Reklama:
Podobne artykuły:

Te dziwne ptaki zamieszkujące Antarktydę, na której ze względu na klimat, nie jest łatwo przetrwać, budzą naszą niewątpliwą sympatię. Wynika to z ich wyglądu – przypominają odzianego we frak przysadzistego, starszego pana, który z powodu brzuszka kolebie się jak..pingwin. Tymczasem ich chód wynika z budowy nóg, bo palce połączone są błoną, która ułatwia pływanie. Choć pingwiny są ptakami, nie umieją fruwać. Pływają za to, jak mało kto! Potrafią doskonale nurkować, w czasie pływania praca serca zwalnia, więc bywa, że pingwin bywa pod woda nawet 20 minut! Ale przecież ocean jest ich jedynym miejscem żeru – jedzą ryby oraz kryle. Dzięki budowie piór, układających się jak dachówka, mogą przebywać w lodowatej wodzie.

 

Kiedy pingwiny połączą się w parę, nie ma mowy o kłótniach przy podziale obowiązków. Kiedy samica złoży jajo, co jest czynnością wyczerpującą, oddaje je pod opiekę mężowi. Sama znika na dwa miesiące w głębinach oceanu, by najeść się i zregenerować. Po powrocie przyniesie w żołądku dodatkowo kilka ryb dla malucha.

 

Ojciec okrywa jajo fałdami swojej skóry z brzucha, opierając je o nogi. Jajo musi być szczelnie okryte, bo kiedy pingwin zaczyna je wysiadywać, jest najbardziej mroźny okres. Bywa, że i minus 60 stopni Celsjusza. Jajo musi być cały czas w cieple, więc pingwin tkwi praktycznie bez ruchu przez dwa miesiące, będąc również na przymusowej głodówce. Jeśli matka nie wróci na czas, pingwin musi zająć się dodatkowo pisklakiem. Choć stracił połowę swojej wagi, ma w przełyku mlekowatą substancje, która pozwala, by dziecko przetrwało.

 

Wreszcie wraca pingwinica! Pewnie ciekawi was, jak poznaje męża wśród tysięcy takich samych facetów? Poznaje go po głosie! Matka przejmuje opiekę nad dzieckiem, a pingwin wyrusza do morza na żer na kilka tygodni. Matka karmi małego zapasem ryb zgromadzonym w żołądku.

 

Kiedy odkarmiony ojciec wraca, zajmują się dzieckiem na przemian. Gdy maluch podrasta, idzie do przedszkola. Małe pingwiny zbierają się w stada, by było im cieplej. Kiedy pingwin straci puch, wtedy zaczyna się usamodzielnianie i zaczyna się nauka łowienia w morzu.

 

Niestety, idylliczny obraz pingwinów przerwała publikacja zapisków George Murraya Levicka, który brał udział w ekspedycji Roberta Scotta na początku XX wieku. Levick na biegun nie poszedł, tylko został na przylądku Adare obserwując pingwiny Adeli w okresie rozrodczym. To, co zobaczył, było tak szokujące, że notatki sporządził w grece. Notatki utajniono w angielskim Muzeum Historii Naturalnej. Wreszcie Douglas Russell z BBC odkrył tajną teczkę i zapiski upubliczniono. Okazało się, że młode pingwiny nie tylko kopulują z martwymi samicami, ale również potrafią zabić matkę, by zgwałcić jej dziecko. Pingwiny miały też kopulować między sobą, dopuszczając się aktów homoseksualnych.

 

Russell próbował bronić pingwinów, tłumacząc, że młode muszą wyładowywać chuć, a nekrofilii nie ma – kopulują tylko z tymi martwymi samicami, które są ułożone tak, jak żywe oczekujące na stosunek.

 

Wydaje się, że próby tłumaczenia pingwinów są jednak kompletnie zbędne. Jak widać w kwestii związków partnerskich radzą sobie lepiej od ludzi. Zaś patologia i przestępstwa na tle seksualnym homo sapiens zna aż nadto dobrze... (gm)

 

 

ZapiszZapisz

Tagi:

ciekawostki,  pingwiny,  Antarktyda,  związki partnerskie, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...