Partner: Logo KobietaXL.pl

Pomimo, że ma 49 lat, cieszy się nieskazitelną figurą, jest dojrzałą, piękną kobietą, która chce starzeć się z godnością. Realizację swoich marzeń zaczęła dość późno, ale podkreśla, że jest doskonałym przykładem na to, że zawsze można zmienić swoje życie.

 - O aktorstwie marzyłam od dziecka. Wychowałam się w Kamieniu Pomorskim. Mama, wówczas pracownica banku, nie widziała w takim zawodzie dla mnie przyszłości. No i poszłam w ślady mamy, skończyłam ekonomię – mówi Małgorzata.

 

 Około trzydziestki urodziła dziecko i wyszła za mąż. Jednak jej małżeństwo nie trwało długo. Syna wychowywała sama. I kiedy podrósł na tyle, by wziąć go na wycieczkę do Warszawy, połączyła zwiedzanie stolicy z wizytami w agencjach aktorskich. Brała udział w castingach i szybko przyszły pierwsze propozycje głównych ról w serialach telewizyjnych.

 - Najpierw była główna rola w serialu „Szkoła życia”, który był emitowany w TVP2, potem kolejne i kolejne – wspomina Małgosia. - Mieszkam w Kołobrzegu, pracuję w jednej ze spółek miejskich. Gram w wolnym czasie, podczas weekendów i podczas urlopów. W wolnym czasie biorę również udział w pokazach mody, jako modelka.

 

 

5 lata temu wybierała się na premierę filmu „Miasto nocą”, w którym grała kluczową rolę z detektywem Krzysztofem Rutkowskim. Miała być wielka gala, a ona zamarzyła sobie czerwoną sukienkę, taką jak miała Doda podczas premiery filmu "Wołyń" w reż. Smarzowskiego. Chciała wypożyczyć od projektantki. Z sukienki nic nie wyszło, ale ówczesna menadżerka Aleksandry Młynarskiej zaproponowała udział w pokazie mody podczas Cracow Fashion Day. I tak rozpoczęła się kariera w modelingu - otwarciem pokazu, znanego w świecie mody projektanta Carmichaela Byfielda.

 

 Małgorzata Horyń - Olszewska, sesja dla marki Dominiak Design

 

- Przypadek, łut szczęścia? Sama nie wiem – śmieje się Małgorzata.

 

 Od tej pory jest już na prestiżowych wybiegach znana. Dojrzała modelka, co jest w tej branży rzadkością. Bierze udział w pokazach krajowych i zagranicznych. Otwierała wiele pokazów, np. podczas Berlin Fashion Week, Baltic Fashion Week i inne. Jest tam najczęściej najstarszą modelką.

 

- Przełamuję schematy, pokazuję, że w każdym wieku kobiety mogą być piękne – podkreśla. - Chcę też pokazać, że na marzenia nigdy nie jest za późno.

 Ale modeling dał jej nie tylko popularność. To dzięki niemu wyleczyła się z traumy z dzieciństwa.

 - Zawsze miałam cygańską urodę, choć Cyganów w rodzinie nie było – mówi Małgorzata. - W Kamieniu Pomorskim było sporo Romów. Moi rówieśnicy brali mnie często za jedną z nich. Przechodzili na drugą stronę ulicy, wyzywali, pluli pod nogi, dzieciaki nie chciały się ze mną bawić. Tak było już od przedszkola. W szkole, jak i w przedszkolu, mama musiała interweniować. Poznałam rasizm na własnej skórze. Wygląd stał się moją piętą Achillesową. Uważałam się za brzydką, gorszą od innych.

 Dzięki modelingowi odbudowała poczucie swojej wartości. Dzięki występom w telewizji, stała się rozpoznawalna.

 

Małgorzata Horyń - Olszewska, sesja dla marki Dominiak Design

 

- Co się dzieje w takim przypadku? Zaraz stajesz się ofiarą hejtu. Jakbym robiła coś złego, jakby to moje hobby miało szkodzić innym – wzdycha Małgorzata.

 

Ilekroć w lokalnej prasie pojawiają się wzmianki na jej temat, jej zdjęcia, zaczynają się też niepochlebne komentarze. Że stara baba, że „lata goła”, że wstyd, że nie powinna tego robić.

 

- Oczywiście nie wszyscy hejtuja, ale poraża ta bezinteresowna zawiść. Najwięcej hejtu spływa na mnie z rodzinnego miasta, z Kamienia Pomorskiego. Jakby część osób nie mogła przeboleć tego, że wyrwałam się stamtąd, że żyję ciekawie – mówi Małgorzata.

 

Kilka lat temu na lokalnym portalu pojawiło się przypadkiem jej zdjęcie w kościele podczas uroczystości Bożego Ciała. Hejt, który wówczas się na nią wylał, sprawił, że zgłosiła sprawę na policję.

 

- „Ty k… nie powinnaś chodzić do kościoła”, „jak cię zobaczę jeszcze raz z księdzem”, to było przerażające, bo to nie był tekst o mnie, ja znalazłam się na zdjęciu tylko jako osoba, która w mszy uczestniczy – opowiada Małgorzata.

 

Spirala hejtu jednak tak się nakręciła, że zaczęto jej w komentarzach grozić, „odstrzelę ci k… głowę”, „miej się na baczności”. Małgorzata zgłosiła wówczas sprawę na policję.

 

- Po trzech miesiącach ją umorzono z powodu znikomej szkodliwości. W ten sposób daje się hejterom broń do ręki. I to mi się bardzo nie podoba, że prawo nie stanęło po mojej stronie. Jedyna metoda to robić swoje i się uodpornić – mówi Małgorzata.

 

 

Małgorzata Horyń - Olszewska, sesja dla marki Dominiak Design

 

Dla niej to, że chodzi po wybiegach czy reklamuje na zamkniętych pokazach bieliznę, może być w taki sposób odbierane, jest czymś niepojętym. Ale to nie oznacza, że zrezygnuje z czegokolwiek. Właśnie została główną bohaterka nowego reality show, który od jesieni emitowany będzie w Polsat Cafe, zagrała w serialu „Zagadki losu”. Została ambasadorką kosmetyków „Pani Walewska”, które są dedykowane dla dojrzałych kobiet.

 

- Jestem w Polsce jedną z nielicznych modelek, które w takim wieku chodzą po wybiegu, u nas wiek to jeszcze tabu. Dlatego częściej zatrudniają mnie zagraniczne firmy. Ale chcę przełamywać stereotypy, pokazywać, że dojrzała kobieta też wiele rzeczy może. Szkoda tylko, że jest to wystarczający powód do hejtu – mówi Małgorzata.

 

Magdalena Gorostiza

Zdjęcia z sesji dla marki Dominiak Design

Tagi:

kobietaxl,  hejt, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót