Reklama:
blocker
Obroniłaś dyplom w łódzkiej ASP, zaczęłaś projektować swoje kolekcje. Łatwo zadebiutować na rynku mody?
 
Obroniłam we wrześniu zeszłego roku, bez przekonania, że będę projektować dalej. W zasadzie to muszę przyznać, że do końca "negocjowałam" z wykładowcami, by moja obrona była oparta o przygotowanie pokazu projektów moich koleżanek i kolegów z roku. Na rozbrajającą odpowiedź pani profesor " Pani Aniu, konczy pani szkołę artystyczną, to na obronie musi być dzieło", nie miałam już żadnego argumentu. Zasiadłam, pomarudziłam sobie i wymyśliłam pierwszy nadruk - pawie pióra. Miałam szczęście spotkać na mojej drodze cudownego grafika. I tak powstała pierwsza kolekcja Królowa Natura. Proste konstrukcje i cudowne nadruki.


Widziałam zdjęcia Twoich sukienek na lato. Zwiewne, kobiece, kolorowe. Chcesz przywrócić kobietom kobiecość? Odcinasz się od uniseksu i minimalistycznych ubiorów?
 
Jestem daleka od tego by kobietom cokolwiek przywracać, zawracać czy nawracać. Ludzie są cześcią przyrody i tak jak ona są wielobarwni i odnajdują się w różnorodności. Jeden lubi spokój, drugiego to nudzi, jeden kocha kawę inny uważa za gorzką, jeden lubi minimalizm, inny cieszyć oko szaleństwem kolorów. Ja kocham kolory. Nie szukam daleko inspiracji, bo ona jest wszędzie. Kolejna kolekcja to Królowa Oceanów- wszystko co związane z wodą i podwodnym światem jest dla mnie najpiekniejsze. I jeszcze ten nastrój, który łaczy się z morzem... wakacje, odpoczynek, miłość, fale, zakochanie, wiatr.
Tak jak niczego nie chcę nikomu przywracać, tak i od niczego się nie odcinam. Miniamalizm uwielbiam w architekturze. Tu stawiam na prostotę, małą ilość gadżetów, przestrzeń. A ktoś inny kompletnie się w takim otoczeniu nie czuje dobrze.
 
cosel
 
Jak to podsumować? 
 
Jestem pewna, że nie jestem jedyna na świecie, która kocha zwiewność, barwność i kobiecość krojów. A skoro jest nas więcej... to powstała marka Cosel.
 
 
Czyli?
 
Marka projektująca kolekcje z autorskimi nadrukami inspirowanymi przyrodą. 
 
 
cosel
 
 
Czym dla Ciebie jest moda i projektowanie? Tylko sposobem na zarabianie pieniędzy?
 
Ani spełnieniem marzeń, bo o tym nie marzyłam, ani sposobem na zarabianie pieniędzy, bo sposobów zarabiania jest sporo. Raczej bym to porównała do pisania ksiażek czy komponowania muzyki. Coś sie w głowie rodzi i chcesz to przenieść na materialne obrazy. Każdy autor piszący książkę ma nadzieję, że przeczyta ją sporo osób, ale czy pisze ją dla pieniędziy, to szczerze wątpię. Raczej pieniądze są pochodną tej potrzeby. I szczęścia. Bo szczęście jest potrzebne w każdym zawodzie. To szczęście, o którym sporo się mówi, najczęściej jest związane z innymi ludźmi. Ktoś gdzieś słyszał, że... ktoś gdzieś komuś powiedział o... Planowanie, by ktoś coś powiedział jest bez sensu, to kwestia szczęścia. Ale nie powiedzą jeśli książka nie powstanie, muzyki nie usłyszą, sukni z nadrukiem rafy koralowej nie zobaczą. Proste. Tworzymy, marzymy, działamy. 
 
 
cosel

Projektujesz sama tkaniny? Czy ubrania na zimę też będą wielobarwne?
 
We współpracy z grafikiem powstają nadruki, potem wybieramy tkaniny, na które chcemy przenieść obrazy. W zależności od potrzeby mogą to być zwiewne szyfony albo ciężkie krepy. Ubrania na jesień i zimę też są wiolobarwne. Mogę mieć czarny płaszcz i szary garnitur, ale ile można mieć czarnych płaszczy i szarych garniturów. Miłośnicy takiego stylu, powiedzą, że setki; dla mnie jedna sztuka jest już wystarczajaca. Chcę przyrody, natury, kolorów; czarnoziem czy szare gleby leśne to dla mnie za mało. 


Nazwałaś swoją markę Cosel? Czy od hrabiny Cosel, czy też należy szukać innych konotacji?
 
Zgadłaś! Hołd dla Jadwigi Barańskiej. Uwielbiam Ją i filmy kostiumowe. 
 
 
Skąd u Ciebie tyle skojrzań przyrodniczych?
 
Ha! Jestem okropnie "pokręcona". Z jednej strony kocham nauki ścisłe i wynikajace z tego jasne zasady, z drugiej, jestem zakochana w naukach humanistycznych, a teraz odkrywam świat artystyczny. Moje pierwsze wykszałcenia to biolog molekularny o specjalizacji biochemik. W zeszłym roku obroniałam dyplom na ASP, a marzy mi sie jeszcze filozofia. 
Zwariować można, ale w szaleństwie dobrze się czuję. Rezygnacja z tego byłaby ograniczeniem. 
 
 
Nie marzyłaś... ale tak w ogóle marzysz?
 
O rany! Oczywiście! Co to za życie bez marzeń. Mam ich całkiem spory woreczek. Np. marzy mi się spacer po "nie moim" mieście i spotkanie na ulicy kobiety w mojej sukience. Nie znam jej, a jednocześnie podchodzę i czuję, że się prawie znamy. I gadamy, siadamy na kawę i gadamy, bo okazuje się, że kocha też podobne książki i lubi nurkować z butlą. 
Że za rok zrobię spotkanie gdzieś w Polsce i bedzie to zlot fanek moich kolorowych sukni, a tematem przewodnim bedzie "wpływ kolorów na więzi społeczne". Wiem... szalone!

Dasz zniżkę naszym czytelniczkom?
 
Oczywiście, na hasło "COSELove" :-)
 
Rozmawiała Magdalena Gorostiza
 
modelka Aleksandra Godlewska- Aktorka Teatru Bagatela
 
zdjęcia Krzysztof Witecki, Ewa Żurek, Łukasz Żurek,
 
 

Tagi:

kobietaxl,  Cosel. Anna Szubert,  moda,  styl, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Reklama:
Loading...
Newsletter
zapisz