Reklama:

Kto jest pierwszym czytelnikiem i recenzentem Pani książek? Czy zdarza się Pani wprowadzać poprawki sugerowane przez tę osobę?

 

Myślę, że mogę co niektórych zaskoczyć, ponieważ nie mam osób, które czytają moje powieści, zanim wyślę je do pani redaktor prowadzącej. Za to sama czytam powieść dotąd, aż stwierdzę, że spełnia ona moje oczekiwania i odzwierciedla to, co chciałam przez nią powiedzieć czytelnikom. Jednak na etapie pisania mam swoich „konsultantów”. Czasami zastanawiam się, kto i w jaki sposób zareagowałby w różnych sytuacjach. Dlatego przepytuję na tę okoliczność moich przyjaciół, znajomych, rodzinę. Pytam: „A jak byś był/była w takie sytuacji, to co byś zrobił/zrobiła?”. To takie moje małe badanie opinii społecznej. Do tego korzystam z pomocy osób, które posiadają wiedzę merytoryczną na temat, który mnie interesuje. Na przykład teraz piszę powieść, w której pokazany jest proces w sądzie. Konsultantem jest mój przyjaciel, prawnik, który czuwa nad tym, żebym w fabule pokazała, jak wygląda taki proces, zgodnie z przyjętą procedurą i przepisami prawa. Słucham się go bardzo pilnie :-) A potem słucham mojej pani redaktorki, która cierpliwie czyta moje książki, podpowiada ciekawe rozwiązania i zawsze mocno liczy się z moimi pomysłami, za co jestem jej wdzięczna.

 

Jest Pani cenioną autorką prozy kobiecej. A po jakie książki Ilona Gołębiewska sięga prywatnie? Jacy są Pani ulubieni autorzy?

 

Do niedawna zdecydowaną większość stanowiły książki związane z moją pracą zawodową jako adiunkta na uczelni wyższej. Ale odkąd pisanie stało się moim sposobem na życie, to i czytam zdecydowanie więcej i bardziej zróżnicowane gatunki. W szczególności sięgam po literaturę faktu, biografie, reportaże. Nie brakuje również kryminałów, dobrych obyczajówek i poezji. A moja ulubiona pisarka to Maria Kuncewiczowa – na jej prozie nauczyłam się jak budować kreację psychologiczną bohatera literackiego. Była jedną z pierwszych pisarek, która do polskiej literatury wprowadziła psychologizm i chwała jej za to!

 

Rozważała Pani kiedykolwiek przekwalifikowanie się z autorki literatury obyczajowej np. na autorkę erotyków lub kryminałów? Chciałaby Pani spróbować czegoś nowego (np. pod pseudonimem) czy woli raczej podążać utartą ścieżką?

 

Oj bardzo mnie kusi, by spróbować innych gatunków. Jeśli tak się stanie, to z pewnością będzie to kryminał. Czytam ich dużo, jestem ogromną fanką seriali kryminalnych (potrafię w nich przepaść na długie godziny), a do tego mam wrodzoną skłonność do odkrywania tajemnic, szukania szczegółów jakiejś sprawy i lubię stawiać pytania, jeśli coś mnie mocno zainteresuje. Często blogerki czy czytelniczki piszą, że i tak prędzej czy później napiszę kryminał lub powieść sensacyjną, ponieważ w moich książkach jest mnóstwo tajemnic, niewyjaśnionych spraw z przeszłości, a moi bohaterowie, niczym wprawieni detektywi, starają się szybko rozwikłać wszystkie wątpliwości. Chyba porusza mnie ta gorsza, mroczna strona człowieka, która może ujawnić się w najmniej oczekiwanym momencie. A czy wydam coś nowego pod pseudonimem? Tego nie wiem, to jest jeszcze kwestia do przemyślenia.

 

Podczas lektury Pani książek towarzyszy nam cały wachlarz emocji. Pani powieści nas bawią, wzruszają, podnoszą na duchu. Jaka myśl przewodnia im przyświeca?

 

 

Odpowiedź zawiera się w powyższym pytaniu :-) Poprzez moje powieści chcę czytelników bawić, wzruszać, podnosić na duchu, skłaniać do refleksji i zadawania sobie ważnych pytań. Do tego zależy mi na zbudowaniu mocnej, ciekawej i wciągającej historii, która składa się z kilku wątków. W każdej powieści podejmuję również tematy ważne społecznie, jak na przykład: samotność, troska o rodzinę, szukanie swojego miejsca w życiu, spełnianie czyichś oczekiwań, problemy w pracy, choroba, bezdomność, niepełnosprawność. Zależy mi na tym, by opisywane historie były wiarygodne, zawarte w nich emocje mocno poruszyły czytelnika, a przedstawieni bohaterowie bawili, wzruszali i byli kimś na wzór takich samych ludzi, z jakimi spotykamy się każdego dnia. Stawiam na realizm.

 

ilona gołębiowska

 

 

Na co dzień mieszka Pani w Warszawie, natomiast w Pani książkach regularnie pojawiają się stare domy i zaniedbane dwory. Skąd zamiłowanie do takich miejsc? Co Panią w nich pociąga?

 

Za każdym takim miejscem stoi jakaś tajemnica, a jak już wspomniałam, uwielbiam wszelkie tajemnice i sekrety. Poza tym, stare domy, dwory, kamienice to przecież cztery ściany, w których rozgrywało się wiele ludzkich historii. W każdym takim miejscu pozostaje ślad tych, którzy je zamieszkiwali. Mogą to być przedmioty, książki, meble albo choćby nawet ślady na ścianach czy drzwiach. Lubię sobie wyobrażać ludzi, którzy zamieszkiwali dane miejsce. Zastanawiam się, jakie mieli życie, czy byli szczęśliwi, co ich trapiło, jakie problemy musieli pokonać, czy zastanawiali się nad przyszłością. Po człowieku, poza wspomnieniami jego bliskich, pozostają jedynie przedmioty, których używał, i miejsce, gdzie mieszkał. To myślę wystarczający powód, by w starych domach, dworach i innych ciekawych miejscach widzieć nie tylko określony typ budynku, ale przede wszystkim historię ludzi, którzy w nich żyli.

 

Bohaterki Pani książek to silne kobiety, które potrafią mierzyć się z przeciwnościami losu. Zuzanna Widawska z „Teatru pod Białym Latawcem” z dnia na dzień traci pracę, a Aniela Horczyńska z „Podaruj mi jutro” poznaje mroczną przeszłość swoich przodków. Ich położenie jest trudne, ale się nie poddają. Skąd czerpią swoją siłę?

 

Myślę, że jakby przyszło opisać kobietę tylko jednym słowem, zapewne byłoby to słowo „siła”. Bo kobiety są bardzo silne, chociaż czasami nie są tego świadome albo same pomniejszają swoje zalety lub słuchają złych podszeptów tych, którzy chcą im nieco odjąć zasług. Zarówno prywatnie, jak i zawodowo nieustannie poznaję dużo niezwykłych kobiet, które mnie inspirują, uczą, pokazują różne odcienie życia.

Zdecydowanie też łatwiej pisać mi o kobietach z racji tego, że sama nią jestem, a poza tym mam możliwość wciąż poznawać fascynujące kobiety, które pojawiają się na mojej drodze zawodowej. Nie bez znaczenia jest również rola kobiet z mojej rodziny, które są bardzo silne, mają pomysły na siebie i nie boją się sięgać po swoje marzenia.

Kobiety czerpią siłę przede wszystkim z miłości do ludzi, którzy są dla nich bardzo ważni. Dzieci, partner, rodzice, przyjaciele – to dla nich są w stanie zrobić naprawdę wiele. Takie same są moje literackie bohaterki – zazwyczaj stawiają na pierwszym miejscu tych, których kochają. A ja chcę też pokazać, że czasami warto pomyśleć tylko o sobie i zrobić dla siebie coś naprawdę miłego czy potrzebnego.

 

Na koniec proszę zdradzić naszym czytelniczkom, nad czym Pani obecnie pracuje. Domyślam się, że nad kontynuacją sagi o dworze na Lipowym Wzgórzu. Kiedy możemy się spodziewać premiery kolejnej książki?

 

Jestem teraz na finiszu kolejnej powieści i nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo przyjemny etap. Mam na myśli kolejną opowieść prosto z dworu na Lipowym Wzgórzu. Będzie to jednak saga daleka od podziału na tomy, które należy czytać w kolejności. Każda z książek będzie zupełnie oddzielną, zamkniętą historią o życiu jednej z kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli: Anieli, Sabiny, Klary i Lilianny. Najnowsza powieść, „Podaruj mi jutro”, to historia Anieli Horczyńskiej – prawowitej właścicielki dworu, słynnej malarki, która musi podjąć się próby rozwiązania pewnych tajemnic z przeszłości. Dopiero wtedy zazna spokoju w życiu i będzie żyła w zgodzie z innymi.

Obecnie kończę pisanie historii Sabiny Horczyńskiej. Będzie to historia kobiety, której jak dotąd ułożone życie przepada w ciągu kilku minut na skutek bardzo krzywdzącego oskarżenia pod jej adresem. Będzie musiała stawić mu czoła. Poza tym czytelnicy znajdą wątek trudnej relacji pomiędzy matką i córką, niezwykłą pasję zielarską i oczywiście dwie wielkie tajemnice w tle. Już teraz zapraszam do lektury i dziękuję serdecznie za rozmowę!

 

podaruj mi jutro

 

 


Dzieje rodziny są dla nas lustrem, w którym przeglądamy się dzień po dniu. Na to, kim jesteśmy, wpływają przeżycia, doświadczenia i wzajemne relacje naszych przodków. Otrzymane od nich dziedzictwo może być nagrodą lub przekleństwem. Szczególnie niebezpieczne są skrywane od pokoleń tajemnice. Gdy przeszłość niespodziewanie zaczyna upominać się o prawdę, wystarczy jedna chwila, by idealny obraz zniknął bezpowrotnie. W najnowszej powieści „Podaruj mi jutro” Ilona Gołębiewska, autorka bestsellerowej sagi o starym domu, udowadnia, że choć każda decyzja może mieć nieodwracalne skutki, to warto stawić czoła przeciwnościom losu. Premiera książki już 15 maja.
Aniela Horczyńska, znana na całym świecie malarka, zmęczona światowym życiem postanawia osiąść na stałe w rodzinnych stronach i zrealizować marzenie swojego zmarłego przed laty ojca, Fiodora. Jako prawowita właścicielka zbudowanego blisko dwa wieki temu dworu na Lipowym Wzgórzu, decydując się na przywrócenie temu miejscu niezwykłej aury z czasów jego świetności, staje przed nie lada wyzwaniem. Zamierza sprawić, że stary dwór na Podlasiu zacznie tętnić życiem i stanie się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc na kulturalnej mapie Polski.
Wkrótce marzenie Fiodora Horczyńskiego się spełnia. Aniela zakłada wymarzoną Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Spragnieni relaksu na łonie natury wczasowicze, a także miłośnicy sztuki w najlepszym wydaniu coraz chętniej przekraczają próg ostoi rodu Horczyńskich. Wielkim wydarzeniem jest również przyjazd redaktora programu „Maluchem przez Polskę” oraz jego nietuzinkowe pomysły na promocję dworu i jego historii. Sielanka nie trwa jednak długo.
Spokój gości mąci niespodziewane odkrycie. Pewnego dnia w jednej z piwnic robotnicy natrafiają na system podziemnych korytarzy. Aniela postanawia sprawdzić, do czego służyły i kto się nimi przemieszczał. Niebawem dochodzi do kolejnego niezwykłego znaleziska. Są nim dzienniki Fiodora Horczyńskiego z czasów drugiej wojny światowej. Z opisywanym przez niego okresem wiążą się tragiczne wydarzenia. Wiele wskazuje, że Fiodor miał w nich swój udział. Na idealnym wizerunku szanowanej rodziny powstaje rysa. Chcąc poznać prawdę i oczyścić dobre imię Horczyńskich, Aniela musi kierować się notatkami ojca. Prowadzą ją do tajemniczego mężczyzny o pseudonimie „Czarny Szakal”, który jest ostatnim świadkiem tragicznych wydarzeń sprzed lat. Czy to możliwe, by ojciec Anieli dopuścił się przerażających czynów, a ona sama przez lata żyła w kłamstwie? Jakie jeszcze tajemnice skrywają stare mury dworu na Lipowym Wzgórzu?


„Podaruj mi jutro” to intrygująca i pełna emocji opowieść o ponadczasowej sile kobiet, sztuce godzenia się z tragiczną przeszłością oraz rodzinnych sekretach, z którymi przychodzi nam się zmierzyć w najmniej oczekiwanych momentach. Autorka udowadnia, że echa przeszłości towarzyszą nam na każdym kroku, a jedna błędna decyzja może mieć ogromny wpływ na losy kolejnych pokoleń. W tej sytuacji dobrym wyborem jest podążanie za głosem serca, otaczanie się życzliwymi ludźmi i realizacja życiowych pasji. Najnowsza książka uwielbianej przez czytelniczki Ilony Gołębiewskiej stanowi pierwszą odsłonę przejmującej historii dworu na Lipowym Wzgórzu. Zapadająca w pamięć i poruszająca do głębi zaplanowana saga przedstawi zawiłe dzieje wielopokoleniowej rodziny Horczyńskich i dostarczy czytelnikom solidnej dawki emocji. Poznamy historię życia czterech kobiet: Anieli, Sabiny, Klary i Lilianny. Złożona z wielu wątków fabuła, plastyczny język narracji oraz wiarygodne postaci bohaterów zadowolą nawet najbardziej wymagających czytelników.

Ilona Gołębiewska (ur. 1987) – pisarka. Doktor nauk społecznych w zakresie pedagogiki. Autorka ponad 60 publikacji naukowych i popularnonaukowych. Jej zainteresowania naukowe oscylują pomiędzy wychowaniem artystycznym, edukacją osób dorosłych i seniorów, terapią pedagogiczną oraz rozwojem osobistym i coachingiem. Brała udział w licznych projektach o charakterze doradczym, badawczym i edukacyjnym w Polsce i za granicą. Swoje doświadczenie zawodowe nazywa pracą „od przedszkola do seniora”, ponieważ pracuje ze wszystkimi grupami wiekowymi. Nabyte doświadczenie, spotkani ludzie, zasłyszane historie są dla niej inspiracją do pisania powieści, w których podejmuje bardzo często istotne kwestie społeczne, co czytelnicy bardzo cenią. Jej największym marzeniem jest założenie fundacji. Autorka bestsellerowych powieści: „Powrót do starego domu” (MUZA 2017), „Tajemnice starego domu” (MUZA 2017), „Pamiętnik ze starego domu” (MUZA 2018), „Miłość ma twoje imię” (MUZA 2018), „Teatr pod Białym Latawcem” (MUZA 2018). Prowadzi stronę autorską www.ilonagolebiewska.pl.

Tagi:

kobietaxl,  książka,  Ilona Gołębiewska, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Reklama:Inpost
Reklama:
Loading...
Newsletter
zapisz