Partner: Logo KobietaXL.pl

Nie chciałam zmienić nawet zdjęcia

Monika mówi, że śmierć matki była dla niej bardzo trudnym przeżyciem i tak naprawdę do dziś się jeszcze po niej nie otrząsnęła.

- Byłam z mamą bardzo związana, czasami śmiałyśmy się, że pępowiny mi nie odcięła – mówi. - Jej śmierć była dla mnie trudnym tematem. Dlatego zrezygnowałam z żałoby.

Bo, jak podkreśla Monika, choć dziś czerń w modzie, ona nie chciała, żeby każdy wiedział, że może kogoś straciła. Nie lubi okazywania uczuć, jest osobą skrytą. Nie chciała pisać o tym również na Facebooku.

- Kiedyś zobaczyłam post jakiejś kobiety, napisała, że 10 minut temu zmarł jej mąż – mówi Monika. - Dla mnie to był straszny wpis, mówił mi o samotności tej osoby i chyba chęci wywołania współczucia. Pewnie czuła się opuszczona. Ja mnie miałam w sobie potrzeby, żeby tak zwani „znajomi” z Facebooka, z którymi nie zawsze mam kontakt, nagle składali mi kondolencje.

Monika dodaje też, że koleżanka napisała do niej, aby zmieniła zdjęcie profilowe. Bo jest na nim uśmiechnięta, a przecież straciła matkę. Monika odpisała jej ostro, że Facebook nie jest dla niej miejscem do wywnętrzania się z prywatnych spraw. Zdjęcia nie zmieniła, ma je do dziś.

- Nie lubię pozornych gestów, tych czarnych wstążek na profilach, ja nie muszę o wszystkim informować całego świata – podkreśla. - Ale każdy niech robi, co chce.

 

Moja babcia kochała życie

Beata na pogrzeb babci przyjechała w czerwieni. Jej matka mało zawału nie dostała. Ale Beata zrobiła to z premedytacją.

- Moja babcia kochała życie. Wolałaby, żeby na jej pogrzebie ludzie się bawili i pili wódkę – mówi. - Taka naprawdę była. Więc ja ją w ten sposób chciałam uczcić.

Wie, że ludzie szeptali, wzbudziła sensację. Ale Beata od lat nie przejmuje się opiniami innych. Dla niej to był hołd złożony babci, której za życia nie rozumiała nawet jej własna córka, czyli matka Beaty.

Żałoby nie nosiła, ubierała się, jak zwykle. Uważa, że żal po stracie nosi się w sercu.

- Ale to mój wybór – mówi Beata. - Szanuję, jak ktoś ma do tego inne podejście.

Takie na przykład jak Teresa, która po śmierci męża nosiła czarny strój przez rok i sześć tygodni. Tak jak nakazuje zwyczaj.

- Ja pochodzę ze wsi, u nas w rodzinie jest przywiązanie do tradycji – mówi Teresa. - I nie wyobrażam sobie inaczej.

Na facebookowym profilu zawiesiła czarna wstążkę. Uważała, że każdy powinien wiedzieć, że przechodzi etap smutku, że nie jest jej w tym momencie łatwo.

 

Dlaczego czarny kolor jest symbolem żałoby?

Czarny stał się kolorem żałoby już starożytnej Grecji. Między innymi Eurypides przedstawiał w swoich tragediach, zmianę szat – podczas żałoby białe, zmieniano na czarne. W Iliadzie jest opis, że kolor czarny oznaczał żal po śmierci, pogrążone w rozpaczy niewiasty, zasłaniały czarnym welonem twarz, ich strój był skromny i czarny, bo nie było smutniejszej barwy. Czerń oznaczała rozpacz.

W starożytnym Rzymie, także podkreślano smutek po śmierci bliskich i ważnych osobistości, zakładano wówczas specjalną, ciemną, wełnianą togę zwaną - toga pulla. Ta suknia była również wyrazem protestu na niepopularne decyzje senatu.

W średniowiecznej Europie Zachodniej pojawiały się już dość powszechnie, specjalne stroje upamiętniające stratę. Stosowność ubioru zależała od klasy pochodzenia żałobnika. Jedynie stan bogatej szlachty, mógł sobie pozwolić na kosztowną czarną krepę, w czasie ceremonii pogrzebowej i żałoby. Oprócz głębokiej czerni, ubiory były zdobione trenem oraz kapturem. Ludzie z niższych stanów, przywdziewali mniej wykwintne i drogie ubrania, obowiązkowo ciemnej barwy. W średniowieczu pojawił się zwyczaj wdów, na welony z czarną „zasłoną płaczącą”. Są spotykane do dziś, szczególnie na południu Europy – to woalka pogrzebowa.

Razem z rewolucją przemysłową, w społeczeństwie ukształtowała się zamożna klasa średnia. Bogaci przedsiębiorcy i kupcy, posiadali dość zasobów, by na swój sposób uczcić śmierć i żal po najbliższych. Do wielu drogich, ciemnych szat, zaczęli nosić stosowną biżuterię. Pojawiła się moda na brosze, pierścienie oraz naszyjników z gagatu.

 

Wiktoriański szyk

W 1861 roku modowym przełomem była śmierć Księcia Alberta, ukochanego męża Królowej Wiktorii. Zrozpaczona wdowa, czciła pamięć ukochanego pozując do zdjęć z fotografią Księcia. Do zdjęć – które wtedy były nowinką techniczną – zakładała czarne, przytłaczające suknie, z których nie zrezygnowała do śmierci. Jej maniera została podchwycona przez społeczeństwo, które także chciało uczcić pamięć, szanowanego władcy. Czarne, ciężkie stroje jeszcze przez lata były noszone na wyspie i w koloniach. W Europie to czas, kiedy już wyraźnie ugruntowała się moda na specjalne stroje żałobne. Nie każda warstwa społeczna była w stanie sprostać wymogom, biedni ludzie nie mogli sobie pozwolić na takie wydatki. Generalnie przyjęło się w społeczeństwie, że przez rok od momentu śmierci męża, wdowa okrywa się żałobą. Kobieta miała nosić ponure suknie, zasłaniać twarz poza domem. Nie powinna pojawiać się na balach, festynach czy innych radosnych wydarzeniach. Po roku, żałoba przechodziła w pół żałobę, wdowa mogła stopniowo odchodzić od czerni na rzecz fioletu. Mogła już nosić biżuterię. Wdowiec miał mniejsze obostrzenia, powinien chodzić w czarnym garniturze i rękawiczkach - przez rok

Rodzice po utracie potomka przez dwa lata, mieli nosić matową i ciemną odzież. Rodzeństwo zmarłego, trzymało ścisłą żałobę pół roku. Po tym terminie mogli ubierać się na biało, szaro lub czarno.

Również w Polsce, w tym czasie także rozpoczęła się moda na stroje żałobne, lecz spowodowana innymi okolicznościami – rozbiorami i upadkiem naszej niepodległości. Jedną z pierwszych manifestacji żałoby w Warszawie, był tłumny pogrzeb generałowej Katarzyny Sowińskiej, wdowy po obrońcy Woli, w czerwcu 1860 roku. Potem przyszła tragiczna w skutkach jesień, podział kraju i wybuch nastrojów patriotycznych – dodatkowo podkreślanych żałobnymi strojami.

 

Sens strojów żałobnych

Ubiór był i jest przejawem nie tylko smutku i wielkiej straty, lecz także komunikatem dla innych, że ta osoba przeżyła coś dramatycznego. Dzięki temu, można unikać bolesnych pytań i niewygodnych sytuacji. Nawet dzisiaj ludzie w żałobie są traktowani z większą wyrozumiałością oraz sympatią.

W naszym świecie przetrwały pewne formy żałoby. Ludzie po utracie najbliższych nie biorą udziału w zabawach publicznych, weselach czy sylwestrach. Ten objaw szacunku trwa około roku. Wdowcom i wdowom, w społecznym odczuciu nie wypada w tym czasie nawiązywać nowych związków.

W tradycji europejskiej uważano, że żałoba po śmierci bliskiej osoby powinna trwać przez określony zwyczajowo czas. Tak więc, po zgonie współmałżonka obowiązywała przez rok i sześć tygodni, po śmierci dziadków, rodziców, rodzeństwa – sześć miesięcy, a po odejściu dalszych krewnych trzy miesiące. Zachowywanie żałoby nie obowiązywało po śmierci małych dzieci, gdyż wierzono, że od razu idą one do Nieba, jako czyste anielskie dusze nie wymagają umartwiania. W tradycji żydowskiej bliscy mają obowiązek obchodzić żałobę co najmniej przez tydzień. Przez pierwsze 7 dni zakazane jest: golenie się, mycie się, opuszczanie wychodzenie z domu, odpuszczenie wszelkich czynności codziennych, nawet czytania Tory. Powinno się także zachować post, nie jeść mięsa, pić wina ani zakładać nowych ubrań.

Żałobę okazuje się ją na kilka sposobów: ubieraniem się w całości na czarno (lub inny, przyjęty w danej kulturze, kolor), noszeniem choć jednej czarnej rzeczy, pokazanej wyżej żałobnej wstążki, lub czarnej opaski z krepy na ramieniu.

Na świecie czerń nie zawsze oznacza żałobę. Odcień koloru zależy od kultury i zwyczajów. Fioletowy jest używany głównie w Tajlandii. Żałobna biel – obowiązuje w państwach wschodnich, między innymi w Chinach. Afryka Południowa swoją żałobę oznacza kolorem czerwonym, a Meksyk używa się koloru niebieskiego.

 

 

Bardzo osobisty czas

Każdy człowiek po utracie bliskiej osoby, przeżywa żałobę inaczej. O jej intensywności decyduje bliskość relacji, pokrewieństwo, a także kondycja psychiczna żałobnika. Czasami to tak głęboki szok, że ludzie nie są w stanie pozbierać się do końca życia. Oprócz oznak zewnętrznych smutku po stracie, jest także wewnętrzna żałoba, która przechodzi kilka etapów rozpaczy.

Najpierw jest szok, niedowierzanie, zaprzeczenie, szczególnie gdy ktoś odchodzi niespodziewanie. Potem świat się wali – wszystko ulega dezorganizacji, z powodu braku kogoś bliskiego. Pojawia się bezsenność, zaburzenia łaknienia, uczucie lęku i stres. Potem następuje bunt, pytania „dlaczego, jak to się mogło stać”. Żal, trudno znieść widok ludzi, którzy są szczęśliwi.

Kolejnym etapem jest smutek - stan, który utrzymuje się najdłużej. Pojawia się płacz, rozpacz, czarne myśli, unikanie innych, zamykanie się w sobie, czasami zrozpaczeni ludzie sięgają po używki. Depresyjne nastroje są normalnym stanem, z czasem powinny słabnąć. Człowiek powoli godzi się ze stratą i wraca do życia.

Ta ostatnia faza, jest akceptacją. Etapem, który pozwala wrócić do normalności i żyć dalej. Choć smutek zostaje w pamięci na zawsze, akceptacja pozwala na radość bez poczucia winy.

W przeciwieństwie do żałoby, podyktowanej kulturowo i religijnie, przeżywanie straty jest bardzo indywidualnym procesem. Nie ma określonego czasu trwania, ani nie jest to proces linearny, w którym przechodzi się od jednego etapu do drugiego. Każdy zmierza się ze śmiercią sam i po swojemu.

 

Pogrzeb w dobrym stylu

Choć dzisiaj nie ma ścisłego dress codu obejmującego pogrzeb i czas żałoby, to w publicznym odbiorze wypada w tym momencie oddać szacunek zmarłemu, odpowiednim strojem. Najprościej trzymać się kilku zasad.

Radzi Aleksandra Frątczak-Biś Osobista Stylistka. Personal Shopper. Trener wizerunku biznesowego, tworzy blog www.kodstylu.pl. :

Ubierz się elegancko i na czarno. Najbardziej odpowiedni strój dla męskiego żałobnika to:

  • czarny garnitur lub czarne spodnie i czarna marynarka,

  • śnieżnobiała koszula,

  • czarny krawat (jeżeli decydujemy się na garnitur),

  • czarny pasek,

  • czarne buty,

  • czarne skarpety.

Kobieta może zdecydować się na:

  • czarną sukienkę,

  • czarną lub białą bluzkę z czarną spódnicą lub spodniami,

  • czarne buty,

  • cieliste lub czarne rajstopy.

Okrycia wierzchnie w obu przypadkach powinny być również koloru czarnego.

Wszystkie ubrania powinny być uszyte z matowej tkaniny i bez zbędnych ozdób. Biżuteria – drobna i delikatna, makijaż, manicure i fryzura – stonowane.

Co zrobić, gdy nie mamy kompletu czarnych ubrań i nie chcemy w nie inwestować? Trzymajmy się stroju eleganckiego, poważnego, ale wybierzmy inne kolory. Muszą być one jednak stonowane: granat, odcienie szarości, ciemny brąz w odcieniu gorzkiej czekolady, beż

Źródła:

https://mpuk.pl/blog/dress-code-na-cmentarzu-czyli-jak-ubrac-sie-na-pogrzeb

http://wystawykrajowe.uw.edu.pl/artykul/moda-zalobna-przed-wybuchem-powstania-styczniowego/

https://wbiblii.pl/szukaj/Rdz+37%2C34

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2023/03/17/pogrzeby-w-dawnej-polsce/

https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/choroby/91656,zaloba-i-depresja-w-przebiegu-zaloby

 

Tagi:

pogrzeb ,  żałoba ,  społeczeństwo , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót