Reklama:
Więc kiedy pewien życiodajny, 230-hektarowy pas ziemi został wystawiony na sprzedaż, lokalni obrońcy przyrody zamarli – pewni, że zostanie wyczyszczony pod budowę hotelu. Chwilę później wpadli na genialny pomysł: trzeba wykupić tę ziemię! W ten sposób stworzą pierwszy na wyspach prywatny rezerwat i zapewnią temu obszarowi trwałą ochronę.

Ale zostało im niewiele czasu. Właściciel sprzeda ziemię temu, kto zaoferuje najwyższą cenę Mają więc zaledwie kilka tygodni na zebranie niemal miliona dolarów. I tu pojawiamy się my! Pewien bogaty darczyńca obiecał, że do każdego zebranego dolara dołoży dolara od siebie. Jeśli wszyscy się teraz dorzucimy, to marzenie się spełni nie w kilka tygodni, ale w kilka godzin. Dorzuć się teraz – wykupmy ten raj na wyspie i ochrońmy go raz na zawsze. 

Kiedy Karol Darwin odwiedził Galapagos, odkrył tam olbrzymie bogactwo gatunków, których ma nigdzie indziej na świecie. Jego prace na temat tamtejszych zięb stały się podstawą dzisiejszego rozumienia ewolucji!

Wody otaczające Galapagos są dobrze chronione, jednak obszar lądowy nie ma tyle szczęścia. Wiele gatunków żółwi, które przybyły na wyspy 3 miliony lat temu, wyginęło. A co roku przybywa nowych zagrożonych gatunków.

Wystawioną na sprzedaż ziemię pokrywa dziewiczy las, zamieszkiwany przez endemiczny, krytycznie zagrożony gatunek ptaków. 10 lat temu lokalni działacze zauważyli, że rozwój infrastruktury na wyspie niszczy ich siedliska. Uruchomili wtedy program ochronny na ziemi, która dziś idzie pod młotek. Osiągnęli znaczące sukcesy, ratując populacje petrela galapagoskiego i kłowacza kaktusowego. Ale jeśli nie zdobędą pieniędzy na czas, cały wysiłek może pójść na marne.

Nasz ruch powstał właśnie dla takich momentów. Pomóżmy ziścić to marzenie i ocalmy Galapagos. Kiedy osiągniemy cel zbiórki, dołożymy się do kupna lasu i przeprowadzimy kampanie na rzecz równie cennych i zagrożonych obszarów na całym świecie. 

Kiedy nasza społeczność dowiedziała się, że korytarz łączący dwa główne siedliska orangutanów na mokradłach Borneo jest na granicy zniszczenia, ruszyliśmy do działania. Dorzuciło się prawie 90 tysięcy z nas – razem pomogliśmy stworzyć sanktuarium dla zwierząt w rekordowym tempie. Zróbmy to raz jeszcze!

Z nadzieją i determinacją,
Allison, Bert, Danny, Marigona i Jenny wraz z całym zespołem Avaaz

Tagi:

społeczeństwo,  Galapagos,  natura,  wyspy, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...