Reklama:

Ostatnio internet obiegł mem Marty Frej, przedstawiający kobietę w ludowym stroju z podbitym okiem. „Witaj w Polsce, w kraju, w którym kobiety są zawsze sobie winne” - głosi dość przewrotny podpis, odnoszący się do wielu ostatnich historii związanych z przemocą i gwałtem.

 

Trudno też być na tyle ślepym, by nie widzieć, kiedy niesprawiedliwe są podobne osądy. Kiedy kobietę oskarża się o zbyt wyzywający strój, o to, że wypiła o kilka kieliszków za dużo, czy że uwierzyła, że idzie na zwykłą prywatkę.

 

Ale też jest druga strona medalu, i akurat nie dotyczy płci. Każdy jest kowalem swojego losu, mawia stare przysłowie i jest w tym stara, ludowa mądrość. Są sytuacje, które można przewidzieć, są nieszczęścia, których dałoby się uniknąć.

 

Wiemy, rzecz jasna, że „nie” powinno zawsze oznaczać „nie”, że nikt nie ma prawa stosować przemocy wobec drugiego człowieka. Tak powinno być w idealnym świecie. Ale w tym, który znamy, wiemy o ciemnej stronie mocy wielu facetów – są agresywni, a podnieceni i pod wpływem substancji chemicznych bywają skłonni do wszelkiego rodzaju gwałtów. Nie tylko tych stricte seksualnych. Tak zostali wychowani i tak postrzegają swoją męskość. Przykre, ale takie są realia.

 

Czy więc roztropnym jest chodzić w ustronne miejsca z mężczyznami poznanymi na dyskotece? Czy roztropne jest wchodzić z nimi do nieznanych mieszkań?

 

Nie jestem jakąś ciotką przyzwoitką i nie piszę tego z troski o moralność. Piszę o tym, bo niestety, wiele kobiet jest jednak sobie winnych. Trzeba mieć świadomość zagrożeń współczesnego świata i wiedzę o tym, jak potrafią się zachować prymitywne samce. A nie wiarę, że będzie cudownie.

Z taką wiarą wiele kobiet wychodzi za mąż za pijaków, „bo on się po ślubie zmieni”. Po weselu budzą się z ręką w nocniku, bo on ie dość, że dalej chleje, to jeszcze bierze się do rękoczynów. Tylko wyrafinowani psychopaci potrafią tak się kamuflować, by ich prawdziwe oblicze ujrzało światło dzienne, kiedy czuja, że mają już władzę. Zdecydowana większość facetów jest w swoich zachowaniach dość przewidywalna.

 

Dlatego nie bez kozery pytam – czy Kaja znała przeszłość swojego oprawcy? Dziś w dobie internetu trudno przecież coś ukryć, a facet był od niej sporo starszy, musiał więc mieć jakąś przeszłość.

 

Jeśli nie znała, to czemu nie zadała sobie trudu, aby ją sprawdzić? A jeśli znała, to nie mam pytań, bo i tak żadna odpowiedź nie będzie dla mnie dobra.

 

Magdalena Gorostiza

Zapraszam do lektury Do czego jest zdolny podniecony facet?

Tagi:

babskim okiem,  przemoc,  seks,  gwałt, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Newsletter
zapisz
Reklama:
Loading...