Reklama:
blocker
Podobne artykuły:

Z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc czy roku na kolejny rok zagrożenia trwałości związku wahają się od przyziemnych – jak brudne ubranie porozrzucane po pokoju, po przygnębiające – jak brak wsparcia i ciągły konflikt, kończąc na głębszych – jak zmiana miejsca pracy partnera, sprawiając, że związek jest poddawany ciągłym testom.

Czy ludzie są zmotywowani do zachowania cennych relacji, do zaspokajania podstawowych potrzeb wynikających z bycia w związku?

 

Teoria wymiany społecznej

Według teorii wymiany społecznej, zadowolenie z relacji z innymi zależy od spostrzegania otrzymywanych nagród i ponoszonych kosztów oraz od oceny, na jaki związek nas stać i czy mamy szansę na lepszy związek z kimś innym.

Poziom odniesienia tworzy oczekiwania wobec związku w kategoriach zysków i strat. I tak na przykład niektórzy z nas przyjmują wysoki poziom odniesienia – oczekują dużych korzyści i niewielkich kosztów. W tym przypadku, jeśli związek nie osiąga odpowiedniego poziomu oczekiwań, czujemy niezadowolenie i jesteśmy nieszczęśliwi. Natomiast ludzie, którzy zakładają niski poziom odniesienia, będą czuć się szczęśliwi w takim samym związku, a dlaczego? Dlatego, że zakładając trudności i koszty, łatwiej jest przejść przez cięższe etapy związku.

Porównawczy poziom odniesienia zakłada ocenę możliwości zastąpienia związku – związkiem lepszym. I tak w tym przypadku, osoby, które zakładają wysoki porównawczy poziom odniesienia, bo są przekonani, że świat jest przepełniony wspaniałymi ludźmi, których można  wszędzie poznać – częściej i chętniej nawiązują kontakty, znajdując sobie nowych przyjaciół lub kochanków. Osoby, które zakładają niski porównawczy poziom odniesienia, pozostają w stałych związkach, nie licząc, że coś lepszego może się im przytrafić.

Twórcy teorii równości nie skupiają się tylko na maksymalizacji korzyści i minimalizacji strat, tu przede wszystkim zależy im na równości w stosunkach z partnerem. Zyski i straty powinny rozkładać się równomiernie po obu stronach. Teoria ta opisuje związki oparte na zasadzie równości jako związki najtrwalsze i najszczęśliwsze.

Model równowagi

Specjaliści zaproponowali nowy model równowagi utrzymania związku. Ludzie mogą chronić więzi relacji poprzez zastosowanie trzech zasad łagodzących zagrożenia: starając się dostosować, gdy partner czuje się zraniony, zapewniając wzajemne uzależnienie – poleganie na sobie, oraz stosując przychylność zamiast odwetu – powstrzymywanie się od obniżania wartości partnera. Każdy środek ograniczania zagrożeń jest przedstawiony wedle reguły „jeżeli-to”.

Z badań wynika, że zadowolenie i zaangażowanie w związku zależy w znacznej mierze od niepełnego zaufania. Zestawienie pomiędzy ograniczonym zaufaniem a ryzykownym partnerem wykazały, że gdy ufamy mniej, w późniejszym etapie związek będzie stabilniejszy i rzadziej narażony na osłabienie.

Wahania w zaufaniu i w wierze w partnera często powodują niepotrzebne trudności w związku. U niektórych ludzi wahania te są większe niż u innych. Gdy spotykamy się z osobą, której trudno jest nam zaufać, jesteśmy bardziej ostrożni, co działa na naszą korzyść, zabezpieczając nas jednocześnie przed ryzykiem.

Czy można zatem powiedzieć, że kupujemy najlepszy związek, jaki możemy dostać za naszą emocjonalną walutę?

Aleksandra Dymanus
 
Autor: Aleksandra Dymanus   www.psychologia-społeczna.pl

Tagi:

związek,  małżeństwo,  kobieta,  mężczyzna, 

Loading...
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...