczynku i jest tak obezwładniające, że uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Chorych dotyka silny ból głowy, zaburzenia pamięci i koncentracji, zwanymi mgłą mózgową, nadwrażliwość na światło i dźwięki. Stale cierpią na przewlekły ból mięśni oraz stawów. Mają zawroty głowy, omdlenia, gdy się wyprostują do pozycji stojącej, dotyka ich bezsenność, problemy z termoregulacją, czyli jest im zbyt zimno lub zbyt gorąco.
- Gdy rozpoczęłam leczenie było coraz gorzej – powiedziała Megan Dixon w artykule pt. „Woman Spent Years in Hospital After Her Legs Locked and Turned Upwards at a 45-Degree Angle. Now, She Needs an Amputation”, opublikowanym na stronie people.com.-  Kiedy miałam 16 lat, przestałam samodzielnie siedzieć, miałam coraz większe trudności z mówieniem. Zaczęto podejrzewać, że mam udar.

Dziewczyna została przewieziona do szpitala w Bristolu. Tam przestała mówić, nie mogła się ruszać, bo nie miała siły, straciła także wzrok.
- Czułam, jak kości w nogach zgrzytają, ale stale słyszałam od lekarzy, że ten ból i koszmarne doznania, są tylko w mojej głowie, bo tak naprawdę nie istnieją – wspomina Megan – A ja bezgłośnie krzyczałam 24 godziny na dobę.
W końcu nastolatka zapadła w stan przypominający śpiączkę, nie miała pojęcia co się z nią dzieje. Była przerażona. Dopiero wtedy zdiagnozowano u niej FND, czyli Czynnościowe Zaburzenia Neurologiczne. Ta choroba powoduje drgawki, jak przy napadach padaczkowych, paraliż, drżenia. Objawy nie wynikają z uszkodzenia mózgu, lecz z błędów w jego działaniu, wysyła on do ciała złe sygnały.

 

Droga przez mękę

Megan Dixon przebywała w dziecięcym szpitalu do ukończenia 18 lat, potem została przeniesiona do Eagle Wood Neurological Care Center. Miejsce było odległe od domu, a ona mentalnie  była jeszcze dzieckiem, które pięć lat leżało w szpitalu odizolowane od normalnego życia. Czuła się bardzo samotna.
- To nie było łatwe, także dla rodziców, którzy musieli zostawić mnie samą. Lecz przecież nic nie mogłam zrobić. Byłam sparaliżowana od szyi w dół – powiedziała Megan  w artykule „I went into hospital for four days and came out two years later”, opublikowanym na stronie BBC. - Nic nie widziałam, nie mówiłam. Nienawidzę tego słowa, ale wówczas byłam całkowicie bezbronna, uwięziona w swoim ciele.

Lekarze próbowali jej ulżyć. Częściowo im się to udało. Z nawet 50 napadów padaczkowych dziennie, od kwietnia 2025 roku ich liczba spadła do 10-15.
- Zanim to nastąpiło byłam w takim stanie, że omal w tym szpitalu nie umarłam  – opowiada Megan. – Organizm zaczynał się wyłączać. Medycy byli świadomi, że w każdej chwili mogę odejść. Ostrzegli rodziców, aby byli przygotowani na najgorsze. Byli przekonani, że nie dożyję osiemnastki. Tymczasem mam już ponad dwadzieścia lat.
Rodzina Megan przeżywała piekło, nie byli zadowoleni z opieki, jaką otoczono córkę. W końcu podjęli decyzję aby ich dziecko trafiło do prywatnej placówki, która specjalizowała się w zaburzeniach neurologicznych.
- Byłam bezwładna, musiałam pracować nad odzyskaniem wszystkich funkcji – opowiadała dziewczyna.
Mimo profesjonalnej terapii stan nóg Megan Dixon pogarszał się. Rodzina szukała pomocy u znanych chirurgów, pięciu z nich odmówiło leczenia.
- Kiedy w końcu znalazł się specjalista, który był w stanie pomóc, niestety minęło tyle czasu, że uszkodzenia kolanach były już nieodwracalne – przyznaje Megan.

Amputacja szansą na nowe życie

Na dzisiaj stan Megan jest taki, że lewe kolano zostało wygięte do tyłu pod kątem 45 stopni. Prawe nieco mniej, ale też jest znacznie zdeformowane.
- Jak zapewnili lekarze jedyną szansą na jakiekolwiek funkcjonowanie jest amputacja obu nóg – przyznaje dziewczyna.
 Teraz, jak opowiada, musi się czołgać, albo korzystać z wózka inwalidzkiego, żeby się w ogóle poruszać.
- Przemieszczenie się z podłogi na łóżko to prawdziwa męka, ponieważ ciężar ciała naciska na chore kolana – opowiada. – Aby skorzystać z toalety muszę być noszona, proste czynności stają się niezwykle trudne.

Megan zdecydowała się na amputacje obu nóg do kolan, by móc dać sobie szanse na życie bez bólu. Jej operacje zaplanowano na 20 sierpnia 2026 roku. Marzy, by w przyszłości, wspólnie ze swoim chłopakiem Oliverem Carrickiem, który bardzo o nią dba i otacza ją miłością „mogła wychodzić do zoo, mieć go u boku i trzymać za ręce”.
Niedawno para zaręczyła się, bo jak oboje uważają, „niepełnosprawność nie oznacza, że ​​nie można być kochanym”.
Megan marzy, by pracować jako stylistka paznokci. Ale szansą na niezależność po operacji był tylko specjalistyczny wózek elektryczny. Niestety rodziny Megan nie stać było na taki wydatek. Rodzice i narzeczony już dostosowali dom oraz podjazd do jej potrzeb. A ona skorzystała z portalu GoFundMe, gdzie poprosiła ludzi o pomoc w zakupie wózka, który umożliwiłby jej w miarę normalne życie. 

Znaleźli się darczyńcy, którzy spełnili jej marzenie. Megan była niezwykle wzruszona i serdecznie wszystkim podziękowała za wsparcie. Ten dar zdjął z jej bark ogromny ciężar. Dziewczyna już się nie martwi o przyszłość po operacji, ale jest pełna obaw, co do samej amputacji.
- Jeśli grozi ci amputacja, chcę być z tobą szczera – nie ma słów, które mogłyby pomóc. To druzgocące i zmieniające życie doświadczenie, którego nikomu nie życzę. Możesz tylko żyć dniem dzisiejszym. Będą dni, kiedy poczujesz się przytłoczony, i to jest w porządku. Pozwól sobie na słabość. To, że się boisz, nie oznacza, że ​​jesteś słaby – oznacza, że ​​jesteś człowiekiem – zapewnia Megan.

 

Źródła:

https://www.gofundme.com/f/help-after-my-double-leg-amputation

https://www.facebook.com/NYPost/videos/21-year-olds-legs-froze-and-bent-backward-in-shocking-medical-emergency/1658847931689397/

https://people.com/woman-s-legs-locked-upwards-needs-amputation-after-years-in-hospital-11971699

https://www.facebook.com/thedailystar/videos/megan-dixon-has-been-left-with-unbearable-constant-pain-for-the-past-eight-years/1520809489597316/

https://mito-med.pl/artykul/zespol-przewleklego-zmeczenia-przyczyny-i-rola-mitochondriow

https://hdsunflower.com/pl/insights/post/me

https://www.bbc.com/news/articles/cx2x13k170do

https://www.bristolpost.co.uk/news/uk-world-news/woman-21-rare-neurological-disorder-10962792

 

Tagi:

zdrowie ,  amputacja , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót