Reklama:

Pomimo obietnic, państwo nie kwapi się z pomocą dla Frankowiczów. Tymczasem wiele osób spłaca nawet dwa razy tyle, niż wynosił początkowy kredyt. Jest dla nich jakieś wyjście z sytuacji?

 

Znam ludzi, którzy spłacają kredyt 10 lat, a nadal mają do spłaty więcej niż wzięli. Dla wielu rodzin kredyt we frankach to prawdziwa tragedia, nie jeden kredytobiorca nie podołał spłacie. Proszę sobie wyobrazić sytuację osób, które brały kredyt gdy frank kosztował 1,97 zł, a w czarny czwartek 2011 roku jego cena podskoczyła do ponad 5 złotych. Okazało się, że mają do spłaty ponad dwa razy tyle niż naprawdę dostali! I frank nadal jest drogi, a banki stosując niedozwoloną klauzulę przeliczeniową na tym korzystają, dlatego coraz więcej kredytobiorców decyduje się dochodzić swoich praw na ścieżce sądowej.

 

To znaczy?

 

To znaczy, że kredytobiorcy nie widzieli franków na oczy, kredyt wypłacony został w złotówkach.

Klauzule waloryzacyjne powszechnie uznawane są jako te naruszające dobre obyczaje, interes konsumenta. Były swego rodzaju jednostronnym przyzwoleniem banku do przyznawania sobie prawa do regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem danej waluty, poprzez uznaniowe (np. decyzją zarządu) ustalanie kursu kupna lub sprzedaży waluty. To są działania niedozwolone.

 

Ludzie o tym nie wiedzą?

 

Temat problemu kredytów frankowych zatacza coraz szersze kręgi w mediach, dlatego świadomość kredytobiorców jest coraz wyższa. Rośnie ilość spraw wnoszonych do sądów. I sprawy te są wygrywane, bo banki nie mogą wzbogacać się w nielegalny sposób. Takie praktyki są na terenie UE zakazane.

 

Każdy może szukać pomocy?

 

Z roszczeniem może wystąpić każdy kto ma wpisane w umowę klauzule abuzywne dotyczące indeksacji. Można wtedy wystąpić o „odfrankowienie” kredytu i odzyskanie nadpłaconych rat. Czasami nawet o jego unieważnienie. Nawet w przypadku kredytu już spłaconego, pod warunkiem, że nie minęło 5 lat od ostatniej raty. No i najważniejsze – dotyczy to tylko kredytów branych po 1 maja 2004 roku, czyli po naszym wejściu do UE.

 

Dlaczego warto dochodzić swoich roszczeń?

 

Szacuje się, że na dzień dzisiejszy mamy czynnych ok. 800 tys. umów kredytów indeksowanych do CHF przy czym w polskich sądach toczy się już ok 20 tys. powództw. Widać tu istotny wzrost między pierwszym kwartałem 2018 r. a pierwszym kwartałem 2019 r. sumarycznie o ponad 700 spraw.

Dodatkowo 3 października zostanie ogłoszony wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych. Jeśli orzeczenie będzie pozytywne dla Frankowiczów zakładam, że ten proces będzie nasilał się w kolejnych miesiącach. Co więcej, mamy bogate orzecznictwo korzystane dla umów indeksowanych i dwuwalutowych, dlatego myślę, że jest to wystarczająca zachęta dla innych, by nie oddawali bankom swoich ciężko zarobionych pieniędzy.

 

Jak szukać pomocy?

 

Zapraszam do kontaktu w celu bezpłatnej analizy umowy kredytowej. Jeżeli są podstawy do poprowadzenia sprawy omawiamy je z klientem i podpisujemy umowę kompleksowej obsługi sprawy bankowej. Każdy nasz klient jest na bieżąco informowany o przebiegu spraw, jesteśmy z nim aż do końca, czyli do momentu wyegzekwowania należności od banku.

Tagi:

kredyt,  kredyt we frankach,  franki,  pieniądze, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...