Reklama:
blocker
Podobne artykuły:
Perspektywa

Dualizm, rozdział energii, leży w podstawach naszego Wszechświata. Pod kątem energetycznym na poziomie Jedni/ Boga/ Centrum Stworzenia, istnieje coś na kształt życiodajnej zupy energetycznej, mieszanki energii (Ciało Boga) zanurzonej w czystej świadomości (Boski Umysł) którą jest Bóg.

Stwórca jest także Duchem i Materią, Energią i Ciałem, Świadomością i Życiem, Potencjałem i Przejawieniem, Świadomością (Boski Umysł) i Miłością (Boskie Przejawienie), które w istocie rzeczy są jednym: wspierają się i uzupełniają na wzajem. Ciałem Boskim jest całe Stworzenie; Multiuniwersa czy Omniwszechświat(y) tworzące matryce, w których doświadczają Dusze - dzieci Boga, jego cząstki wypuszczone w doświadczenie. Źródło Stworzenia jest jak potężne ognisko, a Dusze (istoty) to jego iskry.

Wszystko co istnieje w przejawieniu (poza jednią) odbija ten dualizm na każdym poziomie (energetycznym i materialnym). Nasze Dusze w najgłębszych swoich poziomach (boskich, podstawowych, pierwotnych) także mają ten rozdział, tyle, że on nie walczy ze sobą (tak jak systemowo czujemy tu na Ziemi) a wspiera się, wzajemnie uzupełnia.

My, jako istoty ludzkie także jesteśmy grą (pozornych) kontrastów, tak jak przejawieniowy dualizm jest podstawą matrycy naszego Wszechświata i najgłębszym poziomem naszych Dusz - istotą ich ziemskiej drogi. Celem wędrówki Duszy TU, jest by ten pozorny dualizm zjednoczyć w całość i osiągnąć stan połączenia wszystkiego ze wszystkim, najpierw w sobie, potem z tym, co zewnętrzne. Kiedy dojdziesz do etapu jedności w sobie, stajesz się, podobnie jak w poziomie pierwszego kręgu (odbicie atrybutu boskości w tobie) życiodajną jednią, zupą energetyczną, z której kreujesz, powołujesz na poziom przejawienia to, co uznasz za słuszne aby powołać do życia. Uświadom sobie wtedy jak potężną masz moc kreacji.

Na Ziemi mamy to zamknięte na poziomie systemowego snu, także ze względu na nasze i planety bezpieczeństwo. Dopiero kiedy się rozświetlasz do poziomów źródłowych stopniowo uzyskujesz dostęp do tych aspektów siebie. Co by było gdybyśmy kreowali z płaszczyzny wewnętrznego bólu lub ziemskiego umysłu/ ego? Choć w pewnym stopniu czynimy to na poziomie nieświadomości, zasilając czwarty wymiar ziemi, w którym zapisana jest droga ludzkości/ Dusz (zbiorowa (nie)świadomość)

Mamy w sobie trzy ośrodki kreacji umysł (świadomość), serce (emocje), biologiczność (czakra sakralna), kreacja życia/ materii. Do pewnego stopnia korzystamy z kreacji na poziomie systemowym, jednak czynimy to w zaledwie ułamku naszych możliwości. Na tyle, na ile potrzeba do tworzenia życia i drogi ludzkości na poziomie cywilizacyjnym. I tak jednak, skoki kwantowe przynosiły nam jednostki kreujące na poziomie wyższym: wynalazcy, myśliciele, konstruktorzy, artyści. To oni przynieśli do tego świata dary swojej źródłowej kreacji, powodując ewolucję ludzkości.

Dualizm

Najpierw jesteś człowiekiem, istotą ludzką, dopiero potem kobietą albo mężczyzną. Płeć jest wtórną do twojego człowieczeństwa. Jest nakładką biologiczności. Jednak nakładką bardzo ważną, ponieważ powodującą twoje określone przejawianie się. Męskość i kobiecość, jest odbiciem dualności naszego doświadczenia. Wyłoniły się z boskiej jedni jako energie pozwalające Duszom doświadczać jakości tych energii w ich różnorodności. Podobnie jak światło i ciemność.

Najpierw jesteś człowiekiem, dopiero potem kobietą i mężczyzną. Każdy z nas ma w sobie obie te jakości, które jak płyn w naczynku samopoziomującym zawsze dążą do równowagi. Czasem osiągnięcie jej zajmuje Duszy wiele wcieleń. A jeśli Dusza ją osiągnie, może zamknąć na kolejne fizyczne przejawienie, zależnie od tego, czego chce doświadczać.

Dusza jest wielopoziomowa. W poziomach źródłowych wszystko jest jednym.

Człowiek jest istotą wielowymiarową. Mam w sobie równowagę w płaszczyźnie wewnętrznej ciszy (oś człowieka) nie przeszkadza mi to jednak przemieszczać się po różnych aspektach/ poziomach mnie/ Duszy i doświadczać przesunięcia tej równowagi. Jestem istotą ludzką, ale jestem także kobietą. Przejawienie się przez aspekt płci, to konkretne jakości, które mnie określają jako istotę. Kobiecość i męskość to są określone przestrzenie, które każdy z nas ma. Płeć powoduje dominację części z nich i to się nie wyklucza. Twoja wielowymiarowość pozwala ci na istnienie różnic w tobie na zasadzie współistnienia, nie kontrastu. By w sobie to zobaczyć, potrzebujesz wykonać drogę wewnętrznego rozwoju do kosmicznych/ boskich wymiarów siebie. Prowadzi do tego (uświadomiona lub nie) droga z Duszą. Aby te aspekty otworzyły się w tobie, potrzebna jest ewolucja Duszy w tym kierunku. Czas wzniesienia na Ziemi umożliwia to.

Czym jest żeńskość, czym jest męskość?

To konkretne kategorie, które przejawiają się w nas tak na poziomie biologii/ materii, jak i energii. W wymiarze makro (męskość-żeńskość Boga, we Wszechświatach, na Ziemi) i mikro (w nas, w świecie przyrody, w fizyczności, na poziomie komórkowym). Energia męska i żeńska jest jedną z podstawowych energii budujących Stworzenie, więc także i człowieka.

Męskość i żeńskość w tym świecie warunkuje nasze określone przejawianie się. Żeńskość to droga serca, intuicji, emocjonalności, droga wnętrza, które jest życiodajną przestrzenią w nas. Najpierw musi się urodzić we wnętrzu (emocje, umysł), by mogło przejawić się na zewnątrz w świecie. Żeńskość w sposób naturalny przejawia się drogą serca. Jest statyczna. Męskość dynamiczna. Pierwiastek męski przejawia się poprzez ekspansję, wychodzenie na zewnątrz. Męskość do droga umysłu, wyżej świadomości, myślenia, ego. To działanie na zewnątrz, zdolność do kreowania w materii tego, co urodziło się na poziomie wnętrza, czyli pierwiastka żeńskiego. Zobaczcie jak to pięknie się dopełnia.

Żeńskość na poziomie fizycznym przejawia się poprzez płeć, czakrę sakralną, emocjonalność, wyżej źródłowy poziom serca. Męskość przejawia się poprzez czakrę sakralną, splotu słonecznego, umysłu/ ego wyżej świadomości. Jako istoty ludzkie łączymy w sobie obie te kategorie. Najpiękniej jest, kiedy potrafimy korzystać ze wszystkich tych jakości w sobie, ponieważ one i tak istnieją, czy się z tym zgadzamy, czy nie.

O jeden krok więcej

Do wewnętrznego oświecenia możesz dojść na dwóch poziomach: świadomości i serca. Świadomością zobaczysz, jednak to sercem odczytasz głębię i niuanse doświadczenia. To nasza emocjonalność pozwala nam widzieć bogactwo istnienia. Widzenie doświadczenia sercem/ emocjonalnością, to jest już wyższa półka istnienia Duszy.

W tym cyklu doświadczania Dusz, to pierwiastek żeński/ emocjonalność/ droga serca wiedzie prym. Związane to jest w powrotem Ziemi do pierwowzoru jej istnienia, a nasza planeta jest żeńska. Przestrzeń serca jest też motywem przewodnim obecnego procesu wzniesienia ludzkości i świata.

Moja praktyka w pracy z ludźmi, pokazuje w dużej części potrzebę wykonania dodatkowej wewnętrznej pracy u panów. Oczywiście nie jest to regułą. Przychodzą mężczyźni, którzy mają pięknie otworzony poziom czucia. Podjęłam się tego wpisu z myślą o mężczyznach, którym chciałam uświadomić pewną sprawę. W swoim osobistym rozwoju, macie do wykonania o jeden krok więcej: potrzebujecie z myślenia przestawić się na CZUCIE, czyli dopuścić do siebie (i pozwolić mu zaistnieć) pierwiastek żeński. Kobiety z reguły w sposób naturalny przebywają w przestrzeni czucia. Panowie mają z tym nieco problem. Pierwiastek męski ujście znajduje głównie na poziomie myślenia, wzmagając dominację systemowego umysłu/ ego i to trzeba przeskoczyć. To nie znaczy oczywiście, że macie rezygnować ze swojej męskości. Ona jest piękna i jest potrzebna tutaj. Dopuście do siebie jednak także swoją emocjonalność (żeńskość) ponieważ to pozwoli wam obudzić w pełni wasze potencjały. Nie osłabi (jak systemowo myślimy) waszej męskości. Wręcz przeciwnie: pozwoli jej wznieść się na wyższe poziomy.

Jak to zrobić? Zwrócić uwagę na swoją emocjonalność, na czucie sercem. To co karmimy swoimi działaniami rośnie. Działajmy więc świadomie. Można wykonywać praktykę przesuwania punktu ciężkości z myślenia na czucie. Potrzeba integrować emocje dając im prawo do równości istnienia. Pracować nad okiełznaniem dominującej głowy poprzez wyciszanie strumienia myśli, relaksację, medytację, nauczenie się panowania nad rozbieganą naturą umysłu. Cisza umysłu daje przestrzeń na zobaczenie pola serca w sobie. W pracy z umysłem dobre efekty dał mi kurs cudów, który przestudiowałam do około 140 lekcji. Potem Dusza mówiła żeby odłożyć, ponieważ tam zaczynał się poziom mistrzów, a to nie jest naszą drogą. Nie chciałyśmy też oddawać energii na zewnątrz. Była i jest nam potrzebna do pracy i osobistego rozwoju (suwerenność energetyczna).

Temat dotyczy także pań, które mają dominację pierwiastka męskiego w sobie. One potrzebują wykonać drogę do odkrycia potęgi świadomej kobiecości. Te przestrzenie, które są naszymi największymi potencjałami, mamy z reguły w ziemskim doświadczeniu najgłębiej ukryte. Przysypane energiami doświadczeń. Poddajcie się w uważności serca wewnętrznemu prowadzeniu.

Świadoma istota ludzka to istota, która odkryła źródłową męskość i żeńskość w sobie. Potrafi się posługiwać jej potencjałami do świadomego istnienia i kreowania Tu. Możesz być istotą kosmiczną, ale także świadomą kobietą czy mężczyzną. To się nie wyklucza. Zabawmy się w życie według reguł jakie tutaj mamy. Dlaczego nie? Istnienie jest przygodą.

Drogi mężczyzno, jeśli chcesz podjąć drogę do Duszy, potrzebujesz obudzić/ dopuścić emocjonalność w sobie, a potem wykonać wewnętrzną pracę nad uporządkowaniem siebie poprzez oczyszczenie wewnętrznych aspektów. Dlaczego? Bo dla Duszy ważniejszym jest CZUĆ niż MYŚLEĆ. Ostatecznie obie te jakości zostaną wyrównane do świadomego istnienia z poziomu serca i świadomości. Ale to jest już nagroda na końcu drogi lub przynajmniej na jej zaawansowanym poziomie ;)

Nie wiem jak to jest, bo nie badałam tematu głębiej, ale nasze Dusze w tym Wszechświecie doświadczeniowo mają dominację pierwiastka żeńskiego. Męskich spotkałam zaledwie kilka, z czego u części męskość okazała się nakładką, która Dusza nałożyła sobie w drodze doświadczenia.

 

Obudź w sobie zew niepodległości drogi człowieku. Zapragnij wewnętrznej wolności. Uwolnisz w ten sposób swoją Duszę do drogi. Resztę ona zrobi, a ty jej w tym pomożesz. Od pragnienia wszystko się zaczyna.

Masz rozum, to go używaj, masz serce, to nim czuj. Równowaga.

Otwórz oczy, bądź przytomny. Ani jeden aspekt ciebie nie jest zbędny. Ani jeden aspekt ciebie nie wyklucza się i nie zwalcza. Wszystko jest do czegoś potrzebne. Zintegruj siebie. Wyjdź z wewnętrznego podzielenia. Przestań walczyć. Obudź się na czucie. Obudź się na miłość.

Poprzez swoją Duszę, która jest cząstką Boga w tobie, masz dostęp do wiedzy Wszechświatów.

Bóg stworzył cię doskonałym. Odnajdź doskonałość w sobie.

 

Uczmy nasze dzieci świadomego zarządzania swoim wnętrzem. Uczmy emocjonalności, uważności, odpowiedzialności, niezależności myślenia, globalnego podejścia. Ten świat na tym skorzysta.

 

 Sylwia Sadowska

https://www.w-przestrzeni-serca.pl/czlowiek-swiadomy/272-jeden-krok-wiecej-o-meskosci-i-zenskosci.html

 

Tagi:

dusza,  kobieta,  mężczyzna, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...