Reklama:
blocker

 biskupice

 

Basia Wójcik zaczęła działać, jak mama Tomka, Basia Żukiewicz wrzuciła post z prośbą o przekazywanie 1 procenta na rzecz jej syna. Basia Wójcik natychmiast do niej poleciała,zapytać, jak można jej pomóc. Pogadały, ustaliły, że można by coś zorganizować. Zaraz zgłosiła się mama Julki Suryś z sąsiedniego Bonowa, że Julka może ze swoim partnerem zatańczyć. Basia zadzwoniła do mnie z zapytaniem, czy sprawę nagłośnię. Napisałam Tomku, zrobiłyśmy wydarzenie na Facebooku. I tak się zaczęło.

 Historia Tomka - I nigdy cię nie opuszczę

- Ja nie wiedziałam w którą stronę się obrócić tyle było telefonów, informacji na Facebooku – mówi Basia. - Okazało się, że wszyscy chcą pomóc. Jedni chcą wystąpić, drudzy dadzą fanty na loterię, zrobią grilla, upieką ciasto. Coś fantastycznego.

 

Czasu było mało

 

Na organizację, jako się rzekło było czasu niewiele. Bo tylko 15 stycznia dyrektor szkoły w Biskupicach mogła dać na imprezę salę. Baśka migiem załatwiła pozwolenie od wójta Trawnik, równe szybko, co spontanicznie powstawał cały scenariusz. Przybywało chętnych do pomocy, był jednak jeden problem – czy ktokolwiek przyjdzie? Zaproszeń ani plakatów nie było, wszystko szło pocztą pantoflową.

- A co będzie, jak ludzi nie będzie – martwiła się Basia. - Żeby tylko jakoś wszystko wyszło.

 biskupice

Spontanicznie powstały skarbonki dla Tomka, ulotki z numerem konta. Wejściówką miał być datek dla chłopca – mogła być nawet symboliczna złotówka.

 

Ludzie serca mają wielkie

 

Tymczasem już przed godziną 14 mieszkańcy Biskupic i okolicznych miejscowości napływali do szkoły. Młodzi, starzy, rodzice z dziećmi. Kobiety z Rady Sołeckiej przygotowały ciasto i kanapki, był grill z kiełbaskami, gdyby ktoś zgłodniał. No i był nawet ułan ze swoim koniem, na którym (na koniu rzecz jasna) można było posiedzieć, zrobić sobie zdjęcie. Wszystko za datek dla Tomka – jakikolwiek.

ułan

 

Basia Wójcik dziękowała łamiącym się głosem. Nie ukrywała swojego wzruszenia. Dziękowała za okazane serce, za to, że są prawdziwą wspólnotą.

 

Publiczność zachwyciły tańce Julki Suryś i jej parnera Mateusza Tajaka – ale to w końcu utytułowani profesjonaliści, jeżdżący na międzynarodowe konkursy.


julka suryś



Pozostali wykonawcy też otrzymywali gromkie i zasłużone brawa. Dawali przecież kawałek siebie dla chorego Tomka.


s

s




dd



12 letni brat Julki, Maksio, trenuje w Górniku Łęczna. Zdobył dla chorego kolegi koszulkę z autografami piłkarzy, która będzie wystawiona na Allegro.
Wielkie podziekowania dla Górnika Łęczna - damy znać, jak koszulka trafi już na aukcję!

 

Ludzie są wspaniali

 

Basia Żukiewcz, mama Tomka była poruszona.


dd

- Nie spodziewałam się takiego odzewu i takiego wsparcia – mówiła. - Bo przecież nie o same pieniądze w tym chodzi. Dla mnie najważniejsze jest to, że ludzie nie są obojętni, że żyjemy obok siebie i jesteśmy otwarci na kłopoty sąsiadów.

 

Bo w istocie rzeczy nie ma większego znaczenia, ile udało się zebrać. Dla rodziny Żukiewiczów i tak ważna jest każda złotówka i za każda pomoc są wdzięczni.

Ale Biskupice pokazały, że w tych trudnych czasach, kiedy tak jesteśmy podzieleni, ludzki los jest ważniejszy od sporów politycznych czy religijnych. I że warto prosić o pomoc, bo zawsze znajdą się ludzie, którzy podadzą rękę.

 

Magdalena Gorostiza

zdjęcia Natalka Jakubczak   https://www.facebook.com/nattixphotography/?fref=ts


Wystapili: 

- Julia Suryś i Mateusz Tajak- para taneczna

 

- Agnieszka Staniak-Sołtys Ewopole -skecze

 

- Arleta Baruk- śpiew

- Mini-Smale - Grupa Taneczna z Biskupic opiekun Anna Chrzan 

 

- Kapela Ludowa Trawniczanie 

 

- Grupa Teatralna z Biskupic opiekun Teresa Pasieczna

 

Tagi:

Barbara Wójcik,  Tomek Żukiewicz,  Pomagamy Tomkowi,  Basia Żukiewicz,  Biskupice, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...