Reklama:

Trekking w górach Armenii

Niezwykły kraj, do którego lot z Polski trwa zaledwie kilka godzin. Choć nie ma dostępu do morza, jest wymarzonym miejscem dla miłośników trekkingu. Wszak większość kraju to tereny górskie. Można wybierać pośród wielu tras, dostosowując poziom trudności do oczekiwań. Przyjrzyjmy się Armenii bliżej…

 

 

Warte odwiedzenia z całą pewnością jest jezioro Sewan. Mieszczące się na wysokości 1900m n.p.m i największe na całym Kaukazie. Jego głębokość dochodzi do przeszło 80m. Spacer wzdłuż brzegu dostarczy wielu przeżyć. Malownicza droga, w trakcie której zobaczyć można piękne klasztory, cmentarze i koloryt lokalnej kultury. Stąd można już zmierzać ku górskiej przygodzie. Trasy mogą prowadzić – w zależności od stopnia przygotowania, umiejętności i kondycji – przez większe lub mniejsze przewyższenia. Każda z tras, jest bogata w atrakcje.

 

 

Warto wspomnieć, że Armenia dopiero rozkwita turystycznie. Co to oznacza? Ano, oznacza to tyle, że mieszkańcy są nieprzeciętnie otwarci i gościnni. Miejsca, które się odwiedza aż kipią śladami historii, która nie została jeszcze zadeptana przez tłumy turystów.

 

 

Kilka słów należy się również aromatycznej kuchni. Ormiańska kuchnia, to tradycja z historią sięgającą 3 tysiące lat wstecz. Dania są przygotowywane pieczołowicie, długo i z niezwykłą starannością. Spróbować trzeba koniecznie jagnięciny, która króluje w wielu postaciach, aromatycznych warzyw i tradycyjnego chleba. Specjalne miejsce w opisie należy się lokalnym alkoholom. Choć wysiłkowy trekking niekoniecznie wpisuje się w suto zakrapiane wieczory przy mocnych trunkach, będąc w Armenii, nie można odmówić sobie przyjemności spróbowania lokalnego koniaku, z którego kraj słynie na świecie i wina, produkowanego głównie na potrzeby eksportu.

Klimat tego niezwykłego kraju jest dość przyjazny, a wiosna czy lato, to wspaniała pora roku do trekkingowych wędrówek.

Jak się przygotować do wyprawy? Wiele zależy od oczekiwań. Można postawić na turystykę zorganizowaną i wybrać jedną z wielu dostępnych opcji wycieczek z określonym odgórnie programem lub zatopić się w przewodnikach, prześledzić trasy i oddać przyjemności samodzielnej organizacji wędrówek.

Na szlakach można spać pod namiotem, korzystać z gościnności niedrogich kwater prywatnych, w których gospodarze z radością goszczą specjałami swojej kuchni i ciekawymi opowieściami o regionie lub w hotelach – ale te dostępne są raczej tylko w większych miastach.

Same wędrówki nie wymagają od piechurów wielkich umiejętności. Wiele tras jest łagodnych, choć długich. Widoki są oszałamiające i przetykane niebanalną architekturą starych klasztorów czy małych cmentarzy.

 

 

Czas spędzony w Armenii, ponad wszelką wątpliwość zapisze się wspaniałymi wspomnieniami, my gorąco zachęcamy do wyboru tego kierunku na trekkingowe podróże.

Trekking w Gruzji

Piękny kraj, rozciągający się na granicy Azji i Europy. Miejsce pełne niezaprzeczalnego uroku, czaru i magicznego klimatu. Z dostępem do Morza Czarnego i stolicą w Tbilisi.

Większość kraju jest górzysta. Najwyższy szczyt – Szchara, liczy sobie ponad 5000m n.p.m. Liczba dostępnych dla piechurów łańcuchów i pasm jest ogromna. Swobodnie można zaplanować trasę o wybranym, preferowanym poziomie trudności, dostosowanym do oczekiwań i możliwości.

 

 

Noclegi to w gościnnej Gruzji wyjątkowo łatwy do zorganizowania element samodzielnych podróży. Na turystów czeka niezliczona liczba niskobudżetowych hosteli oraz kwater prywatnych, w których gospodarze są tak gościnni, że trudno w to uwierzyć.

Na temat mieszkańców Gruzji można byłoby właściwie napisać zupełnie osobny artykuł. Ich poziom otwartości, gościnności, zainteresowania potrzebami turystów i chęci dogodzenia im – z potrzeby serca – jest niewiarygodny. Turyści, którzy mieli okazję odwiedzić Gruzję potwierdzają jednoznacznie – zakochać się w tamtejszych krajobrazach jest łatwo, ale nie zakochać się w przyjaznym nastawieniu mieszkańców – nie sposób!

Trzeba jednak zachować umiar w korzystaniu z dobrego serca Gruzinów. To tak cudowni ludzie, że w ich mniemaniu „gość w dom, Bóg w dom” ma wymiar absolutnie realny i prawdziwy. Często więc, oferują noclegi bezpłatnie, dokładając do tego kolację z ostatniego posiadanego bochenka chleba. A o bogactwie raczej nie ma tam mowy. Jeśli więc korzystasz z gruzińskiej gościnności, spróbuj jednak zaproponować należną zapłatę, a jeśli gospodarze się upierają, zaproponuj, że kupisz zatem od nich lokalne produkty – np. sery czy pyszne wino.

Pogoda w Gruzji jest na tyle łagodna, że śmiało można nocować w namiotach – jeśli lubicie i potraficie radzić sobie na dzikich obozowiskach i nie wybraliście surowych tras w wysokich górach – tam bowiem temperatury w nocy mogą spadać nawet do zera. Obozowanie „na dziko” jest w Gruzji legalne. Można też korzystać z otwartości mieszkańców w tzw. guesthouse’ach i jest to opcja tak łatwo dostępna, że w zasadzie nie wymaga nawet rezerwowania na cały pobyt z góry. Jeśli w miejscu, do którego dotrzesz, nie będzie wolnego łóżka, gospodarz pokieruje cię do sąsiadów, u których na pewno jest wolny, wygodny kąt do przenocowania.

 

 

Warta kilku słów opisu jest na pewno także gruzińska kuchnia. Chinkali, aromatyczne, suto przyprawiane mięsa, chaczapuri i dania bogate w warzywne dodatki – w zasadzie nie da się chodzić tam głodnym. Słowa zachwytu należą się także wytwarzanemu lokalnie winu i czaczy – wódce. Oba trunki pite są chętnie, często i w dużych ilościach.

Odwiedzona raz Gruzja, nie pozwoli o sobie łatwo zapomnieć i będzie kusić kolejnymi wyprawami – bez końca. Jest to bowiem kraj, który od pierwszego wejrzenia po prostu kocha się na zabój!

 

 

https://sportroom.pl/blog/majowka-inaczej-trekking-w-armenii-czy-trekking-w-gruzji/

 

Tagi:

podróże,  trekking,  Armenia,  Gruzja, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót
Kongres Gospodarczy Europy Centralnej i Wschodniej 29 - 31 maj
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...