Alicja ma 42 lata, wygląda na trzydzieści parę. Zgrabna, dobrze ubrana, ma własny biznes i jest niezależna. 21 – letniego syna Romka wychowywała sama. Swojego małżeństwa nie chce wspominać, macha tylko ręką i mówi, że to była wielka pomyłka.

 

Ale Romek jest jej dumą i wielką miłością. To dla niego zrezygnowała z mężczyzn w swoim życiu. Była raz w poważniejszym związku, ale syn nie zaakceptował partnera. Czasami Alicja żałuje, że może nie próbowała bardziej przekonać do niego syna. Bo tak naprawdę to był fajny facet. Ale było, minęło. Ale ona cóż, nadal jest kobietą. Młodą i z potrzebami. Coraz mniej ma jednak chęci na nowe znajomości.

 

- Są rożne portale dla singli, ale ja się boję spotykać z nieznajomymi. I tak sobie żyłam spokojnie w celibacie – mówi.

 

W zeszłym roku syn wyjechał na Erasmusa. Ona została sama z jego ukochanym psem. To Bruno, długowłosy owczarek niemiecki. Piękny, grzeczny, wyszkolony. Ale Bruno zaczął kuleć, okazało się, że potrzebna jest operacja.

 

- No i był kłopot, bo mieszkamy na drugim pietrze bez windy. Ja nie dałabym rady Bruna na rękach znosić, żeby się załatwił na dworze, a po operacji nie mógł chodzić po schodach – opowiada Alicja.

 

Romek prawie chciał wracać, ale jego przyjaciel Szymek zaoferował pomoc. Chłopak trzy razy dziennie przyjeżdżał do Alicji, żeby wynieść Bruna na trawnik. Ma siłę, trenował kiedyś sporty walki, teraz też dba o formę. Mówił, że dla niego to dodatkowy trening.

 

- No i kiedyś wieczorem zaproponowałam mu kolację, otworzyłam butelkę wina. Znam tego chłopaka od kilku lat, bywał nas w domu. Fajnie nam się gadało, w tle była jakaś muzyka, wygłupialiśmy się, zaczęliśmy tańczyć – opowiada Alicja.

 

Niewinna zabawa nagle zmieniła się we flirt, a Alicja nie ukrywa, że bardzo nie protestowała.

 

- Piękne młode ciało, zachłanność z jaką na mnie patrzył. To było coś, czego od dawna nie miałam. Poszliśmy do łóżka, był trochę nieporadny, ale z czasem okazał się być świetnym uczniem – wspomina Alicja.

 

Szymek praktycznie z nią zamieszkał, po wieczornym wyjściu z Brunem, zostawał u niej na noc. Było pięknie, było odurzająco. Ale Alicja postawiła ultimatum – kończą swój romans wraz z powrotem Romka.

 

Dla Szymka jednak nie było to proste. Kiedy Romek wrócił nadal zjawiał się u nich w domu. W kuchni przytulał Alicję, patrzył na nią rozmarzonym wzrokiem.

 

- A ja nie chcę, żeby syn się domyślił, to nie byłaby dla mnie komfortowa sytuacja. Niestety, jest gorzej niż było – wzdycha po raz kolejny kobieta.

 

Szymek wyznał jej miłość, stwierdził,że dla niego nie ma znaczenia różnica wieku. Chce być razem z Alicją, chciałby z nią zamieszkać.

 

- Tłumaczyłam, że jest Romek, że to niemożliwe, że nie wyobrażam sobie stałego związku z chłopcem, który mógłby być moim dzieckiem. On przecież jeszcze studiuje. Mam go utrzymywać? A jego rodzice? Nie pomaga. Szymek robi się coraz bardziej natarczywy i ja boję się, że wszystko się wyda – mówi Alicja.

 

Przygoda, która miała być odskocznią od codzienności, powoli zamienia się w koszmar. Ilekroć Szymek do nich przychodzi, Alicja sztywnieje, wycofuje się do swojego pokoju. Boi się jednak coraz bardziej, że chłopak powie o wszystkim Romkowi. Do niej ciągle dzwoni, wysyła SMS-y. Alicja dodaje, że im bardziej próbuje mu wybić z głowy ich związek, tym bardziej wydaje się zdeterminowany i zraniony.

 

Niedawno przyszedł, kiedy Romka nie było w domu. A ona nie ukrywa, że są dni, kiedy bardzo tęskni za jego młodym ciałem. Znowu mu uległa.

 

- Teraz tego żałuję, bo to nie pomaga, ale seks z nim jest jak magia. Z jednej strony jest rozsądek, z drugiej pożądanie. Wiem za to, że to był głupi pomysł. Nie mam pojęcia, jak mam się z tego wszystkiego wyplątać – mówi kobieta.

 

Magdalena Gorostiza

 

Imiona i niektóre szczegóły zostały zmienione

Tagi:

romans,  seks,  życie, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Newsletter
zapisz