Reklama

Złość nie jest siłą, jest słabością. Ci, którzy ją nieustannie wyrażają, bywają często agresywni w stosunku do partnerki czy dzieci, nie są wcale silni. To słabeusze, którzy nie radzą sobie ani ze sobą, ani z otaczająca ich rzeczywistością. Agresywne dzieci są odbiciem zachowań rodziców. Jeśli masz takie w domu, nie myśl, że to z dzieckiem jest „coś nie tak”. Z reguły, to „coś nie tak” dotyczy przede wszystkim dorosłych, bo dzieci naśladują nasze zachowania. I od nas uczą się reakcji na różne sytuacje.

Jeśli do szału doprowadza cię brudny talerz na stole, albo rzucone na podłogę brudne skarpetki, to oznacza, że brakuje odpowiednie komunikacji. Nieważne – w twoim związku czy w relacjach z dziećmi. Bliscy muszą wiedzieć, dlaczego tego nie lubisz i jak bardzo jest ci z tym trudno. Ale też, czasami ten kubek jest zaledwie czubkiem góry lodowej...

Agresywny partner to też spory problem. I nie łudź się, że „samo mu przejdzie”, że się zmieni w cudowny sposób. Agresja jest wyrazem głębokiej frustracji i często wymaga pomocy terapeutycznej. Bo choć zdrowa złość jest nam w wielu przypadkach potrzebna, złość która budzi się z byle powodu jest groźna. I dla nas i dla naszego otoczenia.

Polecam lekturę Złość, która zabija. Nas samych...

Magdalena Gorostiza

 

Powrót
Reklama:

Złość nie jest siłą, jest słabością. Ci, którzy ją nieustannie wyrażają, bywają często agresywni w stosunku do partnerki czy dzieci, nie są wcale silni. To słabeusze, którzy nie radzą sobie ani ze sobą, ani z otaczająca ich rzeczywistością. Agresywne dzieci są odbiciem zachowań rodziców. Jeśli masz takie w domu, nie myśl, że to z dzieckiem jest „coś nie tak”. Z reguły, to „coś nie tak” dotyczy przede wszystkim dorosłych, bo dzieci naśladują nasze zachowania. I od nas uczą się reakcji na różne sytuacje.

Jeśli do szału doprowadza cię brudny talerz na stole, albo rzucone na podłogę brudne skarpetki, to oznacza, że brakuje odpowiednie komunikacji. Nieważne – w twoim związku czy w relacjach z dziećmi. Bliscy muszą wiedzieć, dlaczego tego nie lubisz i jak bardzo jest ci z tym trudno. Ale też, czasami ten kubek jest zaledwie czubkiem góry lodowej...

Agresywny partner to też spory problem. I nie łudź się, że „samo mu przejdzie”, że się zmieni w cudowny sposób. Agresja jest wyrazem głębokiej frustracji i często wymaga pomocy terapeutycznej. Bo choć zdrowa złość jest nam w wielu przypadkach potrzebna, złość która budzi się z byle powodu jest groźna. I dla nas i dla naszego otoczenia.

Polecam lekturę Złość, która zabija. Nas samych...

Magdalena Gorostiza

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

psychologia,  złość,  agresja,  martin seligman, 

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~Magda Gorostiza   zgłoś nadużycie  

    Piszę o wyrażaniu złości wobec osób bliskich, złości, która często przeradza się w agresję. I właśnie o tym, że nie należy jej tak wyrażać jest ten tekst, bo to jest słabość. Nadto odsyłam do tekstu, w którym zawarta jest merytoryczna wiedza na ten temat. A złość wyrażaną w agresywny sposób zawsze będę piętnować. Pozdrawiam.

  • Komentarz od: ~Złośnik   zgłoś nadużycie  

    Bardzo trudno się z tym zgodzić!! To nie jest dobry wpis. Piętnuje złość, jako jedną z podstawowych, danych nam jako \'wyposażenie\', emocji - złość!! Ona jest bardzo potrzebna! Jej przejawy i gniew są czymś nad czym trzeba pracować, ale nie wolno!! piętnować złości. Dlaczego został opublikowany tak nieprecyzyjny artykuł? Złość jest bardzo potrzebna, trzeba się uczyć ją wyrażać, ale nie wolno nawet jednym zdaniem, publicznie piętnować, bo to przynosi odwrotny do zamierzonego efekt. Bardzo się nie zgadzam z tym wpisem. Uważam, że jest nieprzemyślany.

Powrót