W tym i kolejnych wpisach postaram się odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące życia po śmierci. Jeśli macie inne pytania, czy wątpliwości, spróbujemy krok po krok je rozwiać – pisze w swoim artykule Joaquin Cámara (tłumaczenie Magdalena Gorostiza).



Co się dzieje, gdy umieramy?

W chwili fizycznej śmierci osoba odczuwa siłę, która ją popycha , w tym samym czasie słyszy głośny dźwięk. To moment, w którym dusza opuszcza ciało. Następną rzeczą jest to, że osoba, już poza ciałem, widzi swoje fizyczne ciało i wszystko, co je otacza. Może słyszeć i być świadomym wszystkiego, co dzieje się wokół niej. Unosząc się, oglądają scenę z góry. Próbuje pocieszyć żywych, ale zwykle nie są w stanie tego zrobić, więc stają się sfrustrowani.

Jeden z pacjentów opowiada o tym Michaelowi Newtonowi, słynnemu amerykańskiemu badaczowi życia pożyciu, w ten sposób:
„(…) Unoszę się… płynę… odwracam się, żeby zobaczyć swoje ciało. To jak oglądanie filmu, tylko ja w nim jestem! Lekarz pociesza moją żonę i córkę. Moja żona płacze (…) Próbuję się z nią porozumieć, ale nie mogę…”

Inny pacjent zgłasza:
"(…) To jest dziwne. To tak, jakbym był zawieszony w powietrzu, ale to nie jest powietrze. Nie ma granic, nie ma grawitacji… Jestem w stanie nieważkości”

Gdy osoba jest w tym stanie, przestrzeń i czas znikają. Elisabeth Kübler-Ross to amerykańska lekarka szwajcarskiego pochodzenia, znana ze swojej przełomowej książki „Rozmowy o śmierci i umieraniu”. Wysłuchiwała relacji osób będących już po drugiej stronie. Ci badani, którzy po śmierci nadal widzieli siebie w postaci cielesnej, wydawali się być zdrowi: ci, którzy stracili nogę, znów ją mieli, niewidomi widzieli itd. W każdym razie wszyscy też odczuwali wielki spokój i ciekawość, bardziej niż strach. Ponieważ nie są już związani z czasem i przestrzenią, osoba może udać się w wybrane przez siebie miejsce na Ziemi, odwiedzić żyjących przyjaciół w ich domach itp., co jest rodzajem ostatniego pożegnania.

Zaraz po śmierci dana osoba unosi się się więc nad miejscem swojej śmierci i patrzy na otaczających go ludzi. Osoba ta może zdecydować się na odejście lub zostanie jeszcze kilka dni, aby spróbować „pocieszyć” swoich bliskich. Zwykle odchodzi po pogrzebie swojego fizycznego ciała, chociaż „umarli” zwykle nie przejmują się tym, co dzieje się z ich ciałem, gdy już z niego wyjdą.



Kto nas czeka po drugiej stronie?

Nadchodzi czas, kiedy osoba musi powrócić do świata duchowego i opuścić ten ziemski plan. To wtedy pojawia się przed nim jego Przewodnik lub Mistrz, sam lub w towarzystwie krewnych i przyjaciół „zmarłego”. To ciekawe, bo pojawiają się przed nim nie tylko ludzie, którzy wcześniej zmarli, ale i ludzie, którzy jeszcze żyją na Ziemi. Jest to możliwe, ponieważ podczas reinkarnacji część naszej energii pozostaje "po drugiej stronie", rodzaj "małego duplikatu" nas.

W ten sposób nasz Przewodnik i nasi bliscy witają nas po drugiej stronie, w naszym prawdziwym domu. Następnie odchodzą i pojawia się ciemny tunel z silnym światłem na jego końcu. Możemy wejśc do niego sami lub w towarzystwie naszego Przewodnika.


Co dzieje się w tunelu?

Do tego momentu nadal jesteśmy „połączeni” ze światem ziemskim. Tak jest, kiedy przekroczysz tunel, kiedy wejdziesz w kontakt ze Światłem, wówczas nie ma możliwości powrotu. W tym właśnie momencie zostaje przerwany tak zwany „srebrny sznur”, który łączy ciało fizyczne z duchowym. Dr Kübler-Ross wyjaśnia to w ten sposób: „ To można porównać do pępowiny, zwanej tutaj srebrną, która pęka. Później nie można już wrócić do ciała ”.

W swoich badaniach Raymond Moody mówi o tym świetle na końcu tunelu:

„Pomimo tego, że to światło – na ogół mówią, że jest białe lub «przezroczyste »- ma nieopisaną jasność, wielu rozmówców precyzuje, że nie psuje wzroku, nie oślepia, nie przeszkadza im widzieć rzeczy które ich otaczają – być może dlatego, że w tym momencie nie mają już fizycznych oczu, które można się „oślepić”. Mimo niezwykłej manifestacji światła nikt nie wyraził wątpliwości, że jest ono istotą, istotą świetlista. Wszyscy twierdzą, że jest istotą osobową, że ma dobrze zdefiniowaną osobowość. Miłości i ciepło, które emanują z niego w kierunku umierającego, jest tak ogromne, że brakuje słów, by to wyrazić. Czuje się nieodparte magnetyczne przyciąganie do tej istoty, nieuniknione przyciąganie. Podczas gdy opis świetlistej istoty zawsze pozostaje niezmieniony, jej identyfikacja różni się u różnych osób i wydaje się być pochodną wyznawanej religii, wykształcenia lub przekonań osoby, która przeszła doświadczenie”

Nadchodzi czas, kiedy przechodzimy przez to światło na końcu tunelu i wtedy naprawdę idziemy „do domu”.


Oto historia pacjenta, który w podczas terapii życia przeszłego wspomina moment poprzedniej śmierci i opowiada o tym doktorowi Newtonowi

„Wszystko jest… nadal… To bardzo spokojne miejsce… Jestem w miejscu duchów. Czuję tę myśl! Czuję… siłę myśli wokół mnie. Ja… cóż, trudno to ubrać w słowa. Czuję… myśli o miłości… towarzystwie… sympatii… A to wszystko łączy się z… oczekiwaniem… To tak, jakby inni na mnie czekali. Nie boję się. Kiedy byłem w tunelu, byłem bardziej… zdezorientowany. Tak, teraz czuję się bezpiecznie... zauważam przychodzące do mnie myśli... o miłości... o gospodarzu. To dziwne, ale czuję, że wszyscy wokół mnie wiedzą, kim jestem i dlaczego tu jestem. Wszędzie czuję harmonię ”



W kolejnym artykule będziemy kontynuować krok po kroku to, co dzieje się po śmierci i postaramy się odpowiedzieć na pytania, co się dzieje, gdy przejdziemy ten tunel, jak powstaje „druga strona” i jak dokonujemy przeglądu naszego życia na Ziemi .

Joaquín Cámara

https://circulodebusqueda.wordpress.com/2009/05/05/preguntas-y-respuestas-fundamentales-1/

Joaquín Cámara, hiszpański psycholog i psychoterapeuta, autor bloga o życiu po życiu. Napisał bestsellerową książkę „Una vida infinita" ("Nieskończone życie"), która będzie niebawem przetłumaczona na język polski, a w której szczegółowo wyjaśnia teorie wędrówki dusz i znaczenie naszego ziemskiego życia. Joaquín Cámara w ramach terapii psychospiritualnej stosuje technikę Life Between Lives (Życie między życiami) oraz Regresję Przeszłego Życia (Terapia de Vidas Pasadas) które pozwalają mu na to, by, jak twierdzi, pacjenci opisywali nie tylko dawne wcielenia, ale i pobyty na planach astralnych.

Tagi:

Joaquín Cámara,  smierć,  reinkarnacja, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Newsletter
zapisz