Wśród badaczy zajmujących się życiem po życiu, takich jak Raymond Moody, Elisabeth Kübler-Ross czy Michael Newton, jest Joaquín Cámara, hiszpański psycholog i psychoterapeuta, stosujący terapię regresywną. Oto jego teoria na temat temat samobójstwa:

 

 

 

W tym artykule omówimy to szczegółowo, odpowiadając na najważniejsze główne pytania, które są stawiane. Wraz z wyjaśnieniem teoretycznym, opiszę prawdziwy przypadek jednej z moich pacjentek, Diany, która podczas regresji stwierdziła, że ​​w swoim poprzednim życiu popełniła samobójstwo i wszystko, co nastąpiło po tym fakcie w świecie duchowym, ponieważ jej historia może pomóc to lepiej zrozumieć.

 

 

 

Stan wibracyjny

 

W czasie naszego fizycznego życia każdy z nas emituje wibrację, która przechodzi od najniższego do najwyższego stopnia. Ta wibracja zależy od naszych myśli i emocji, więc im więcej mamy cierpienia lub negatywnych emocji i myśli, tym niższa jest nasza wibracja. Im bardziej mamy w sobie wewnętrzny spokój i im przyjemniejsze są nasze myśli i emocje, tym wyższa jest nasza wibracja. W popularnym języku często słyszy się wyrażenia, takie jak na przykład „ma złe wibracje” lub „daje mi dobre wibracje”. Chociaż te spostrzeżenia nie muszą być poprawne, wskazują, że istnieje wibracja, „coś”, co ludzie emitują i jest przechwytywane przez innych. Ostatecznie osobiste wibracje są wynikiem naszych emocji i myśli, więc nie są statyczne, ale mogą zmieniać się w ciągu dni lub lat.

 

Wibracja osobista jest ważna w wielu aspektach życia fizycznego, ale staje się fundamentalna dla doświadczenia, które będziemy mieć w momencie naszej śmierci, przy zmianie, której dokonamy z poziomu fizycznego na następny poziom świadomości: astralny.

 

 

 

Płaszczyzna astralna

 

Płaszczyzna astralna to miejsce bezpośrednio po planie fizycznym, więc jest to pierwsze miejsce, do którego udajemy się po naszej śmierci. Płaszczyzna astralna składa się z siedmiu różnych płaszczyzn podrzędnych, z których każda ma własną wibrację. Pierwsza płaszczyzna byłaby tą z najniższymi wibracjami i jest to to, co religie nazywają „piekłem”. Wraz ze wzrostem wibracji wchodzimy w kolejne podpłaszczyzny, aż osiągamy najwyższy poziom astralny, który daje dostęp do następnej płaszczyzny egzystencji: płaszczyzny mentalnej, którą ludzie ogólnie nazywają „niebem lub rajem”.

 

 

 

Wibracja i płaszczyzna astralna osoby, która popełnia samobójstwo

 

Wiemy już, że płaszczyzna astralna jest pierwszym miejscem, do którego udajemy się po śmierci, i że ta płaszczyzna ma różne podpłaszczyzny, co oznacza, że ​​nie wszyscy ludzie udają się do tego samego poziomu po śmierci. Mówiąc zwięźle, wszyscy udajemy się na płaszczyznę astralną, ale nie do tego samego „miejsca” na tym planie. Od czego więc zależy miejsce w astralu, do którego idziemy? Od naszej wibracji w momencie umierania. Każda płaszczyzna astralna ma swoją wibrację, „melodię”. Po śmierci każdy udaje się na ten poziom astralny, który jest najbardziej dostrojony do jego wibracji.

 

W miarę upływu czasu wszyscy będziemy wspinać się po różnych podpłaszczyznach, aż osiągniemy najwyższą, ale „podróż” będzie się różnić w zależności od wibracji. To nie jest to samo, umierać i iść do najniższej podpłaszczyzny, a stamtąd rozpocząć wspinaczkę, niż umierać i iść bezpośrednio do wyższego poziomu.

 

Biorąc pod uwagę wszystko, co widzieliśmy wcześniej, nietrudno zrozumieć, że osoba, która popełnia samobójstwo, ma w chwili śmierci gęstą, niską wibrację, która została wywołana przez jego myśli i emocje związane z bólem, cierpieniem i utratą przytomności. Po śmierci trafia na płaszczyznę o podobnych wibracjach. Gęste podpłaszczyzny nie są stworzone po to, abyśmy cierpieli, ale są dostosowane do naszego poziomu świadomości. Ból lub cierpienie, którego możemy tam doświadczyć, nie pochodzi z zewnątrz, nikt go nie narzuca, ale powstaje z wnętrza. Mówiąc bez ogródek, to my sami siebie karzemy i ten ból jest rodzajem pokuty. Ale kiedy cierpienie minie, możemy ewoluować w kierunku wyższych planów. Nikt nas tam nie trzyma na zawsze.

 

 

 

Żal i ból ludzi, którzy popełnili samobójstwo

 

Bez względu na to, gdzie na płaszczyźnie astralnej się znajdujemy, możemy nadal widzieć i słyszeć to, co dzieje się na planie fizycznym. To jedno z najbardziej bolesnych doświadczeń dla tych, którzy popełnili samobójstwo. Teraz mogą na własne oczy zobaczyć ból, jaki zadali swoim bliskim, druzgocące konsekwencje, jakie spowodowała ich śmierć. Oto twój pierwszy głęboki żal i świadomość, że nie powinno się było tego czynić.

 

Tutaj już istnieją różnice między tymi, którzy popełnili samobójstwo, a tymi, którzy zmarli we właściwym czasie. Spójrzmy na te różnice poniżej.

 

Pierwsza różnica to czas, jaki upływa między jednym życiem fizycznym a drugim. Kiedy osoba umiera w sposób naturalny, zwykle przebywa w świecie duchowym od 80 do 100 lat. Jeśli jednak dana osoba zmarła przed czasem (jak w przypadku samobójców), czas ten ulega skróceniu i może skrócić się do 10 lub 20 lat.

 

W przypadku Diany, która popełniła samobójstwo w 1969 roku, reinkarnowała się ona w swoim obecnym życiu w 1984 roku, spędzając 15 lat między jednym życiem a drugim. Oznacza to, że samobójcy spędzają znacznie mniej czasu ciesząc się światem duchowym i będą się reinkarnować w szybszym tempie. Ale dlaczego tak się dzieje? Tutaj wchodzimy w drugą różnicę.

 

Kiedy tracimy wcielenie w naturalny sposób, to sami z pomocą naszych Przewodników wybieramy, czego powinniśmy się nauczyć w następnym życiu fizycznym, testy, z którymi chcemy się zmierzyć w naszej ewolucji, problemy, z którymi będziemy się mierzyć itp. Jednak kiedy popełniamy samobójstwo, nie mamy możliwości wyboru. Niewątpliwie jesteśmy zmuszeni przejść przez te same doświadczenia (bardzo podobne, bo nie mogą być identyczne), które doprowadziły nas do samobójstwa. Wtedy osoba lepiej rozumie, w jakim stopniu samobójstwo było błędem: nie tylko nie zakończyło sytuacji, które doprowadziły do samobójstwa, ale te sytuacje będą się powtarzać. Nie wynika to z jakiejkolwiek kary, ale z powodu nauki i karmy. Mówiąc dokładniej, „praca” została przerwana w połowie drogi i teraz musimy wrócić, aby ją dokończyć. Oczywiście będzie można dokonać wyborów, ale motyw przewodni nowego fizycznego życia będzie taki sam, jak w poprzednim życiu, w którym popełniło się samobójstwo.

 

 

W przypadku Diany, podczas terapii regresji przedstawiła to w następujący sposób:

 

„Znowu jestem przed Sądem… mówią, że muszę wrócić do nowego życia i ponownie przeżyć sytuacje, które w poprzednim życiu doprowadziły mnie do samobójstwa… ale jest za wcześnie, nie chcę wracać!”

 

Tutaj Diana zaczyna z Sądem rozmawiać, mówi, że nie zgadza się z planem, że nie chce wracać i przez kilka minut kontynuuje tę dyskusję. Po pewnym czasie kontynuuje:

 

«Rozumiem ich… Rozumiem, co mówią. Muszę stanąć twarzą w twarz ... tłumaczą mi, że nie chodzi o dokonywanie wielkich ewolucji w następnym życiu, że nie jest to konieczne, wystarczy wyciągać wnioski z sytuacji, które mają się pojawić [...] nauka się skończy ... Akceptuję to, tak, akceptuję to, zgadzam się zejść na dół [...] Doświadczenia, które będę narzucone przez moje samobójstwo ... ale robią wszystko z wielką miłością, zauważam, że traktują mnie z miłością ».

 

W obecnym życiu Diana borykała się z trudnymi sytuacjami od dzieciństwa, ale potrafiła sobie z nimi radzić i uczyć się. Mówi, że wiele razy miała ochotę poddać się, a nawet popełnić samobójstwo, ale kiedy o tym pomyślała, intuicja zabraniała jej tego robić. Po regresji zrozumiała, dlaczego tak się stało, a także głębszy sens wszystkiego, czego doświadczyła.

 

Podsumowując, chciałbym podkreślić, że mając dowody na temat świata duchowego, nie ma wątpliwości, że samobójstwo jest jednym z największych błędów, jakie może popełnić człowiek. Konsekwencje na płaszczyźnie astralnej będą intensywne, jednakże akt ten nie podlega karze w świecie duchowym. Mimo to osoba będzie musiała odrodzić się w swoim następnym życiu z tymi samymi problemami, które doprowadziły ją do samobójstwa, więc nie pomaga to ich wyeliminować, wręcz przeciwnie, wydłużyła się je niepotrzebnie o jeszcze jedno życie. Osoba, która popełniła samobójstwo, cierpiała, musimy zawsze o tym pamiętać, że jest ona godna wszelkiej możliwej miłości, szacunku i zrozumienia. W świecie duchowym wiedzą o tym doskonale, dlatego nie ma żadnych kar. Nie byłoby też słuszne interpretowanie karmy lub konieczność przeżycia tego samego jako kary; chodzi o naukę, chodzi o ewolucję, zawsze o to chodzi.

 

Joaquín Cámara https://www.triom.es/suicidio/

 

 

Joaquín Cámara, hiszpański psycholog i psychoterapeuta, autor bloga o życiu po życiu. Napisał bestsellerową książkę „Una vida infinita" ("Nieskończone życie"), która nie jest przetłumaczona na język polski, a w której szczegółowo wyjaśnia teorie wędrówki dusz i znaczenie naszego ziemskiego życia. Joaquín Cámara w ramach terapii psychospiritualnej stosuje technikę Life Between Lives (Życie między życiami) oraz Regresję Przeszłego Życia (Terapia de Vidas Pasadas) które pozwalają mu na to, by, jak twierdzi, pacjenci opisywali nie tylko dawne wcielenia, ale i pobyty na planach astralnych.

 

 

Tagi:

Joaquín Cámara,  smierć,  reinkarnacja,  samobójstwo, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót