Partner: Logo KobietaXL.pl
Usta były nieproporcjonalnie duże, zdecydowanie też nie pasujące do jej twarzy. I choć nie było widać ani jednej zmarszczki, nie miałam wątpliwości, że kobieta zbliża się do pięćdziesiątki.

Nie, nie jestem przeciwniczką medycyny estetycznej, ba, popieram różne zabiegi, które mogą poprawić nam wygląd. Jest jednak nieprzekraczalna granica, za którą zaczyna się zwyczajna śmieszność. Bo nie ma mowy, by oszukać PESEL i nawet jeśli twarz będzie pękać od wypełniaczy, nie da się ukryć już podstarzałej cery, czy tego specyficznego znużenia w oczach, które przecież przychodzi z wiekiem.
Po co więc same kobiety robią sobie krzywdę, wydając przy tym kupę kasy? Ostatnio rozmawiałam ze znajomą lekarką, która para się medycyną estetyczną i robi to nad wyraz dobrze. Wymieniła listę zabiegów, które mogłaby mi zrobić, lasery, nici i tym podobne. Zabiegi drogie, bolesne często i wymagające okresu rekonwalescencji. Spania na plecach, uważania na świeże strupki, unikania słońca. Podziękowałam bardzo serdecznie, mówiąc, że nie ma już takich zabiegów, które sprawiłyby, bym wyglądała o 20 czy 30 lat młodsza. Nawet jak wypełnię zmarszczki na twarzy, wszak zostanie dekolt, nogi, brzuch po dwóch ciążach. Cóż jestem, jaka jestem. Mogę zrobić zastrzyk z botoksu, by zlikwidować jedną znienawidzoną zmarszczkę, niczego więcej już robić nie chcę.
Lekarka pokiwała ze zrozumieniem głową. - Cóż, wieku nie da się cofnąć, taka jest prawda i nie pomoże najdroższy zabieg.
Każda z nas ma jednak inne preferencje, inne marzenia na temat swojego wyglądu. Wiele z nas żyje pod presją kolorowych magazynów, które lansują wieczną młodość, a nawet gdy pokazują starsze modelki, to są to panie, które na swój wiek wyglądają rewelacyjnie, co wcale przecież nie jest normą.

Ja osobiście bym wolała, żebyśmy przestały się wstydzić tego, jakie naprawdę jesteśmy. Z przykrością oglądam obrabiane w fotoszopie selfie, wrzucane na facebooka, bo czuję jak właścicielka foty cierpi na widok swojego realnego zdjęcia. I to jest dla mnie zwyczajnie smutne. Bo nie lubimy same siebie, bo w głębi duszy chciałybyśmy być kompletnie inne. A przecież właśnie te zmarszczki i inne niedoskonałości świadczą o naszej niepowtarzalności.

Magdalena Gorostiza

Tagi:

babskim okiem ,  medycyna estetyczna ,  chirurgia plastyczna ,  botoks , 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót