Partner: Logo KobietaXL.pl

— Moim zdaniem ludzie zbyt wielką wagę przywiązują do przygodnych romansów, do chwilowych zauroczeń, które w żaden sposób nie wpływają na całokształt związku. Czy naprawdę jednorazowa przygoda musi być zaraz traktowana jako jakieś wiarołomstwo? —  napisała Beata. Jej zdaniem cielesne przyjemności, przy których nie angażujemy się emocjonalnie, nie mamy zamiaru dla nich zrywać więzi łączących nas z partnerem, według mnie żadną zdradą nie są. 

 

Tu możecie przeczytac list Beaty w całości:

 

https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/moj-maz-sypia-z-roznymi-kobietami-nie-traktuje-tego-jak-zdrady/cebzqlt,30bc1058

 

Są jednak czytelnicy, których postawa Beaty zbulwersowała, uznają jej stosunek do zdrady za nie do przyjęcia. Co ciekawe, przeważają wśród nich mężczyźni, tylko jednak kobieta w niecenzuralnych słowach oceniła autorkę listu. Oburzony opinią Beta jest Łukasz:

„Dawno, dawno już nie czytałem tak zdemoralizowanego materiału! 

Jaki sens ma publikowanie tego rodzaju treści? Gdzie w tym wszystkim odwieczne zasady moralne, słowa przysięgi małżeńskiej, poczucie wstydu i wrażliwości? – czytamy w jego liście - W tych czasach kiedy rozpada się co drugie małżeństwo, piszecie, że zdrada nie jest tak na prawdę zdradą? Mam wprost nieodparte wrażenie jakbym czytał kremlowską propagandę, nawet jeśli jest to jakiś pojedynczy przypadek patologicznego związku Pani X i Pani Y to zostanie on odebrany przez czytelników jako zachęta i usprawiedliwienie do pospolitej zdrady... bo przecież ,, wszyscy tak robią",  tak ? Apeluję o dziennikarską odpowiedzialność za publikowane słowo! 

Idąc waszą retoryką, można powiedzieć również, że zabicie człowieka nie jest morderstwem, bo definicja tego czynu zależy od tego jak nazwie to sam morderca. Jestem ciekawy jak Ty sam ,, autoże artykułu" (pisownia oryginalna – red.) byś zareagował na takie zachowanie Twojego partnera, partnerki, żony czy męża?”

 

Wtóruje mu Paweł: „To jest chore w dzisiejszych czasach, że w ogóle takie artykuły piszecie. A gdzie dochowanie przysięgi małżeńskiej i wierności. 90 procent Polaków nazywa się katolikami,  co wyprawiają. Przecież to jest cudzołóstwo, a cudzołożnicy Królestwa Bożego nie odziedziczą, 1 list do Koryntian, rozdział 6, werset 9. Nie mówiąc już o chorobach przenoszonych drogą płciową.Trzeba zadać pytanie. W jakim kierunku zmierzamy. Do nieba?czy do piekła?”

 

Z Beatą solidaryzuje się jednak wiele kobiet. Podobnie jak ona, uważają, że nie ma niczego złego, by szukać doznań seksualnych poza domem:

 

„Odnośnie artykułu, który został zamieszczony odnośnie seksu bez zobowiązań w małżeństwie. Uważam, że jest tu wyjątkowo sporo argumentów za tym, aby dorośli ludzie, którzy są w długoletnich związkach otwierali się na inne doznania erotyczne i brali pod uwagę właśnie sypialnie z innymi ludźmi. Jest to niesamowite jak bardzo możemy się zrelaksować w takiej sytuacji, jak wiele możemy wnieść do naszego życia. Dużo małżeństw rozpada się tylko dlatego, że nie ma zadowolenia z życia erotycznego. A może właśnie receptą na udane życie w małżeństwie jest otwartość i brak dramatyzowania. 

 

Podpisuje się pod tym całą sobą. 

Pozdrawiam serdecznie Anet”

 

Podobnie myślą Elżbieta: „Uważam że podejście Beaty do zdrady jest bardzo mądre. Moje podejście jest bardzo podobne. Dużo ważniejszy w związku jest szacunek do drugiego człowieka. Jeśli między dwojgiem ludzi jest szacunek, zrozumienie i podobne podejście do życia, to wtedy związek ma sens. Zdrada fizyczna nie powinna mieć wpływu na udane relacji między dwojgiem bliskich sobie osób. Niestety, przeważnie ludzie nie mają zrozumienia w tej kwestii. Dodam, że mimo iż mam takie podejście mając dwóch mężów i partnera nigdy nie zdradziłam żadnego. Niestety znalezienie partnera do szczęśliwego związku nie jest łatwe.” Wtóruje jej Katarzyna: „Zgadamy się z tą kobietą w stu procentach, też mam takie odczucie, że nie przeszkadzałoby mi to, gdyby mój partner z spał innymi kobietami. Niestety, mój partner zdrady nie uznaje i mogę jedynie pomarzyć o takiej swobodzie i takim układzie…”

 

To zaledwie kilka wybranych wypowiedzi czytelniczek, które myślą podobnie do Beaty. Zarówno z tych, jak i z wielu innych, jasno wynika, że kobiety  są bardziej gotowe na otwarte związki, w których partnerzy są ze soba, dzielą swoje radości i smutki, mają jednak prawo w przypadku, gdy brakuje już seksualnych uniesień w domu, szukać zaspokojenia takich potrzeb z kim innym. I nie byłoby  to postrzegane przez druga stronę jako zdrada.

Tę potrzebę nowych doznań u kobiet potwierdzają najnowsze badania. "Badacze podważyli dotychczasowe przekonania na temat wierności w związku. Według ich najnowszych ustaleń to kobiety muszą bardziej walczyć z pokusą skoku w bok niż mężczyźni. Najczęstszym powodem ich niewierności jest fakt, że nudzą się rutyną w sypialni i potrzebują nowych bodźców.

Antropolożka Wednesday Martin nazywa wyniki najnowszych badań "wielką korektą". Specjaliści, z którymi rozmawiała przy pracy nad swoją książką o niewierności, zgodnie przyznają bowiem, że do tej pory kobiece libido było lekceważone. "Nowe badania korygują fałszywe poglądy, że kobiety mają mniejsze libido i są stworzone do monogamii" – zauważa ekspertka. "Kobiety nie lubią seksu mniej niż mężczyźni, ale nudzą się seksualną rutyną" – dodaje antropolożka"— czytamy w Onecie. "Inne ważne badanie przeprowadzone przez dr. Martę Meana z Uniwersytetu Nevada wykazało, że bycie w długotrwałym związku osłabia pożądanie seksualne kobiet bardziej niż mężczyzn. Panowie, którzy regularnie uprawiają seks ze swoimi partnerkami, są bardziej zadowoleni ze swojego związku. Natomiast kobiety nie są tak samo usatysfakcjonowane. "Teraz badacze rozważają możliwość, że kobiety po prostu potrzebują różnorodności i nowych doświadczeń seksualnych bardziej niż mężczyźni — mówi Martin" — czytamy w dalszej części tekstu.

Tagi:

zdrada,  romans,  życie, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Newsletter
zapisz