Podobne artykuły:

 

Dwie kobiety 1 lipca zostały zaatakowane przez rekina u wybrzeży Hurghady i nie dało się ich uratować. Jak zwykle w podobnych sytuacjach, turyści zaczynają się bać. Słusznie? Dlaczego rekiny atakują ludzi?

 

Ataki rekina zdarzają się niezwykle rzadko. Człowiek nie stanowi ich ulubionego pokarmu. Kiedy atakują ludzi, robią to najczęściej przez pomyłkę. Niektóre z nich słabo widzą. Mylą człowieka z żółwiem czy foką. Ale, jak widać nie są zainteresowane konsumpcją ludzi, bo najczęściej nadgryzioną kończynę wypluwają i dalej nie atakują, rozumiejąc pomyłkę. Niestety, taki atak kończy się jednak z reguły tragicznie. Ponieważ te ostatnie wypadki zdarzyły się mniej więcej w tym samym miejscu i w zbliżonym czasie, sądzę, że to był ten sam rekin. Decyzja o zamknięciu plaż była słuszna, sytuację trzeba uspokoić, a rekinowi dać odpłynąć. Trzeba też pamiętać, że niestety dużo jest naszej winy w tym, że rekiny podpływają blisko brzegu i szukają tam pożywienia. To między innymi overfishing, czyli nadmierna eksploatacja mórz i oceanów. łowimy tyle ryb, że zabieramy pożywienie morskim drapieżnikom. Znany jest też przypadek sprzed wielu lat, kiedy w Egipcie rekiny były wabione kurczakami, żeby pokazywać je nurkom. W ten sposób nauczono je, że jedzenie może być też na powierzchni wody i wówczas też doszło do kilku wypadków. Ale to są naprawdę rzadkie historie. Gdyby rekiny były nami zainteresowane, takich wypadków byłoby tysiące rocznie. Ja naprawdę dużo nurkuję, nigdy nie miałam takiej sytuacji.

 

 Z tego co mówisz, twoja przygoda z nurkowaniem zaczęła się dość niezwykle. Bo panicznie bałaś się głębokiej wody.

Kiedy miałam 18 lat pojechałam z młodszą siostrą i znajomymi do Karwi nad morze. Było późne popołudnie, poszliśmy na plażę. Ja, siostra i kolega, wzięliśmy materac i położyliśmy się na morzu, które było gładkie jak jezioro. Siostra nie umiała pływać, ja od dziecka świetnie pływałam. Nagle zrobiły się pływy i zaczęły nas odpychać od brzegu. Przyszła fala. Znaleźliśmy na głębokiej wodzie i moja siostra, przerażona, zeskoczyła z materaca. Ja za nią, żeby ją ratować. Myślałam, że obie się utopimy, że to koniec. Na szczęście koledzy, którzy zostali na plaży, zorientowali się, co się dzieje. Jeden, który świetnie pływał, skoczył na ratunek. Zabrał ode mnie siostrę, no jakoś się udało. Ale od tamtej pory ja przez wiele lat tylko brodziłam w wodzie po kolana.

 

Magdalena Hamya

 

I co się takiego wydarzyło?

Brat zabrał mnie do Egiptu jakieś 13 lat temu. Namówił mnie, żeby spróbowała nurkowania. Spodobało mi się bardzo, skończyłam kurs u Piotra Tokarskiego, też w Egipcie. Brat ma do niego zaufanie, uznał, że po jego kursie będzie o mnie spokojny. No faktycznie, zostałam tam nieźle przeczołgana, ja urodzona humanistka, musiałam się nauczyć praw fizyki! Ale bez tego się nie da. Nurkowanie, szczególnie na głębszych wodach wymaga określonej wiedzy. To nie są żarty, to sport ekstremalny.

Malediwy, rafa koralowa.

Malediwy, rafa koralowa.

 

 

Mówisz o sobie, że jesteś uzależniona od nurkowania. Co cie tak wciągnęło?

Wiele rzeczy. Po pierwsze, to przełamywanie własnego strachu. Jak nurkujesz w polskich jeziorach, jest ciemno, nieprzyjemnie. Po drugie, poczucie ogromnej wolności. Pływanie na rafach, w całkowitej ciszy, oglądanie cudownego podwodnego świata z taką lekkością, no to jest fantastyczne.

Malediwy, rafa koralowa.

 

Malediwy, rafa koralowa.

 

Tego się nie da opisać. Nurkuję, ile mogę, w niespełna rok zrobiłam 90 zejść. Mieszkam na stałe w Londynie, ale kiedy pracowałam na Bahamach, to wstawałam o piątej ano i jechałam z przyjaciółką zanurkować. Potem szłam do pracy wiedziałam, że będzie dobry dzień. Innym aspektem są też ludzie, którzy nurkują. To specyficzne osoby, fantastyczne. Mamy zgrany zespół, jeździmy razem. Jest ogromna więź, która nas łączy. Ale przede mną jeszcze dużo nauki i dużo wyzwań. Zaczynam teraz nurkować głęboko i technicznie. Mam się jeszcze czego uczyć. Ale ja to uwielbiam.

 


Wyspy Bahama. Nurkowanie z rekinami.

 

Podobnie jak rekiny, z którymi pływasz. Nie boisz się?

Nie, wcale. Zanim wejdziesz między rekiny ludzie, którzy organizują takie nurkowania, uczą cię jak się zachować. To nie jest tak, że skaczesz do nich bez przygotowania. Nie możesz pozwolić na to, żeby mieć rekina za sobą. Kiedy zaczyna na ciebie płynąć nie należy uciekać, tylko płynąć na niego, jakby dając znak, że się nie boisz. Nie wolno robić żadnych gwałtownych ruchów one tego nie lubią. Mamy też takie specjalne kijki, są na zdjęciach, jak rekin jest za blisko, to go odsuwasz. Z rekinami nurkuję na Bahamach. Tamtejsi nurkowie są fantastyczni, oni potrafią rekina odsunąć rękami.

Wyspy Bahama. Nurkowanie z rekinami.

Statystyki mówią, że rekiny zabijają średnio 6 osób rocznie. Więcej ludzi ginie robiąc ryzykowne selfie. A my zabijamy miliony rekinów…

No niestety, niektóre gatunki już są zagrożone. Rekinom nie przysłużyły się też słynne „Szczęki”. To one zrobiły z nich potwory. A one wcale tak się na nas nie rzucają, raczej są nas ciekawe, ja my ich. Na Bahamach mieszka kobieta, oceanolog, która uwalnia je od haków. Raz nurkując zobaczyła rekina z wbitym w pysk hakiem i udało jej się go wyjąć. Czy ty wiesz, że one teraz same jej szukają, jedne przyprowadzają drugie?

Wyspy Bahama. Nurkowanie z rekinami.

To bardzo inteligentne zwierzęta. I ja kocham nurkowanie w ich towarzystwie. Ale zawsze musimy pamiętać o tym, że wchodząc do morza czy oceanu, to my idziemy do kogoś w gości. To nie jest nasze naturalne środowisko. I musimy zachować ostrożność.

Rozmawiała Magdalena Gorostiza

zdjęcia archiwum prywatne

Tagi:

kobietaxl,  Magdalena Hamya,  nurkowanie,  rekiny, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót