Po rozstaniu Lucas został z jednym opiekunem
Doña Blanquita i jej mąż przez 14 lat byli małżeństwem, mieszkali w meksykańskim stanie Tabasco. Nie doczekali się dzieci, ale kilka lat wcześniej wspólnie przygarnęli psa rasy husky syberyjski, któremu nadali imię Lucas. Zwierzę na stałe stało się częścią ich codziennego życia. Jak później wyjaśniała kobieta, jeszcze w czasie małżeństwa ustalili, że to mąż będzie pokrywał koszty utrzymania psa, podczas gdy ona zajmie się codzienną opieką nad nim.
Po rozwodzie Lucas pozostał pod opieką Doñi Blanquity. To na niej spoczęły wszystkie wydatki związane z karmą, profilaktyką weterynaryjną i leczeniem psa. Były mąż nie chciał przejąć zwierzęcia ani dobrowolnie uczestniczyć w kosztach jego utrzymania. Kobieta przyznała później, że utrzymanie dużego psa po rozstaniu stało się dla niej poważnym obciążeniem finansowym. Właśnie wtedy postanowiła poszukać pomocy prawnej i skierować sprawę do sądu rodzinnego.
Sprawę prowadziła adwokat Bellanila Andrea Hernández Reyes, która zgodziła się reprezentować Doñę Blanquitę. Pozew został złożony do Sądu Rodzinnego w gminie Centro ze stolicą w Villahermosie. Od początku było jasne, że postępowanie będzie nietypowe. Przepisy obowiązujące w stanie Tabasco nie przewidywały bowiem alimentów na rzecz zwierząt domowych po rozwodzie właścicieli. Mimo to pełnomocniczka argumentowała, że skoro Lucas przez lata pozostawał pod wspólną opieką małżonków, a meksykańskie prawo coraz częściej uznaje zwierzęta za istoty zdolne do odczuwania cierpienia, odpowiedzialność za jego dobro nie powinna kończyć się wraz z rozpadem małżeństwa.
Alimenty na Lucasa
Postępowanie przed Sądem Rodzinnym gminy Centro w Villahermosie trwało około dziesięciu miesięcy. Pozew został wniesiony w maju 2025 roku, a orzeczenie wydano w marcu 2026 roku. W trakcie procesu sąd analizował nie tylko sytuację finansową byłych małżonków, ale również rzeczywiste potrzeby Lucasa oraz zakres opieki sprawowanej nad nim jeszcze przed rozwodem. Z przedstawionych wyliczeń wynikało, że samo wyżywienie trzyletniego husky kosztowało ponad 1500 pesos miesięcznie (około 300 zł według ówczesnego kursu), nie licząc wizyt u weterynarza, szczepień czy leczenia.
Pełnomocniczka Doñi Blanquity argumentowała, że były mąż przez lata współuczestniczył w utrzymaniu psa i sam zaakceptował taki podział obowiązków w czasie trwania małżeństwa. Po rozstaniu całe finansowe obciążenie spadło jednak na kobietę. Sąd uznał, że choć w stanie Tabasco nie obowiązywały przepisy regulujące alimenty dla zwierząt domowych, dobro Lucasa zasługuje na ochronę, a odpowiedzialność za jego utrzymanie nie wygasa wyłącznie dlatego, że małżeństwo zostało rozwiązane.
Sędzia zdecydował, że Lucas pozostanie pod opieką Doñi Blanquity, natomiast były mąż będzie przekazywał na jego utrzymanie 700 pesos miesięcznie, czyli około 140 zł. Kwota odpowiadała około 3 proc. jego podstawowego wynagrodzenia. Dodatkowo został zobowiązany do pokrywania kosztów leczenia weterynaryjnego psa. Jednocześnie sąd zaznaczył, że przyznana opieka nad Lucasem ma na tym etapie charakter tymczasowy, ponieważ w Tabasco nadal nie istnieją szczegółowe przepisy regulujące podobne sprawy.
Choć wyrok zapadł w marcu 2026 roku, początkowo nie odbił się szerokim echem poza Tabasco. Dopiero 31 maja 2026 roku lokalne media poinformowały o rozstrzygnięciu, a w kolejnych tygodniach historię Lucasa opisały ogólnokrajowe redakcje. Pod koniec lipca 2026 roku sprawa ponownie znalazła się na pierwszych stronach gazet, kiedy ujawniono wysokość alimentów oraz szczegóły uzasadnienia wyroku. W ciągu kilku dni informacje o huskym z Tabasco obiegły media w Ameryce Łacińskiej, Stanach Zjednoczonych i Europie, rozpoczynając debatę o odpowiedzialności za zwierzęta po rozwodzie ich właścicieli.
Wyrok nie zmienił prawa, ale rozpoczął ogólnokrajową dyskusję
Choć orzeczenie zapadło w indywidualnej sprawie, bardzo szybko zaczęto je określać jako jedno z najważniejszych rozstrzygnięć dotyczących zwierząt domowych w Meksyku.
Prawnicy zwracali uwagę, że wyrok nie oznacza automatycznego przyznawania alimentów wszystkim zwierzętom po rozwodzie właścicieli. Wskazywali jednak, że może stać się ważnym argumentem w podobnych postępowaniach, zwłaszcza tam, gdzie sądy coraz częściej uznają zwierzęta za istoty czujące, a nie wyłącznie element majątku. Sama adwokat Bellanila Andrea Hernández Reyes podkreślała, że celem procesu nie było stworzenie medialnej sensacji, lecz zwrócenie uwagi na odpowiedzialność obu opiekunów za zwierzę, które przez lata było częścią wspólnego życia rodzinnego.
Eksperci podkreślają, że sprawa Lucasa nie stworzyła nowego prawa obowiązującego w całym Meksyku. Pokazała jednak, że sądy rodzinne są gotowe sięgać po nowe rozwiązania w sytuacjach, których obowiązujące przepisy nie regulują wprost. Dlatego ten wyrok mieć wpływ na sposób rozstrzygania podobnych sporów w przyszłości.
W Polsce nie ma alimentów na psa
Jak to wygląda w polskim prawodawstwie? Szczegółowo opisuje to adwokat Maria Rozwadowska-Kucka na swoim blogu, poświęconym prawu cywilnemu:
"Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt pies nie jest rzeczą. Jego sytuacja prawo-własnościowa jest jednak bardzo do rzeczy podobna. Z samej ustawy ochronie zwierząt wynika bowiem, że w sprawach, które nie są w niej uregulowane, stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.
Aby określić status prawny zwierzęcia, musimy zatem sięgnąć do przepisów kodeksu cywilnego. Z nich zaś wynika, że własność tej samej rzeczy (odpowiednio również psa) może przysługiwać kilku osobom. Mamy tu do czynienia ze współwłasnością – czyli jeden pies może mieć dwóch, a nawet więcej właścicieli.
Koszty utrzymania wspólnego psa.
Kwestie rozliczenia kosztów utrzymania wspólnego psa również reguluje nam kodeks cywilny. Zgodnie z treścią jego art. 207 wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną (odpowiednio wspólnym psem) współwłaściciele ponoszą w stosunku do wielkości udziałów. Ustawodawca wprowadził tu domniemanie, że jeśli współwłaściciele inaczej nie postanowią, ich udziały są równe.
Koszty utrzymania zwierzęcia, których zwrotu można żądać od innych współwłaścicieli:
koszty karmy,
koszty opieki weterynaryjnej, szczepień, odrobaczania i ewentualnego leczenia,
koszty pielęgnacji psa, np. obcinanie pazurów, wizyta u groomera,
koszty chipu, sterylizacji,
„wyposażenie” dla psa jak legowisko, miska, obroża, smycz, zabawki, pasy bezpieczeństwa do samochodu,
koszty niezbędnego transportu zwierzęcia.
Wynagrodzenie za opiekę nad psem.
Współwłaściciel sprawujący zarząd rzeczą wspólną (odpowiednio sprawujący opiekę nad psem) może żądać od pozostałych współwłaścicieli wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi jego pracy. Jak liczymy? Określamy wyliczamy ilość godzin w miesiącu niezbędną do sprawowania prawidłowej opieki nad zwierzęciem i mnożymy ją o stawkę godzinową w danej okolicy -w praktyce 15-20 zł za godzinę.
Czym zwrot kosztów utrzymania zwierzęcia różni się od alimentów na psa?
Zwrot kosztów utrzymania zwierzęcia w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego wyglądają podobnie do alimentów. Wydatki są podobne do usprawiedliwionych kosztów, zaś wynagrodzenie za zarząd są podobne do osobistych starań o utrzymanie i wychowanie.
Różnica praktyczna jest taka, że alimenty dotyczą teraźniejszości i przyszłości. Sąd ocenia, jakie są usprawiedliwione koszty i możliwości zarobkowe osoby zobowiązanej i zasądza odpowiedni kwoty na teraz i później. W przypadku zwrotu kosztów utrzymania jest to roszczenie regresowe. Czyli można żądać dopiero zwrotu poniesionego wydatku oraz wynagrodzenia za opiekę w przeszłości.
Jak zwolnić się z płatności na wspólnego psa?
Tak długo jak istnieje współwłasność zwierzęcia, tak długo oboje współwłaściciele są zobowiązani do wspólnego ponoszenia kosztów utrzymania psa. Rozwiązaniem jest zatem zniesienie współwłasności i rozliczenia się na podstawie wartości zwierzęcia. W efekcie jeden ze współwłaścicieli przejmuje zwierzę, oddalając drugiemu kwotę odpowiadającą jego udziałowi."
Współpraca Kinga Gieraga
Źródła:
https://www.eluniversal.com.mx/estados/lucas-el-perro-con-derecho-a-pension-alimentaria/
https://www.infobae.com/mexico/2026/07/30/lucas-se-convierte-en-el-primer-perro-en-recibir-pension-alimenticia-tras-el-divorcio-de-sus-duenos/
https://www.tvazteca.com/aztecauno/al-extremo/lucas-primer-perro-derecho-pension-alimentaria-mexico/
https://www.elfinanciero.com.mx/estados/2026/06/01/las-croquetas-salen-caras-lucas-un-husky-recibira-pension-alimenticia-tras-divorcio-de-sus-papas/
https://www.tiempodesanjuan.com/el-mundo/historico-fallo-un-perro-recibira-pension-alimenticia-tras-el-divorcio-de-sus-duenos_1786029746
https://www.meganoticias.cl/mundo/528755-perro-pension-alimenticia-divorcio-duenos-lucas-husky-mexico-06-08-2026.html
https://www.rozwadowska-kucka.pl/blog/prawo-cywilne/alimenty-na-psa


