Reklama:

 

Wydaje się to być prostą receptą na szczęście. Dlaczego więc nawet w posprzątanych domach rzadko ono gości? Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, co to właściwie jest bałagan. To przede wszystkim rzeczy, których nie potrafimy się pozbyć. Trzymamy je „na wszelki wypadek”, „bo szkoda wyrzucać”, „bo może jeszcze w to się ubiorę”. Żal nam rozstawać się z materią. A jest to zawalidroga na drodze naszej energii. Zarazem komunikuje nam, że nie potrafimy pozbyć się jakiegoś wzorca z przeszłości, który trzyma nas w przeszłości, w starych zranieniach, oporach, przekonaniach, starych wzorcach, przez które nie możemy odbić się i pójść dalej, do przodu.

 

Wszystkie rzeczy, które przechowujemy w domu, choć nie korzystamy z nich na co dzień mówią naszej podświadomości: „Nie wierzę, że w przyszłości dostanę coś równie dobrego, że będę miała na to wystarczające fundusze, że spotkam równie fajnego mężczyznę (nawet, jeśli wiemy, że jest to cała prawda o naszym byłym), że będę równie dobrze wyglądała jak 15 lat temu. Innymi słowy: „Już mi się pewnie nie uda”. Dlatego przechowujemy te wszystkie „pamiątki przeszłości”. Magazynujemy rzeczy, z których nigdy nie korzystamy, a z czasem nawet zapominamy o ich istnieniu. Jednak one nie zapominają o naszym. Dopominają się uwagi. Konsumują naszą energię. Pochłaniają naszą radość, zatrzymują we wzorcach biedy i samotności.

 

Jeśli masz takich przechowywanych rzeczy sporo, nieświadomie wysyłasz wszechświatowi komunikat, że nie ufasz sobie, swoim możliwościom ani nie ufasz opiece sił wyższych. I to się wtedy zadziewa w twoim życiu. Pojawiają się sytuacje utwierdzające cię w przekonaniu, że nie warto ufać. Tylko, że są to sytuacje „zamówione” przez ciebie. Trzymając te wszystkie graty wręcz prosisz się o unaocznienie ci własnych przekonań. Rzadko kto jednak rozumie, co tak naprawdę dzieje się w jego życiu i po co.
Wiele kobiet przed samym urodzeniem dziecka odczuwa przemożne pragnienie posprzątania domu, tak by go przygotować, „uświęcić” na przyjście nowego członka rodziny. To naturalna instynktowna reakcja. Dlaczego jednak nie zrobić tego dla siebie. Też jesteś warta „uświęconego” życia. Pamiętaj też o jednym: jeśli nie lubisz sprzątania, nie masz na to czasu – nie musisz tego robić własnoręcznie. Może wspólnie z przyjaciółką sprzątanie okaże się przyjemnością, a może możecie się wymienić przysługami? Wreszcie, zawsze możesz wyasygnować fundusz oczyszczający. Jeśli dobrze nad tym pomyśleć, pani sprzątająca może się opłacić dwójnasób.

 

MAŁY PRZEWODNIK OCZYSZCZANIA ENERGII DOMOWEJ


Każda popsuta rzecz w twoim domu jest życzeniem do wszechświata, żeby i w twoim życiu coś działało nie tak jak trzeba. Świadomy umysł już dawno przestał zauważać obluzowane drzwi szafki, popsuty toster, lub cieknący kran, ale dla podświadomości jest to jawne pogwałcenie poszanowania siebie. Niedbały, lekceważący stosunek, jaki okazujesz swojemu domowi odzwierciedla twój stosunek do samej siebie. Tolerujesz te wadliwe przedmioty, to znaczy, że pewnie będziesz tolerować, kiedy partner, szef, przyjaciółka będą cię traktowali gorzej. W dowolnej chwili możesz to zmienić. I na litość boską wywal ten zepsuty toster!


Zastanów się, gdzie w twoim domu zwykle panuje bałagan? Nieporządek w piwnicy oznacza zaśmieconą podświadomość, wzorce, które należy transformować, a z których istnienia nawet nie zdajesz sobie sprawy. Bałagan na strychu może oznaczać ograniczenie w dostępie do twojego potencjału, kreatywności. Zablokowane ambicje i możliwości.


Nie przemieszczaj rzeczy z jednego miejsca w drugie. Rozpraw się z nimi definitywnie. Będzie to sygnał dla twojej nieświadomej części, że równie definitywnie chcesz się pozbyć blokujących cię wzorców. Więc nie roztkliwiaj się nad każdym drobiazgiem. Bądź stanowcza i konsekwentna. Pozbywając się starych rzeczy robisz przestrzeń na nowe, lepsze, piękniejsze.


Zwróć szczególną uwagę na główne wejście. Tu powinien panować idealny porządek. Wejście do domu, mieszkania odzwierciedla twój stosunek do świata i vice versa. Jeśli twój wzrok po przekroczeniu progu domu od razu trafia na bałagan – momentalnie spada ci poziom energii. Jeśli ustawiasz worki ze śmieciami blisko drzwi, a potem przez kilka dni musisz je omijać – sprawiasz, że ciągle musisz wpadać w te same długi życiowe. Ciągle przetwarzasz problemy z przeszłości. Dzieje się to w różnych obszarach: na niwie zawodowej, osobistej, związków, relacji, przyjemności, chorób, trudności życiowych itd.
Drzwi, które nie otwierają się do końca hamują przepływ energii życiowej. Zwróć uwagę, czy nie ma za nimi np. wieszaków na ubrania, które mogą ograniczać swobodne otwieranie się drzwi, a tym samym swobodne korzystanie z darów życia. Niby taki drobiazg, lecz energia rządzi się swoimi prawami i warto je znać.


Korytarze, to arterie twojego domu. Tędy płynie życiodajna energia. Jeśli przejścia są zagracone, energia zamiast płynąć obija się o przeszkody, a zarazem ty kręcisz się w miejscu napotykając na swojej drodze życia niespodziewane trudności.


Podłoga to energia niskich wibracji. Jeśli musisz już coś gromadzić, nie układaj stosów na podłodze. Chyba, że chcesz odczuwać permanentny ból głowy w swoim mieszkaniu.


Jeśli chcesz zadbać o właściwe naładowanie swoich życiowych baterii, o odświeżenie swojego systemu podczas snu – zadbaj, aby przestrzeń pod łóżkiem była nieskazitelna. Usuń stamtąd niepotrzebne przedmioty, opróżnij szuflady pod łóżkiem. Niech będzie w nich miejsce wyłącznie na czystą pościel.
Przedmioty przechowywane na szafach symbolizują problemy, które masz na głowie. Jak długo chcesz jeszcze się z nimi borykać?


Szafy i ich zawartość to nierzadko prawdziwe stajnie augiasza. Zawierają pamięć całej naszej przeszłości. Trzymamy tam ubrania i rzeczy, o których już dawno powinnyśmy zapomnieć i zrobić przestrzeń na nowe jakości w naszym życiu. Dopóki z naszych szaf nie znikną rzeczy, z których nie korzystamy – dopóty nie pojawią się w naszym życiu rzeczy, o jakich marzymy. I chodzi tu zarówno o fizyczne rzeczy, jak i niefizyczne jakości – miłość, seks, przyjemności, pieniądze. Szafa jest jak nasza dusza. Jeśli zalega tam mnóstwo spraw, do których nie mamy serca – nasze serce ciągle inwestuje energię w sprawy, które są już przeszłością. W ten sposób marnujemy energię, którą moglibyśmy przeznaczyć na nowe, piękne rzeczy. Moglibyśmy otworzyć się na przyjęcie nowych darów od losu a tkwimy w okowach starego. Szkoda. Niech więc nam nie będzie szkoda przeprowadzić surowej selekcji w naszych szafach, garderobach, komodach, pawlaczach, schowkach. Niech powieje tam wolnością. Dopiero, kiedy zrobimy przestrzeń na nowe – nowe ma szansę zaistnieć w naszym życiu. Jeśli nie rozstajemy się z ubraniami, bo mamy nadzieję założyć je, kiedy już odpowiednio do nich schudniemy – uwaga na podskórną grę naszej podświadomości. Tak długo jak walczysz ze zbędnymi kilogramami, tak długo wysyłasz komunikat „Nie lubię siebie w tej wersji” „Zaakceptuję siebie, kiedy schudnę i będę mogła zmieścić się do wybranych ciuchów”. Co ci to daje? Jeszcze więcej zbędnych kilogramów, żebyś jeszcze bardziej mogła narzekać na obecny kształt i tęsknić do utraconego. Bo podświadomość realizuje to, o czym myślimy, a nie to, czego pragniemy. Załóż ciuchy, w których czujesz się luźno i swobodnie, w których czujesz się komfortowo, podobasz się sobie – a po pewnym czasie przyjdzie odpowiedź od twojego ego: „Ja też cię lubię. To ile chcesz ważyć?”


Torebki, kieszenie. Koniecznie zrób rentgen tych przestrzeni. Wszystkie śmieci, zużyte chusteczki, rachunki przyciągają nam do życia więcej mało przyjemne drobiazgi. Niby nic, a jednak denerwuje. A wcale nie musiałoby się wydarzyć.


Biurko. Ile czasu tracimy na szukanie dokumentów ukrytych pod stertą papierów wiedzą ci, którzy mają problem z ustaleniem określonych zasad i konsekwentnym trzymaniem się ich. Uporządkuj swoje biurko a przekonasz się, jak pewne sprawy same się prostują.


Stare książki. Ci, którzy pamiętają czasy, kiedy książka była rarytasem mogą mieć problemy z pozbyciem się starych wolumenów. Stare, pokryte kurzem książki sprawiają, że popadamy w rutynę. Jesteśmy przygnębieni i brak nam energii na nowe idee, zamykamy się na nowe możliwości. Kreatywność stopniowo zanika.


Samochód, komputer to nasze przedłużenie. Jeśli wsiadając do wozu powtarzasz w myślach „Trzeba go wreszcie posprzątać” – to najwyższy czas to zrobić. Podobnie z komputerem. Klawiatura, wszystkie wejścia, wnętrzności komputera wymagają odkurzenia. Zadbaj o swoje przedmioty tak jakbyś dbała o siebie. Może to będzie wystarczająco silny sygnał, żeby twoja podświadomość zrobiła to samo. Zadbała o swoją właścicielkę.

Porządki najlepiej zacząć od małego wyzwania. Uporządkuj najpierw jedną szafkę i zobacz jak się z tym czujesz. Co ci to zrobiło? Czy otrzymałaś jakiś zwrot ze świata? Wiele osób po posprzątaniu szuflady popada w dobry nastrój i pracuje nadal. Ale nie forsuj się, nie przeciążaj się serwując sobie znienacka generalne porządki. To nie ma być tortura tylko test.


Odkładając rzeczy do wyrzucenia, nie pytaj siebie: „Czy mi się to kiedyś przyda?”. Zawsze odpowiesz sobie, że może ci się to jednak przydać. To pułapka, w którą wpadasz od lat. Zamiast tego zadaj sobie pytanie, czy ta rzecz jest warta tkwienia w starej energii i starych sytuacjach. Jeśli masz wyjątkowe opory przed wyrzucaniem rzeczy możesz ustanowić nową zasadę: jeśli w domu pojawia się jakaś nowa rzecz, w zamian musi zniknąć z niego jedna stara.

Czasami przez jedną szafę, czy schowek będziesz przechodzić kilka razy, żeby ostatecznie pozbyć się pewnych rzeczy. Ale bez wątpienia warto robić selekcję. Ileż można odgrywać ciągle te same sytuacje. Najwyższy czas zamknąć pewien etap i otworzyć się na nowe w naszym życiu. Kiedy pojawią się pierwsze rezultaty „życiowych porządków” szybko przekonacie się, że pozbywanie się rzeczy potrafi przynieść tyle samo przyjemności, co ich nabywanie. Co na jedno wychodzi, bo kiedy pozbywamy się czegoś – robimy miejsce na coś nowego, lepszego. Robimy też miejsce na nową, lepszą wersję siebie. Warto spróbować.

 

Beata Markowska

http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/porzadki-zycia/

 

Tagi:

porządki,  psychologia,  sprzątanie, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...