małgorzata horyń - olszewska

 Fot. Jacek Magnuszewski

 

Dziś ma 46 lat, jest dojrzała kobietą, matką jedynego syna, ekonomistką, aktorką, modelką.

 

- O aktorstwie marzyłam od dziecka – mówi Małgorzata. - Wychowałam się w Kamieniu Pomorskim. Mama, wówczas pracownica banku, nie widziała w takim zawodzie dla mnie przyszłości. No i poszłam w ślady mamy, skończyłam ekonomię.

 

Około trzydziestki urodziła dziecko i wyszła za mąż. Jednak jej małżeństwo nie trwało długo. Syna wychowywała sama. I kiedy podrósł na tyle, by wziąć go na wycieczkę do Warszawy, połączyła zwiedzanie stolicy z wizytami w agencjach aktorskich. Brała udział w castingach i szybko przyszły pierwsze propozycje głównych ról w serialach telewizyjnych.

 

małgorzata horyń - olszewska

M. Horyń-Olszewska w sukience Dominiak Design Fot. Katarzyna Madziała

 

- Najpierw była główna rola w serialu „Szkoła życia”, który był emitowany w TVP2, potem kolejne i kolejne – wspomina Małgosia. - Mieszkam w Kołobrzegu, pracuję w jednej ze spółek miejskich. Gram w wolnym czasie, podczas weekendów i podczas urlopów. W wolnym czasie biorę również udział w pokazach mody, jako modelka.

 

małgorzata horyń - olszewska

Fot. Sebastian Wnęk

 

3 lata temu wybierała się na premierę filmu „Miasto nocą”, w którym grała kluczową rolę z detektywem Krzysztofem Rutkowskim. Miała być wielka gala, a ona zamarzyła sobie czerwoną sukienkę, taką jak miała Doda podczas premiery filmu "Wołyń" w reż. Smarzowskiego . Chciała wypożyczyć od projektantki. Z sukienki nic nie wyszło, ale ówczesna menadżerka Aleksandry Młynarskiej zaproponowała udział w pokazie mody podczas Cracow Fashion Day. I tak rozpoczęła się kariera w modelingu - otwarciem pokazu, znanego w świeci mody projektanta Carmichaela Byfielda.

 

- Przypadek, łut szczęścia? Sama nie wiem – śmieje się Małgorzata.

 

Od tej pory jest już na prestiżowych wybiegach znana. Dojrzała modelka, co jest w tej branży rzadkością. Bierze udział w pokazach krajowych i zagranicznych. Otwierała wiele pokazów, np. podczas Berlin Fashion Week, Baltic Fashion Week i inne. Jest tam najczęściej najstarszą modelką.

 

- Przełamuję schematy, pokazuję, że w każdym wieku kobiety mogą być piękne – podkreśla. - Chcę też pokazać, że na marzenia nigdy nie jest za późno.

 

Ale modeling dał jej nie tylko popularność. To dzięki niemu wyleczyła się z traumy z dzieciństwa.

 

małgorzata horyń - olszewska

 Fot. Sebastian Wnęk

 

- Zawsze miałam cygańską urodę, choć Cyganów w rodzinie nie było – mówi Małgorzata. - W Kamieniu Pomorskim było sporo Romów. Moi rówieśnicy brali mnie często za jedną z nich. Przechodzili na drugą stronę ulicy, wyzywali, pluli pod nogi, dzieciaki nie chciały się ze mną bawić. Tak było już od przedszkola. W szkole, jak i w przedszkolu, mama musiała interweniować. Poznałam rasizm na własnej skórze. Wygląd stał się moją piętą Achillesową. Uważałam się za brzydką, gorszą od innych.

 

Dzięki modelingowi odbudowała poczucie swojej wartości. Ubolewa jednak nad tym, że tak niewiele się w Polsce zmienia.

 

- Podczas pokazów mody poznałam piękną modelkę. Matka jest Polką, a jej ojciec jest Arabem – mówi Małgorzata. - Rozmawiałyśmy na temat nietolerancji. Dziewczyna ma, niestety, doświadczenia podobne do moich. Straszne!

 

Planów na przyszłość nie snuje. Będzie chodzić po wybiegach, grać w serialach, realizować swoje pasje.

 

- Weszłam do tego nowego, innego świata bez żadnych znajomości, żadnego przygotowania – podkreśla Małgorzata - Po prostu tak jest, że los czasami otwiera nam jakąś furtkę. Musimy umieć korzystać z okazji i nie bać się nowych wyzwań.

 

Magdalena Gorostiza

Fot. Katarzyna Madziała

 

Tagi:

kobietaxl,  Małgorzata Horyń - Olszewska,  moda,  modeling, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Reklama:
Loading...
Newsletter
zapisz