Ponieważ pigmeje nie mieli prawa do zamieszkiwanej przez nich ziemi, nie otrzymali odszkodowania. Batwa stali się więc specyficznymi uchodźcami, wypędzonymi do niezalesionego świata.

W antropologii pigmeje to grupy etniczne, których średni wzrost jest niezwykle niski - dorośli mężczyźni mają nie więcej niż 150 cm wzrostu. W Ugandzie jeszcze 30 lat temu goryle górskie z Bwindi dzieliły swój las z pigmejami Batwa, plemieniem łowców-zbieraczy, które żyło w nieprzeniknionym lesie od ponad 4000 lat. Chociaż Batwa nigdy nie polowali na goryle (czasami wpadały one w ich pułapki zastawiane ne inne zwierzęta), ale bliskość Batwy zwiększała ryzyko infekcji u goryli, które mają aż 98 procent takiego DNA jak ludzie.

 

Batwa na nowych terenach

 

Tylko około 4000 ludzi z plemienia Batwa mieszka w południowo-zachodniej Ugandzie, z czego około 1000 w dystrykcie Kanungu, który obejmuje Bwindi.

Jako pierwotni mieszkańcy tej starej dżungli, Batwa byli znani jako „Strażnicy Lasu”. Historia tych drobnych ludzi jest długa i bogata. Batwa przetrwali, polując na drobną zwierzynę za pomocą strzał lub sieci oraz zbierając rośliny i owoce w lesie deszczowym. Mieszkali w chatach zbudowanych z liści i gałęzi, często przemieszczając się w poszukiwaniu nowego pożywienia. Batwa przez lata żyli w harmonii z lasem i jego mieszkańcami, w tym gorylami górskimi. Niektórzy antropolodzy szacują, że plemiona pigmejskie, takie jak Batwa, żyły w lasach równikowych Afryki od 60 000 lat lub dłużej.

- Nieprzenikniony Las Bwindi jest domem dla jednej z największych bioróżnorodności na świecie, obfitości egzotycznych roślin i zwierząt, w tym zagrożonego goryla górskiego. Przez tysiące lat las był także domem dla rdzennych mieszkańców – pigmejów Batwa mówi - Joseph Sunday, miejscowy działacz, który pomaga również pigmejom. Z Josephem rozmawiamy przez internet. Zna sytuację pigmejów i na bieżąco ją monitoruje.


Wielu z pigmejów zmarło we wczesnych latach wygnania, a istnienie całego plemienia było poważnie zagrożone.

 

Joseph wśród dzieci.

 

- W 2016 roku założyłem organizację pozarządową Village Aid Uganda, poświęcając się służbie Batwa w południowo-zachodniej Ugandzie. Village Aid Uganda planuje zakup ziemi i stworzenie programów mających na celu poprawę warunków plemienia — budowę domów, szkoły, szpitala i kliniki, projekty dotyczące dostarczania wody i kanalizacji, generowanie dochodów i promowanie praw tubylców – dodaje Joseph.

Choć od 1992 roku Batwa nie mogą żyć w Nieprzeniknionym Lesie Bwindi, w domu swoich przodków, nie zapomnieli o swojej tradycji.

 

Pokazowa wioska pigmejów.

 

 

Jednym ze sposobów ich zarobkowania jest tworzenie pokazowych wiosek dla turystów. Odwiedziłam taką podczas mojej wyprawy do Ugandy w 2019 roku, jeszcze przed pandemią. Batwa nie mieszkają w tej wiosce, przychodzą do niej wyłącznie jak do skansenu, aby zaprezentować turystom swoją kulturę.

Pigmeje pokazują, jak żyli.

 

Pokazują jak żyli, jak polowali, jak wyglądało ich codzienne życie. Są otwarci, zapraszają do wspólnej zabawy i tańców.

 

Czas na wspólną zabawę.

 

 

Ale ta radość jest zaprawiona nutą goryczy, bo pigmeje w Ugandzie z Nieprzeniknionego Lasu Bwindi zatracili swoją prawdziwą tożsamość.

 

Tradycyjnie rzeczy nosi się na głowie.

 

 

 Kobieta Batwa z dzieckiem.

 

 

Większość turystów niczego jednak nie wie o ich tragedii. Wizyta w wiosce jest miłym dodatkiem do wyprawy na goryle, bo tak naprawdę to po to tam się jeździ. Ja również przecież pojechałam tam przede wszystkim w tym celu.

 

Aby chronić goryle, przesiedlone pigmejów.

 

Na świecie żyje około 800 goryli górskich. Nie spotkacie ich w ZOO, bo w niewoli by umarły. Żeby więc zobaczyć tych miłośników wolności, trzeba się trochę pomęczyć. Ale jest to przeżycie niezwykłe.

 Las Bwindi to obszar wilgotnych lasów równikowych w południowo-zachodniej Ugandzie w górach na obrzeżach Wielkich Rowów Afrykańskich, rozpościerający się na wysokości 1160 do 2607 m n.p.m. Większa część obszaru lasu od 1991 roku objęta jest ochroną w ramach Parku Narodowego Bwindi (Bwindi Impenetrable National Park) o powierzchni 331 km².

Nieprzenikniony Las Bwindi jest jednym z najbogatszych ekosystemów w Afryce – zamieszkuje go blisko 120 gatunków ssaków, 346 gatunków ptaków, 202 gatunki motyli dziennych, 163 gatunki drzew, 100 gatunków paproci, 27 gatunków płazów, w tym wiele gatunków zagrożonych, w tym właśnie goryle górskie. W 1994 roku park wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 

 Goryle z Ugandy.

 

Goryl górski (Gorilla beringei beringei) to podgatunek goryla wschodniego, ssaka z rodziny człowiekowatych. Jest największą małpą człekokształtną – dorosły samiec może ważyć od 150-200 kg. Od goryli nizinnych różni się dłuższymi i ciemniejszymi włosami. Nazwą goryli górskich (ang. Mountain Gorillas) określane są dwie wschodnie populacje goryli, traktowane czasem jako dwa podgatunki. Obydwie żyją w deszczowych lasach środkowej Afryki. Pierwsza występuje w górach Wirunga na styku granic Demokratycznej Republiki Konga, Ugandy i Rwandy na wysokościach 2225-4267 m n.p.m. Druga zamieszkuje Nieprzenikniony Las Bwindi w Ugandzie.

  Grupa rodzinna goryli górskich składa się z dorosłego samca, kilku samic i młodych w różnym wieku. Takiej grupie – od 2 - 30 osobników – przewodzi samiec, którego można rozpoznać po białej sierści na grzbiecie. Są to dojrzałe samce liczące powyżej 10 lat (wówczas osiągają dojrzałość płciową), nazywane srebrzystogrzbietymi. Stada goryli górskich są uporządkowane hierarchicznie według wieku samców. Stado prowadzi powolny tryb życia, a członkowie stada nie oddalają się od niego. Porozumiewają się gestami i odgłosami, przy czym repertuar znaków jest dość ubogi. Agresja występuje rzadko.

 Samice osiągają dojrzałość płciową w wieku ok. 6 lat. Ciąża trwa 9 miesięcy. Młode goryle po urodzeniu ważą ponad 2 kg. Młode samice po osiągnięciu dojrzałości porzucają macierzyste stado i poszukują innych haremów. Nieliczne młode samce pozostają w haremie jako samce podporządkowane, oczekując na przejęcie stada po śmierci ojca, większość z nich wędruje samotnie i próbuje zwerbować wolne samice do własnego haremu. Współpraca między samicami jest rzadkością – niekiedy pojawia się w czasie, kiedy migrują pomiędzy stadami, poza tymi przypadkami rywalizują one pomiędzy sobą o względy dominującego samca. Samce mają ok. 170 cm, samice są mniejsze. Masa ciała: samce 170 – 220 kg, samice 100 – 130 kg. Badaniami goryli górskich zajmowała się m.in. słynna Dian Fossey.

 

Do 2010 roku goryle górskie były bardzo szybko wymierającym gatunkiem. Ich populacja liczyła zaledwie 600 osobników. Jednak dzięki poprawie warunków życia i zmniejszeniu zagrożenia od strony ludzi liczba tych ssaków wzrosła o 25% (stan na czerwiec 2018 r.). Zdecydowana większość z nich żyje właśnie w Ugandzie.

 Wyprawa tania nie jest, wstęp kosztuje dziś 700 dolarów. Miejscowi podkreślają jednak, że pieniądze te idą przecież na ochronę gatunku, dają też możliwość zatrudnienia całej rzeszy ludzi, którzy dbają o bezpieczeństwo zwierząt. Trzeba też pamiętać, że grupa może liczyć maksymalnie 8 osób, w góry idzie tylko 10 grup dziennie, tak więc zaledwie 80 osób każdego dnia ma możliwość spotkania z gorylami. Bo chodzi się do 10 oswojonych rodzin, reszta nie zna widoku ludzi.

 W Ugandzie trekking na goryle jest prowadzony w Parku Narodowym Bwindi lub w Parku Narodowym Mgahinga. Ale z powodu nieprzewidywalnych wędrówek goryli w Mgahinga większość sprzedanych zezwoleń dotyczy Bwindi NP.

Jeszcze przed wyjazdem dostaliśmy dokładne instrukcje, co do stroju. Konieczne są trekkingowe buty, długie spodnie, bluza z długim rękawem, kurtka od deszczu, rękawiczki ogrodnicze. Trzeba być zdrowym, bo chorych osób nie dopuszcza się do kontaktu z gorylami, łatwo się zarażają od ludzi.

 Kiedy mówimy o górskich gorylach, myślimy o filmach Tarzan czy King Kong. Prawda jest jednak bardziej brutalna. Świat zachodni dotarł do nich dopiero w 1902 roku w Rwandzie, która była niemiecką kolonią. Kapitan von Berenge z przyjaciółmi natknęli się na rodzinę goryli podczas wyprawy w góry. Zastrzelili 2 goryle, jednego z nich zabrali ze sobą. Skóra i kości powędrowały do Berlina. Do tej pory nikt nie wyobrażał sobie, że goryle mogą mieszkać w bardziej chłodnych warunkach, takich jakie panują w górach w tej części Afryki.

 Na goryle polowano, dopóki Belgowie nie uruchomili programu ochrony ginącego gatunku. Na całym świecie jest tylko siedemset osiemdziesiąt sześć goryli górskich. Uganda ma prawie połowę całkowitej populacji, a większość z nich żyje w Nieprzeniknionym Lesie Bwindi, podczas gdy inne znajdują się w parku goryli Mgahinga, jednak czasami przechodzą do Rwandy. Goryle górskie mają dłuższe i ciemniejsze włosy w porównaniu do swoich nizinnych odpowiedników, ponieważ pozostają w zimniejszym klimacie i na wyższych wysokościach. Ich żywotność wynosi od 40 do 50 lat.

 

 Goryl z Ugandy.

 

Goryle górskie pozostają głównie na ziemi, chociaż od czasu do czasu wspinają się na drzewa, na drzewach bawią się małe gorylątka.

 

 Nieprzenikniony Las Bwindi.

 

Las Bwindi zwany jest też „miejscem ciemności”, bo wysokie drzewa sprawiają, że jest tu dosyć ciemno. Leży na wysokości od 1160 do 2607 m n.p.m. Goryle żyją w jego wyższych partiach. Jedzą duże ilości kwiatów, liści, owoców, korzeni. Zaczynają dzień o 6 rano, kończą około 18 po południu. Codziennie wędrują w inne miejsca, gdzie budują gniazda na noc. Tam też żerują w ciągu dnia. Tropiciele z parku podążają za rodzinami. Stąd rano wiadomo, gdzie która rodzina jest mniej więcej w danej chwili. Dzięki temu wiadomo też, gdzie prowadzić turystów. Poszukiwanie goryli może trwać godzinę, albo kilka godzin, wizyta u nich to 1 godzina. Nie wolno rozmawiać, szeleścić, robić zdjęć z fleszem. Nie wolno zbliżać się na odległość mniejszą niż 7 metrów.

 Czy bywają niebezpieczne? Owszem, choć z natury to łagodne i nieśmiałe zwierzęta. Należy też pamiętać, że turyści chodzą tylko do „oswojonych” rodzin. Taki proces trwa dwa lata, tropiciele przyzwyczajają goryle do widoku ludzi. Goryle górskie występują w grupach różniących się wielkością od 2 do 30 lub 40, jednak często są w grupach po 10 osobników. Nie ma określonego okresu godowego, dzieci rodzą się przez cały rok. Samce zaczynają rozmnażać w wieku około 15 lat, a samice zaczynają rodzić od 10 do 12 roku życia. Samice mogą rodzić co 2-3 lata, rodząc od 4 do 6 sztuk potomstwa przez całe życie.

 W lesie jest bardzo stromo i bardzo ślisko. Ale mieliśmy szczęście. Nasza rodzina Oruzoho jest zaledwie po 40 minutach marszu. Teraz czas na obserwację goryli. Nic sobie nie robią z naszej obecności. Nie wszyscy jednak je zobaczą. Można rodziny nie znaleźć, idzie się wtedy kolejnego dnia. Jeśli i wtedy goryli nie będzie, park zwraca połowę zapłaconej kwoty. Ale prawdopodobieństwo spotkania rodziny wynosi aż 98 procent!

 Większość turystów nie wie jednak, że za to ich fascynujące spotkanie z gorylami pigmeje zapłacili bardzo wysoką cenę. Aby ochronić wymierający gatunek, nie wahano się poświęcić w tym celu mieszkających obok goryli ludzi.

 

Pigmeje w poszukiwaniu miejsca do życia.

 Kiedy tradycyjne ziemie Batwa w południowo-zachodniej Ugandzie zostały przekształcone w parki narodowe, pigmeje utracili dostęp do lasów, które były ich domem przez tysiąclecia. Ich utrzymanie zależało od tej ziemi; polowali, zbierali miód i rośliny lecznicze, budowali schronienia i odprawiali tam tradycyjne ceremonie. Las był źródłem wszystkiego.

 

Kobiety z ludu Batwa.


- Dziś wielu Batwa pozostaje bezdomnych i wciąż odizolowanych od swoich lasów. Dla kobiet w społeczności sytuacja jest szczególnie trudna, zamiast zbierać żywność z lasu, muszą chodzić z miejsca na miejsce w poszukiwaniu schronienia, jedzenia i słabo płatnej pracy. Są ofiarami przemocy domowej. Wśród niektórych mężczyzn spoza Batwy panuje fałszywe przekonanie, że seks z kobietą Batwa może wyleczyć AIDS i bóle pleców. Kobiety Batwa spotykają się z przemocą domową, w tym znieważaniem, biciem i gwałtem dokonywanym przez własnych mężów. – opowiada Joseph.

I dodaje, że na przykład szpitale mogą nie przyjmować kobiet z plemienia Batwa, twierdząc, że śmierdzą. I niezwykle trudno jest kobiecie Batwa poślubić mężczyznę niebędącego Batwą, ponieważ jego rodzina wyrzeknie się syna za poślubienie kobiety pigmejki.

 

Pigmejskie dzieci.

Dziewczęta z Batwa, w młodym wieku porzucają szkołę, są zmuszane do małżeństwa. Wskaźnik alfabetyzacji dla Batwa jest niezwykle niski. W 2012 r. zaledwie 12% ankietowanych w jednym z regionów Ugandy potrafiło czytać i pisać (w porównaniu z ponad 75% mieszkańców spoza Batwy na tym samym obszarze). Skutkuje to brakiem reprezentacji na jakichkolwiek liczących się stanowiskach.

- Dostęp do usług medycznych jest dl pigmejów trudny ze względu na fatalny transport, a także fakt, że wielu Batwa mieszka w trudno dostępnych miejscach, gdzie muszą pokonywać duże odległości, aby uzyskać leczenie. Niektórzy nawet nie chodzą do lekarza i pozostają w domu bez pomocy medycznej, pozostawiając uzdrowienie w rękach Boga – mówi Joseph.

Ludom tubylczym brakuje również informacji o sytuacji, w jakiej znajduje się świat.

- COVID-19, lockdown też zrobił swoje. Kiedy wszystko było zamknięte, w tym wszystkie firmy, tania siła robocza nie była potrzebna. Wcześniej Batwa sprzedawali używane butelki na poboczach dróg, pracowali jako garncarze, sprzątali i zbierali śmieci w domach i hotelach, pandemia i to im zabrała – podkreśla Joseph.

Dlatego poprzez swoją organizację Village Aid Uganda, Joseph dzierżawi ziemię i wdraża programy mające na celu poprawę warunków życia tubylców. Uczy ich generowania dochodów – hodowli, pszczelarstwa, pracy w nowych warunkach. Chce też pomagać sierotom i osobom starszym.

 

Joseph pomaga też starszym osobom.

Na przeszkodzie, jak to jest najczęściej, stoją jednak pieniądze. Tych stale brakuje, dlatego ciężko jest wdrożyć szybką i sensowną pomoc.

 

Magdalena Gorostiza

Zdjęcia autorka i Joseph Sunday

Tagi:

podróże,  Uganda,  goryle,  pigmeje, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót