Wyjechałaś na swoje wymarzone i wytęsknione wakacje, bo wiem, że należał ci się odpoczynek. Tak sobie wyobrażałaś ten urlop?

Dla mnie jest idealnie, bo ja nie wytrzymałabym tutaj w pełni normalnego sezonu, ale z drugiej strony, jak na to patrzysz, to robi się smutno. Strasznie mi szkoda tych ludzi, bo przecież oni najpewniej splajtują. Wrażenie jest przygnębiające – dzień po końcu świata…

 

 

Takie pustki?

Na publicznej plaży pozapinane leżaki, nikt z nich nie korzysta, garstka ludzi siada na ręcznikach. W niedzielę przybyło sporo miejscowych, ale wpadli na jeden dzień. Teraz znowu pusto. Zamknięte hotele, gdzieniegdzie jeszcze ozdoby bożonarodzeniowe! Zamknięte sklepy na głównym deptaku, nieczynne lodziarnie, restauracje, pasaże handlowe. Taki smutek.

Majorka - puste plaże

Majorka - puste plaże

 

A jest sierpień. W Hiszpanii to najbardziej wakacyjny miesiąc, to wtedy zamyka się wszystkie firmy i ludzie wyjeżdżają na urlopy.

A tu naprawdę pustki wkoło. Może 10 procent hoteli jest czynnych? Ja co prawda jestem w tej mniej rozrywkowej części wyspy, bardziej nastawionej na pobyty rodzinne i na turystów z Niemiec. U nas w hotelu też mało ludzi, sporo Niemców właśnie z dziećmi. Ale jest luz wszędzie, nad basenem, w restauracji.

 

 

Reżim sanitarny jest przestrzegany?

Musimy obowiązkowo nosić maseczki w przestrzeni publicznej, nawet na holu w hotelu. Na dworze, na basenie czy przy barze już nie. Za to czekając w kolejce na jedzenie w restauracji trzeba maseczkę mieć. Niczego sami nie bierzemy, ani jedzenia, ani napojów, wszystko jest podawane. Turyści niczego nie dotykają. Przez to zawsze jest kolejka, bo choć ludzi mało, to ta obsługa trochę trwa. Na ulicy w mieście też nosimy maseczki i rzecz jasna w sklepach. Rękawiczek nie noszą, nie ma też, tak jak u nas płynów do dezynfekcji. I jeszcze jedno, maseczka to ma być maseczka, nie wchodzą w grę żadne szaliki, opaski itp. dziś kobietę wyproszona z restauracji, bo nie miała maseczki właśnie.

 

Czujesz się bezpiecznie?

Bardzo, nie ma żadnej paniki, zdecydowanie wolę tu być niż nad polskim morzem, bo wdziałam ostatnio zdjęcia z plaż nad Bałtykiem. Tu jest tak mało ludzi, że nie ma problemu z dystansem społecznym. Jest spokojnie, cicho, cudowna pogoda i ciepłe morze. Dla mnie wspaniale, choć z tyłu głowy mam świadomość jaka to tragedia dla miejscowych, którzy żyją z turystyki.

 

Rozmawiała Magdalena Gorostiza

zdjęcia archiwum prywatne

Tagi:

podróże,  Majorka,  koronawirus,  epidemia, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót