Magdalena jest po rozwodzie. Z byłym mężem żyje dobrze, dostaje od niego 1200 złotych alimentów.

- Więcej nie da, bo nie może, wiem, w jakiej jest sytuacji i nie mam pretensji - podkreśla. Ale 1200 złotych na trójkę dzieci to kropla w morzu potrzeb. Szczególnie jeśli żyje się w wynajętym mieszkaniu w Warszawie, za które trzeba zapłacić 2000 złotych. Z dodatkowych świadczeń dostaje 500 plus na trójkę dzieci i na tym pomoc państwa się kończy.

Najstarsza córka jest na szczęście zdrowa, choć też potrzebuje wsparcia psychologa żyjąc w takich a nie innych warunkach. Jej młodsza siostra jest chora psychicznie a niespełna trzyletni brat ma głęboki autyzm. Magdalena też zdrowa nie jest, ma zaniki mięśni w rękach, które wymagają operacji, na operację czeka kręgosłup i biodro, przeszła raka szyjki macicy.

- Ale moje zdrowie jest na końcu, najpierw zdrowie dzieci. Robiłam co mogłam, żeby jakoś przetrwać, teraz będę pozbawiona nawet tej możliwości działania, bo już mam problem z sanepidem, ktoś na mnie doniósł i jestem w trakcie kontroli - mówi Magdalena.

Wpadła więc na pomysł, by założyć zbiórkę na leczenie dzieci. W zamian za wpłaty oferowała domowe przetwory. Marmolady, ogórki, sałatki. To mogła robić w domu, żeby być non stop przy dzieciach. Ale zbiórek jest przecież bez liku, a ona ma świadomość, że jej autystyczny syn i chora psychicznie córka są na końcu w otwieraniu ludzkich serc - mnóstwo dzieci zbiera na leki i operacje ratujące życie. 

Niestety, komuś nie spodobała się jej działalność i napisał donos do sanepidu. Bo zgodnie z polskim prawem można w domu robić żywność na sprzedaż, ale należy taki fakt zgłosić i przejść pomyślnie weryfikację. Magdalena nie zgłosiła.

- Trzeba robić badania wody, spełniać wyśrubowane normy dotyczące kuchni. Mieszkanie jest stare, właściciel dla mnie remontu nie zrobi. Ponadto w domu są trzy koty, a zwierzęta domowe wykluczają taką legalną działalność. Koty muszą zostać, bo one ratują życie mojej chorej psychicznie córki - mówi Magdalena. I dodaje, że do sanepidu pretensji nie ma żadnych, inspekcja sanitarna wykonuje jedynie swój obowiązek. Ale w świetle obowiązujących przepisów ona szans na rejestrację nie ma, choć u niej w domu czysto i wszystko zawsze błyszczy. Więc teraz czeka ją zapewne mandat i nie wie, czy dalej będzie mogła dziękować przetworami. Bo być może znowu ktoś inny złoży donos na jej działalność.

Kontrola jest w toku.

Więc chciałaby wiedzieć, co ma dalej robić. Odmówiono jej świadczenia na autystycznego syna, choć wymaga nieustającej opieki. Magdalena wysyła mi filmiki, żebym widziała, jakie problemy stwarza jej dziecko. Faktycznie, życie z nim proste nie jest, trzeba mieć i dużo siły i dużo cierpliwości.

- Mamy prywatnie rehabilitację, ja uczę się w jej trakcie, bo z autyzmu jestem ciemna masa. Nie wiem, jak się zachować, kiedy syn mnie skopuje z łózka albo dostaje napadu szału. Państwo powinno organizować takie kursy dla matek autystycznych dzieci, to też byłaby realna pomoc. Ale człowiek zostaje sam z takim problemem i jeśli nie ma pieniędzy to tylko siąść i płakać - mówi Magdalena.

 

Świadczenia na syna nie dostaje.

Problemów do płaczu jest jednak znacznie więcej. Życie z psychicznie chorą córką też do łatwych nie należy, dziewczynka od maja nie wychodzi z domu, ma podejrzenie schizofrenii, nerwicę natręctw, jest po próbie samobójczej.

-Te koty to jej cały świat, obsesyjnie je czesze leżąc z nimi w łóżku, szoruje ich miski, bo też ma na tym tle obsesję, sama też godzinami siedzi w wannie, żeby nie być brudną. Wstaje w nocy, coś mówi, coś krzyczy, śpi w pokoju z najstarszą córką, co jest dla siostry szalenie męczące - opowiada Magdalena.

Córka dostała skierowanie na dziecięcy oddział psychiatryczny. Niestety, w szpitalach miejsc nie ma i długo nie będzie. Magdalena więc mówi, że tak naprawdę państwo pozbawiło jej córki możliwości leczenia. Ostatnio jak dzwoniła, żeby zamówić wizytę u psychiatry dziecięcego na NFZ, dostała termin na 2025 rok.

 

Skierowanie do szpitala jest fikcją.

-To jest przecież kpina, choć wiem, że psychiatrów dziecięcych nie ma. A potrzeby są ogromne, przybywa covidowych dzieci, mających zaburzenia lękowe czy depresję - mówi.


Od odmowy świadczeń na syna złożyła odwołanie. Opisała dokładnie jego zachowanie, dołączyła pendrive z filmikami. Ma jednak świadomość, że znowu może dostać odmowę, co oznacza, że nie dostanie świadczenia w wysokości około 1800 zł miesięcznie, co dla niej stanowiłoby prawdziwe wsparcie. Że syn nie dostanie większej ilości zajęć rehabilitacyjnych na NFZ i leczenia bez kolejki.

 Magdalena w odwołaniu opisała zachowania syna.

 

Ale nie jest dobrej myśli, bo na grupach na Facebooku matki piszą, że państwo szuka oszczędności, dlatego na autystyczne dzieci odmawia świadczeń. Można oczywiście iść do sądu, ale sprawa się ciągnie, a Magdalena nadal będzie bez dodatkowych środków. Teraz złożyła również wniosek na świadczenie na córkę, bo ona też wymaga nieustającej opieki. Problemy się piętrzą, a znikąd nie ma pomocy.

-Żebym chociaż mieszkanie od gminy dostała, byłoby mi znacznie łatwiej, ale ja w urzędzie lokalowym też ciągle słyszę odmowę - bo pani sobie radzi! - tak mi mówią urzędnicy. No staram się na dno nie upaść i czy za to mam być karana? Za to, że robię wszystko, aby mieć na lekarza i na terapię dla dzieci? - pyta retorycznie Magdalena.

Sprawa z sanepidem kompletnie ją załamała. Dzięki tym darowanym w podzięce słoikom, zbiórka jakoś szła, raz gorzej raz lepiej. Wiele osób dawało Magdalenie za darmo warzywa i owoce z działki, żeby mogła podreperować swój budżet. Teraz państwo, które nijak jej nie wspiera, może odebrać jej ostatnią szansę na przerwanie i Magdalena nawet nie chce myśleć o możliwych konsekwencjach.

-Nie wiem, jak mam żyć, jak utrzymać siebie i swoje dzieci na powierzchni. Sama jestem schorowana, sił ciągle brakuje, odkładam operacje. Chciałabym, żeby ktoś mi powiedział, co ja mam zrobić? Bo mnie już brakuje jakichkolwiek pomysłów, mam dość, idę na dno - mówi Magdalena ocierając łzy.

Magdalena Gorostiza

 
 Można pomóc Magdalenie https://pomagam.pl/4k976h
 

Tagi:

pomoc,  życie,  niepełnosprawność,  autyzm, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót