Reklama:

Nie było jednak w tej samotności niczego złego, raczej wręcz przeciwnie. Nikt nie zwracał na mnie uwagi, samotna, biała kobieta ubrana byle jak, bo wyskoczyłam na dwór tylko zapalić, nie wzbudzała żadnych emocji. Wszystko było takie nierzeczywiste, noc, Sajgon, i ja na drugim końcu świata. Czułam się wolna, spokojna, bezpieczna.

sajgon

 

Do Wietnamu pojechałam sama, choć pod zacną opieką biura podróży. Nie była to pierwsza taka moja samotna wyprawa, ba, lubię wyjeżdżać w nieznane bez towarzystwa. Znajome z biura dobrze też wiedzą, że muszę mieć jedynkę, choć trzeba za to dopłacić. Nie zniosłabym w pokoju przypadkowej osoby i tego, że przecież trzeba by było iść na kompromis. Składać po sobie rzeczy, trzymać porządek w łazience… Samotność na wyjeździe jest dla mnie wielką zaletą. Można robić, co dusza zapragnie, gdzieś na drugiej półkuli. I czuć, że jesteśmy nic nieznaczącym ziarenkiem piasku. A to uczucie uczy dystansu do świata.

 sajgon

 

Dlaczego Wietnam? Bo uwielbiam Azję. Ten luz, który tam panuje, swobodę w stroju, cudowne jedzenie. A Sajgon był naszym pierwszym przystankiem, stąd mieliśmy zacząć zwiedzanie.

 

 sajgon

 

Czego się spodziewałam? Jakiejś biednej, zatłoczonej metropolii, brudnej i niechlujnej. Tymczasem Sajgon robi wrażenie, zadziwia, potrafi zauroczyć. Sajgon to tak naprawdę Ho Chi Minh, ale stara nazwa brzmi dla mnie jakoś tak fajniej.

 

sajgon

Pomnik Ho Chi Minha. Legendranego przywódcy, który po konferencji genewskiej i podziale kraju został prezydentem Demokratycznej Republiki Wietnamu. Na mocy porozumień genewskich z 1954 roku Wietnam został tymczasowo podzielony wzdłuż 17. równoleżnika. Na północy powstało socjalistyczne państwo a na południu niekomunistyczne państwo pod nazwą Republika Wietnamu pod rządami marionetkowego cesarza Bảo Đạia

 

Do 1976 roku Ho Chi Minh nosiło nazwę Sajgon. Od 1867 roku było ośrodkiem administracyjnym francuskiej Kochinchiny, a w latach 1954-1975 było stolicą Republiki Wietnamu. Miasto otrzymało swoją nazwę po upadku Wietnamu Południowego w 1975 roku, na cześć lidera północnowietnamskich komunistów Hồ Chí Minha.

 W 1679 r. w małej rybackiej osadzie, w bagnistej kambodżańskiej prowincji Prey Nokor pozwolono osiedlić się uchodźcom chińskim, zwolennikom upadłej w 1644 r. dynastii Ming. W drugiej połowie XVII w. prowincja stopniowo została przejęta przez władający południem Wietnamu ród Nguyễn i zasiedlona przez osadników wietnamskich. W 1698 r. przywódca rodu Nguyễn, Nguyễn Phúc Chu, utworzył dwie prowincje: Trấn Biên i Phiên Trấn, oraz ustanowił wicekróla dla tego obszaru. Miasto, nazwane po wietnamsku Gia Định, szybko stało się ważnym centrum gospodarczym.

 

W okresie kolonialnym Francuzi uczynili miasto stolicą swoich indochińskich kolonii i zmienili nazwę na Sajgon (wiet. Sài Gòn). Nazwa miasta, używana wcześniej nieoficjalnie, pochodzi prawdopodobnie z języka chińskiego. Okres panowania Francuzów miał duży wpływ na dzisiejszy wygląd miasta.

 

Po konferencji genewskiej i podziale kraju został prezydentem Demokratycznej Republiki Wietnamu. Na mocy porozumień genewskich z 1954 roku Wietnam został tymczasowo podzielony wzdłuż 17. równoleżnika. Na północy powstało socjalistyczne państwo a na południu niekomunistyczne państwo pod nazwą Republika Wietnamu pod rządami marionetkowego cesarza Bảo Đạia

 Kolonialny dworzec.

 

sajgon

 

Opera

 

W okresie I wojny indochińskiej Sajgon został stolicą wspieranego przez Francuzów cesarza Bảo Đạia. Po przegranej w 1954 roku wojnie Francuzi wycofali się z Wietnamu, cesarstwo upadło, a Sajgon został stolicą Republiki Wietnamu (Południowego), utworzonej na mocy postanowień konferencji genewskiej w 1954 r.

 Po II wojnie indochińskiej miasto przeszło w 1975 roku pod kontrolę Wietnamu Północnego. W 1976 roku, już w ramach Socjalistycznej Republiki Wietnamu, nazwa została zmieniona na Ho Chi Minh, aczkolwiek do dzisiaj jego mieszkańcy używają nieformalnie nazwy Sajgon. Formalnie nazwę Sajgon nosi Dzielnica nr 1.

 

Dziś w Sajgonie mieszka około 9 milionów ludzi i rzecz jasna nie wszystkie dzielnice zapierają dech w piersi. Ale, jak widać, najlepsi projektanci mają tu sklepy.

 

sajgon

 

sajgon

 

To co mnie przeszkadzało najbardziej, to ruch uliczny, uniemożliwiający praktycznie przejście przez jezdnię. Morze skuterów, omijających samochody, wjeżdżających na chodniki i nie respektujących zielonego światła dla pieszych, wprawia w lekki popłoch. Musisz jednak wejść na przejście i iść przed siebie, a skutery ominą cię z gracją. Stanie przy przejściu w oczekiwaniu na wolną drogę niczego nie da, można tak stać godzinami. Trzeba zamknąć oczy, iść i w duchu się modlić.

 

 sajgon

Czy miasto niesie za sobą jakieś zagrożenia? Podobno nie należy nosić komórki w reku, bo potrafią ją wyrwać złodziejaszki jadące skuterem. Mnie nic złego się nie stało, choć wychodziłam samotnie o różnych porach.

 

Co w Sajgonie jest cudowne? - oczywiście jedzenie. Można zjeść bezpośrednio na ulicy, w droższej czy tańszej restauracji. Wietnamczycy jedzą wszystko, co się rusza, a ich kuchnia jest bardzo smaczna.

 

sajgon

 sajgon

 

Co fascynuje? Mnie, jak wszędzie ludzie - tu mili, sympatyczni. I, jak to w Azji, na totalnym luzie. Nie ma spiny na ciuchy czy makeupy na ulicy.

sajgon

Sjesta na targu

sajgon

 

 

sajgon

 

 

 

 

Magdalena Gorostiza

Tagi:

podróże,  Sajgon,  Ho Chi Minch,  Wietnam, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...