Partner: Logo KobietaXL.pl

- Mąż chciał już zmienić mieszkanie. Ja nie chcę, bo mi się mieszkanie podoba. Szeptucha powiedziała, że w oczach syna widzi dwa duchy – oto fragmenty listu kobiety szukającej pomocy. Całość znajdziecie tu:

 

https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/odkad-tu-mieszkamy-ciagle-chorujemy-czulam-ze-musze-isc-do-szeptuchy/7wqleng,30bc1058

 

Okazuje się, że problem nawiedzonych mieszkań jest bardzo popularny. Wielu czytelników ma swoje własne doświadczenia, korzystali z wyspecjalizowanych usług osób, które pomagały im się duchów z mieszkania pozbyć. Większość osób zdecydowanie jednak poleca pomoc egzorcysty.

 

„Dla mnie odpowiedź jest oczywista i jestem w szoku, że kobieta odmawiająca różaniec mogła wybrać inną drogę. Podkreślam jej zaangażowanie modlitewne, bo osoba praktykująca powinna mieć podstawową wiedzę... no chyba, że jest niewierząca. Ale w takim wypadku jej praktyki nie są modlitwą, a rytuałem magicznym.

Tymczasem jej działania tylko pogorszyły sprawę, bo do zła, które najwyraźniej tam mogło, być dołożyła praktyki magiczne/okultystyczne. To jak gaszenie pożaru olejem.

Jedyne rozwiązanie to, po pierwsze spowiedź z grzechu okultyzmu (korzystanie z pomocy szeptuchy i wykonywanie jej poleceń) . Po drugie wezwanie księdza egzorcysty, żeby odprawił rytuał.” - pisze Katarzyna.

 

Podobnych rad udziela inna anonimowa czytelniczka:

 

„Przeczytałam artykuł o kobiecie, która ma problemy z wynajętym mieszkaniem po zmarłej osobie na raka.

Jeśli mogę doradzić to wymienię w punktach

Proszę iść do księdza (nieważne czy ta osoba jest wierzącą czy nie, tego nie wiem)

Poprosić o poświęcenie mieszkanie.

Następnie mieć zawsze wodę święcona w domu i pokropić wejście przed mieszkaniem i całe mieszkanie .

To można zrobić po wizycie księdza.

Jeśli ksiądz przyjdzie i poświęci mieszkanie to proszę, aby ta osoba powiedziała, że jest to mieszkanie po zmarłej pani .

Zamówić mszę św w tej intencji i się pomodlić.

Jeszcze można pomodlić się do swojego anioła stróża rano i wieczorem o pomoc.

Na końcu proszę poprosić księdza, aby poświęcił sól.

Zrobi to, jest taki zwyczaj w kościele świecenie pokarmów. Jak ta pani będzie zamawiać mszę świętą i ustalać wizytę o poświęcenie mieszkania to trzeba o to poprosić.

Potem po wyjściu księdza proszę rozsypać sól w całym mieszkaniu .

Po wszystkich rogach.

To powinno pomóc.”

 

Inna czytelniczka też uważa, że pomogą wyłącznie egzorcyzmy: „musi odprawić ksiądz w tym mieszkaniu egzorcyzmy, następnie rodzina musi być wyspowiadana po eucharystii musi się zawierzyć i polecić Jezusowi Chrystusowi i ksiądz musi poprosić o oblanie krwią Jezusa Chrystusa mieszkanie wraz z domownikami, aby nastąpiło oczyszczenie. Mieszkanie powinno być okadzone przez księdza i poświęcone i oblane święconą wodą.”

 

Kamil stawia diagnozę:

„Odnośnie mieszkania w którym opisana kobieta mieszka wraz z rodziną i chorują..to moim zdaniem wygląda to tak (interesuje się od dłuższego czasu zjawiskami paranormalnymi i kontaktem ze zmarłymi) Duch zmarłej chorującej na raka kobiety, która za życia była dobrym człowiekiem, po śmierci jest dobrym duchem który próbuje mieszkańców chronić przed złym duchem, który również zamieszkuje mieszkanie. Mógł on zostać wprowadzony poprzez nieodpowiedzialne zabawy w wywoływanie duchów. Szałwia nic nie pomoże jeśli, a prawdopodobnie tak, jest zły duch to silny demon ponieważ potrafi rozchorować domowników. Oczyszczeniem mieszkania powinien się zająć egzorcysta inaczej zły duch będzie rosnąć w siłę i będzie tylko gorzej.”

 

Ponieważ zamówienie egzorcysty może nie być proste, Beata radzi, co zrobić do czasu jego przyjścia: „Pani w/w artykule mówi o bardzo częstych chorobach w jej rodzinie po zamieszkaniu w wynajmowanym domu. Proszę o przekazanie tej Pani aby zaprosiła księdza egzorcystę do tego domu jak najszybciej i opowiedziała co się dzieje. Są to duchy które czegoś się domagają. Z tego co wiem powinna być odprawiona msza Św w tym domu i jeszcze zamówiona Msza Św o opuszczenie duchów, które są w tym domu. Niech ta Pani wyświęci dom wodą egzorcyzmowaną i powie tak: w Imię Jezusa Chrystusa i jego Najdroższej Krwi błogosławię ten dom (każde mieszkanie, łazienkę, korytarz, piwnicę - wszystko pokropi wodą) wszystkie złe duchy precz z tego domu. Amen. I tak co dzień aż przyjdzie egzorcysta.”

 

Renata pisze, żeby nie zwlekać z działaniami z powodu dziecka: „Ja osobiście proponuje poszukać egzorcystę- jasnowidza i odprowadzić te dusze i oczyścić wszystkich domowników Dusza zmarłej osoby, by tu żyć i być musi mieć energetycznego żywiciela, a więc pobiera z żyjącego dlatego chorują. Dziecko jest najlepszą przekąską dla takiego pasożyta. A nawiązywanie relacji z duchem jest niebezpieczne, bo może pociągnąć na tamtą stronę, czyli już jako zmarły. Radzę się pospieszyć i zacząć działać.”

 

Karolina poleca użycie turmalinu:

 

„Mam kilka rad dla Czytelniczki.

 

1. Wyposażenie całej rodziny w czarny turmalin i noszenie go wszędzie ze sobą (np. bransoletki, na allegro można znaleźć w dobrej cenie). Turmalin to mocny kamień ochronny

 

2. Wydrukowanie 4 pentagramu księżyca i umieszczenie go w różnych miejscach w mieszkaniu. Ważna jest intencja, w trakcie drukowania i umieszczania w pokojach należy myśleć o ochronie bliskich.

 

PS.

Wątpię żeby duch kobiety, która chorowała na raka zsyłał choroby na rodzinę czytelniczki. Poleciłabym zdobycie informacji o mieszkających tam wcześniej nastolatkach. Najlepiej zapytać wprost, co dokładnie robili w tym mieszkaniu, łatwiej będzie później działać i wypędzić to co zostało sprowadzone.”

 

Z ilości nadesłanej korespondencji wynika jednoznacznie, że wiele osób wierzy w to, że istnieją nawiedzone miejsca. Potwierdza to również Olga Krystyna Wnuk, jasnowidzka, egzorcystka, pracująca z energią i z Księgą Akaszy.

 

- Tak, uważam, że są miejsca nawiedzone. Zresztą, jak wytłumaczyć fakt, że takie same opowieści pojawiają się pod każdą szerokością geograficzną? Duchy nie tylko mogą wpływać na nasz nastrój ale też, jeśli mają wystarczająco energii do manifestacji, mogą powodować takie skutki jak awarie maszyn i sprzętów, pojawienie się dziwnych plam na ścianach, wypadki przy pracy, zalania i przepalone żarówki. Kiedyś spotkałam duszę, która aby zwrócić uwagę na miejsce gdzie ukryte były jej zwłoki, czyli studnię. Uniemożliwiała wykopanie nowej studni na terenie agroturystycznego obiektu, sprzęt się psuł , robotnicy mieli wypadki albo się upijali i nie chcieli pracować, ciągle coś uciążliwego się przytrafiało. W końcu tajemnica się wyjaśniła i nowa studnia powstała. Na dnie studni znaleziono stary szkielet, duch został odprowadzony. Nie chcę podawać nazwy tego miejsca, ale ja tam osobiście byłam i pomagałam ducha oddalić. Jestem z właścicielami w stałym kontakcie. - mówi.

 

Podobną historię z nawiedzonym mieszkaniem przeżyła też bohaterka naszego reportażu, Marta. – Nagle radio w kuchni zaczęło się włączać, samo z siebie i grać na cały regulator, tak od cichego dźwięku do hałasu. To się powtarza kilka razy, ojczym sprawdza radio, gniazdko. Znowu wszystko jest w porządku – opowiadała. Sprawa rozwiązała się po wizycie egzorcysty właśnie. Historię Marty znajdziecie tu:

https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/zylam-w-nawiedzonym-mieszkaniu-pomogl-dopiero-egzorcysta/bxnneb5,30bc1058

 

Ale Zbyszek ma zupełnie inną teorię: „Czytelniczka chodzi do szeptuchy i innych miejsc, które nie pomogły jej przez ten cały czas, a ciągną od niej kasę, powinna sprawdzić rzeczy, które istnieją naprawdę. Np poziom promieniowania (tani dozymetr 400 zł a pożyczenie jeszcze tańsze), wysłanie paru próbek z mieszkania do toksykologów i lekarzy od grzybów typu pleśń, zbadać należy wodę w kranie. To że wodociągi wysyłają dobrą wodę to jedno, wodociągi nie mają wpływu na instalację w budynku. To są prawdziwe rzeczy które mogą pomóc.” - napisał w mailu.

 

Wielu internautów radzi też wyprowadzkę, bo ich zdaniem, zdrowie jest najważniejsze.

 

Za wszelkie porady czytelnikom bardzo dziękujemy. Przekażemy zainteresowanej osobie.

 

Magdalena Gorostiza

Tagi:

nawiedzone miejsca ,  duchy , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót