Reklama

Co Veni mówi o sobie? - Moje Duchowe Imię „Veni”, którego używam już od ponad 11-tu lat na co dzień, w działaniach duchowych i również jako pseudonimu artystycznego pochodzi od pełnego imienia „Venisjana”. Od 20-stu lat zajmuję się terapiami naturalnymi niosąc pomoc osobom potrzebującym, prowadzę też kursy rozwoju osobistego oraz indywidualne sesje, na których osoby uwalniane są nie tylko od problemu, ale i od wzorca, który go przyciągał. - pisze na swojej stronie internetowej.

 

Veni, czym jest dieta praniczna? 

 

Bardziej powiedziałabym, że jest to styl życia. Umiejętność „jedzenia inaczej”, obchodzenia się bez jedzenia z możliwością sięgania po to jedzenie w różnych sytuacjach i do tego bez problemu. To tak jakby mieć samochód i na benzynę i na gaz.

Odżywianie praną – dieta praniczna może i brzmi kusząco dla niektórych osób, które chciałyby uzyskać piękna sylwetkę, odmłodnieć i zachować tę młodość na dłużej, jednakże pomysł ten ma pochodzić z poziomu serca, ma być pragnieniem serca i ducha, a nie z powodu wyglądu ciała czy chęci ego - bo koleżanka już przeszła, albo kolega, albo żeby z kuchni zrobić dodatkowy pokój, albo żeby zaoszczędzić na jedzeniu, czy też właśnie schudnąć – to nie jest dobra motywacja. Nie o to też chodzi aby przejść na odżywianie praną i tak już pozostać. Uważam że na ten czas i moment na Ziemi dobrze by było gdyby ludzie uwolnili się od lęku przed głodem oraz od nałogu jedzenia, jedząc po prostu zdrowiej i mniej ale nie przestając jeść całkowicie.

Chodzi o uwolnienie się od uzależnienia od jedzenia, które często odbywa się nie z powodu głodu, nie z faktycznej potrzeby organizmu, ale z powodu reklamy, nudy, siedzenia w kinie, przed TV, przechodzenia w miejscu gdzie pachnie, czy non stop dla celów towarzyskich, bo tak to obecnie wygląda.

Wiele osób „zajada” życiową pustkę, brak miłości, stres, trudy życia albo i sukcesy. Dzisiaj je się o wiele za dużo w stosunku do realnych potrzeb organizmu, nie mówiąc już o tym co się zjada (GMO, hormony, antybiotyki, chemię, etc.) co powoduje puchnięcie organizmu, przybieranie kilogramów i coraz gorsze samopoczucie fizyczne i psychiczne i szybsze starzenie się.

Odpowiednio postępując, krok po kroku, można zastosować częściowe odżywianie praniczne – Dietę Praniczną dla poprawy samopoczucia, wzrostu sił życiowych, kreatywności, radości życia i chyba zatrzymania procesów starzenia, gdyż to właśnie zauważają osoby stosujące dietę praniczna. Jest do tego przygotowany specjalny program.

 

Od kiedy odżywiasz się praną?

 

Ja od 11 lat nie czuję głodu, jeżeli zjadam, a świętuję sobie z przyjaciółmi różne spotkania - to tylko od czasu do czasu dla przyjemności – to jest moja własna decyzja, że tak dzisiaj chcę. Dzisiaj i jutro na przykład nie zechcę, ale następnym razem będę chciała i nie martwię się o to co jem, nie martwię się o to czy to jest z hipermarketu czy to jest ekologiczne. Ja wiem, że wszystkie makro i mikroelementy, wszystkie witaminy, pierwiastki śladowe – mój organizm pobiera sobie z zewnątrz, bezpośrednio z życiodajnej siły, bo w to wierzę. Natomiast jedzenie jest tylko przyjemnym dodatkiem do życia, to jest taka zmiana smaku. Prana ma jakiś swój smak jednolity i każdy od czasu do czasu lubi sobie tą monotonię zmienić – zmienić smak. 

 

Większość ludzi traktuje jedzenie jako przyjemność, po co im ją odbierać?

 

Chodzi o to, że dzisiejsze jedzenie nie jest już tym samym jedzeniem jakie mieli nasi dziadkowie. Super by było, gdyby to było jedzenie z ekologicznych upraw, „wyprodukowane” tak, jak kiedyś w polu, przez osobę o odpowiedniej świadomości, dbającą o to, żeby nie było tam nawozów sztucznych, najlepiej osobę, która z radością i miłością uprawia ziemię, dziękując za uzyskane plony. Znam osoby, które mówią, że „rozmawiają z roślinami – w polu czy kwiatkami domowymi” i że te lepiej rosną. Stosuje się takie uprawy, by nie używać nawozów i są piękne plony. Na pewno warto, aby ktoś robił to z pasją. Gdyby większość ludzi jadła mniej to nie trzeba byłoby produkować tyle jedzenia, a tym samym sypać tyle co obecnie nawozów, by zwiększyć plony.

 

To czym dokładnie jest prana?

 

Niektórzy twierdzą, że prana to jest energia, która jest w powietrzu, to czym oddychamy. Mówi się też o odżywianiu światłem, że światło jest nam potrzebne – więc jeżeli ktoś twierdzi, że odżywia się światłem i potrzebuje tego światła, to będzie on tego światła potrzebował i w momencie kiedy będzie w piwnicy, w ciemności – to będzie mu brakowało „pożywienia”.

Jeżeli ktoś nastawi się tylko na odżywianie praniczne z powietrza – to będzie mówił, że w mieście jest mało prany, na wsi jest dużo – jest to fakt niezaprzeczalny. Z pewnością łatwiej jest utrzymać się na pranie na łonie natury, ale to nie znaczy, że w mieście i tam gdzie jest dużo zanieczyszczeń nie można. Więc jeżeli, nazwijmy to: „podłączymy się” do esencji życia, siły życiowej, która nas otacza i przyjmiemy, że esencja życia jest wszędzie – tak samo w mieście jak na wsi, tak samo w nocy jak i w dzień – to będziemy mogli tę energię (esencję życia, inaczej mówiąc energię z Kosmosu) pobierać, będziemy z nią połączeni i wystarczy sama świadomość, że chodzi o życiodajną siłę, które jest wszędzie w całym Wszechświecie i ona płynie nieustannie i tworzy to wszystko, co jest dookoła – planety, góry, przyrodę. Jeśli człowiek się z nią odpowiednio połączy, puści wszystkie lęki – lęki związane z zapisami śmierci głodowych, lęki i wzorce, które nam wpojono, że trzeba jeść rzeczy materialne żeby żyć to, to już później samo płynie. Do tego jednak trzeba się solidnie przygotować, nie należy tego robić „z marszu” zaprzestając nagle spożywania posiłków.

Naukowcy już donoszą, że produkty spożywcze są tylko nośnikiem energii, której człowiek potrzebuje do życia, można więc nauczyć się pobierać tę energię bezpośrednio, bez nośnika jakim jest jedzenie. Inna sprawa, że jedzenie jest dla wielu ludzi bardzo przyjemne i jest zawsze powodem do miłych spotkań towarzyskich. Sądzę, że nie ma co się tego w całości pozbawiać, ale warto umieć ograniczyć ilość posiłków do jednego w ciągu dnia czy kilku w tygodniu, co odciąży organizm od nadmiaru balastu, a umysł zyska energię na twórcze działania.

 Z pewnością nie można zaprzestać jeść tak po prostu, bez przygotowania. Będzie to zwykła głodówka.

 

Rozmawiała Katarzyna Krupka

Czytaj także Jogin Słońca - człowiek, który nie je 68 lat!

Czy można żywić się światłem?

 

Powrót
Reklama:

Co Veni mówi o sobie? - Moje Duchowe Imię „Veni”, którego używam już od ponad 11-tu lat na co dzień, w działaniach duchowych i również jako pseudonimu artystycznego pochodzi od pełnego imienia „Venisjana”. Od 20-stu lat zajmuję się terapiami naturalnymi niosąc pomoc osobom potrzebującym, prowadzę też kursy rozwoju osobistego oraz indywidualne sesje, na których osoby uwalniane są nie tylko od problemu, ale i od wzorca, który go przyciągał. - pisze na swojej stronie internetowej.

 

Veni, czym jest dieta praniczna? 

 

Bardziej powiedziałabym, że jest to styl życia. Umiejętność „jedzenia inaczej”, obchodzenia się bez jedzenia z możliwością sięgania po to jedzenie w różnych sytuacjach i do tego bez problemu. To tak jakby mieć samochód i na benzynę i na gaz.

Odżywianie praną – dieta praniczna może i brzmi kusząco dla niektórych osób, które chciałyby uzyskać piękna sylwetkę, odmłodnieć i zachować tę młodość na dłużej, jednakże pomysł ten ma pochodzić z poziomu serca, ma być pragnieniem serca i ducha, a nie z powodu wyglądu ciała czy chęci ego - bo koleżanka już przeszła, albo kolega, albo żeby z kuchni zrobić dodatkowy pokój, albo żeby zaoszczędzić na jedzeniu, czy też właśnie schudnąć – to nie jest dobra motywacja. Nie o to też chodzi aby przejść na odżywianie praną i tak już pozostać. Uważam że na ten czas i moment na Ziemi dobrze by było gdyby ludzie uwolnili się od lęku przed głodem oraz od nałogu jedzenia, jedząc po prostu zdrowiej i mniej ale nie przestając jeść całkowicie.

Chodzi o uwolnienie się od uzależnienia od jedzenia, które często odbywa się nie z powodu głodu, nie z faktycznej potrzeby organizmu, ale z powodu reklamy, nudy, siedzenia w kinie, przed TV, przechodzenia w miejscu gdzie pachnie, czy non stop dla celów towarzyskich, bo tak to obecnie wygląda.

Wiele osób „zajada” życiową pustkę, brak miłości, stres, trudy życia albo i sukcesy. Dzisiaj je się o wiele za dużo w stosunku do realnych potrzeb organizmu, nie mówiąc już o tym co się zjada (GMO, hormony, antybiotyki, chemię, etc.) co powoduje puchnięcie organizmu, przybieranie kilogramów i coraz gorsze samopoczucie fizyczne i psychiczne i szybsze starzenie się.

Odpowiednio postępując, krok po kroku, można zastosować częściowe odżywianie praniczne – Dietę Praniczną dla poprawy samopoczucia, wzrostu sił życiowych, kreatywności, radości życia i chyba zatrzymania procesów starzenia, gdyż to właśnie zauważają osoby stosujące dietę praniczna. Jest do tego przygotowany specjalny program.

 

Od kiedy odżywiasz się praną?

 

Ja od 11 lat nie czuję głodu, jeżeli zjadam, a świętuję sobie z przyjaciółmi różne spotkania - to tylko od czasu do czasu dla przyjemności – to jest moja własna decyzja, że tak dzisiaj chcę. Dzisiaj i jutro na przykład nie zechcę, ale następnym razem będę chciała i nie martwię się o to co jem, nie martwię się o to czy to jest z hipermarketu czy to jest ekologiczne. Ja wiem, że wszystkie makro i mikroelementy, wszystkie witaminy, pierwiastki śladowe – mój organizm pobiera sobie z zewnątrz, bezpośrednio z życiodajnej siły, bo w to wierzę. Natomiast jedzenie jest tylko przyjemnym dodatkiem do życia, to jest taka zmiana smaku. Prana ma jakiś swój smak jednolity i każdy od czasu do czasu lubi sobie tą monotonię zmienić – zmienić smak. 

 

Większość ludzi traktuje jedzenie jako przyjemność, po co im ją odbierać?

 

Chodzi o to, że dzisiejsze jedzenie nie jest już tym samym jedzeniem jakie mieli nasi dziadkowie. Super by było, gdyby to było jedzenie z ekologicznych upraw, „wyprodukowane” tak, jak kiedyś w polu, przez osobę o odpowiedniej świadomości, dbającą o to, żeby nie było tam nawozów sztucznych, najlepiej osobę, która z radością i miłością uprawia ziemię, dziękując za uzyskane plony. Znam osoby, które mówią, że „rozmawiają z roślinami – w polu czy kwiatkami domowymi” i że te lepiej rosną. Stosuje się takie uprawy, by nie używać nawozów i są piękne plony. Na pewno warto, aby ktoś robił to z pasją. Gdyby większość ludzi jadła mniej to nie trzeba byłoby produkować tyle jedzenia, a tym samym sypać tyle co obecnie nawozów, by zwiększyć plony.

 

To czym dokładnie jest prana?

 

Niektórzy twierdzą, że prana to jest energia, która jest w powietrzu, to czym oddychamy. Mówi się też o odżywianiu światłem, że światło jest nam potrzebne – więc jeżeli ktoś twierdzi, że odżywia się światłem i potrzebuje tego światła, to będzie on tego światła potrzebował i w momencie kiedy będzie w piwnicy, w ciemności – to będzie mu brakowało „pożywienia”.

Jeżeli ktoś nastawi się tylko na odżywianie praniczne z powietrza – to będzie mówił, że w mieście jest mało prany, na wsi jest dużo – jest to fakt niezaprzeczalny. Z pewnością łatwiej jest utrzymać się na pranie na łonie natury, ale to nie znaczy, że w mieście i tam gdzie jest dużo zanieczyszczeń nie można. Więc jeżeli, nazwijmy to: „podłączymy się” do esencji życia, siły życiowej, która nas otacza i przyjmiemy, że esencja życia jest wszędzie – tak samo w mieście jak na wsi, tak samo w nocy jak i w dzień – to będziemy mogli tę energię (esencję życia, inaczej mówiąc energię z Kosmosu) pobierać, będziemy z nią połączeni i wystarczy sama świadomość, że chodzi o życiodajną siłę, które jest wszędzie w całym Wszechświecie i ona płynie nieustannie i tworzy to wszystko, co jest dookoła – planety, góry, przyrodę. Jeśli człowiek się z nią odpowiednio połączy, puści wszystkie lęki – lęki związane z zapisami śmierci głodowych, lęki i wzorce, które nam wpojono, że trzeba jeść rzeczy materialne żeby żyć to, to już później samo płynie. Do tego jednak trzeba się solidnie przygotować, nie należy tego robić „z marszu” zaprzestając nagle spożywania posiłków.

Naukowcy już donoszą, że produkty spożywcze są tylko nośnikiem energii, której człowiek potrzebuje do życia, można więc nauczyć się pobierać tę energię bezpośrednio, bez nośnika jakim jest jedzenie. Inna sprawa, że jedzenie jest dla wielu ludzi bardzo przyjemne i jest zawsze powodem do miłych spotkań towarzyskich. Sądzę, że nie ma co się tego w całości pozbawiać, ale warto umieć ograniczyć ilość posiłków do jednego w ciągu dnia czy kilku w tygodniu, co odciąży organizm od nadmiaru balastu, a umysł zyska energię na twórcze działania.

 Z pewnością nie można zaprzestać jeść tak po prostu, bez przygotowania. Będzie to zwykła głodówka.

 

Rozmawiała Katarzyna Krupka

Czytaj także Jogin Słońca - człowiek, który nie je 68 lat!

Czy można żywić się światłem?

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

kobietaxl,  Veni,  światło,  bretanizm,  biała magia, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót