Czytam i oczom nie wierzę. Naprawdę? Naprawdę trzeba zrobić sobie na oczach firankę, żeby poczuć się młodziej i świeżo? Osobiście mam szereg wątpliwości, bo doklejane rzęsy nie zawsze urody dodają, w dodatku wymagają nieustającej troski i dokładania nowych w miejsce tych, które wypadają.

 

„ Luźna bluzka tylko do ołówkowej spódnicy” - czytam w artykule. Inaczej ponoć wygląda niechlujnie, szczególnie do luźnych spodni? Widać autorka nie zna rożnych modowych trendów, jest taki styl, który lagenlook się nazywa. Nosi się ubrania nakładane na cebulkę, luźne właśnie, odjechane, o rożnych długościach. Styl ten pasuje i szczupłym i grubszym, bo doskonale tuszuje wszelkie niedoskonałości.

 

Ale to nie wszystko, kobiety po czterdziestce powinny unikać garniturów i garsonek oraz… jasnych dżinsów. I jaskrawych kolorów. Zaiste kombinacja dość nieoczywista. Dobrze uszyty garnitur czy garsonka są często dress codem w wielu firmach. Proponowane w zamian swetry sprawdzić się mogą na mało eksponowanych stanowiskach, w poważnym biznesie jednak wymogi są zupełnie inne. Co zaś do koloru dżinsów trudno jest zrozumieć intencję autorki. Że niebieskie to be? Tylko ciemne?

 

„Nie noś w lecie japonek, nie noś szpilek, kup buty na niewielkim obcasie” - grzmi dalej poradnik. Osobiście nie wyobrażam sobie lata bez japonek, a na co dzień noszę adidasy. Nie bardzo też rozumiem, dlaczego kobieta po czterdziestce ma nie nosić szpilek? Ja akurat nie jestem ich fanką, ale wiele kobiet takie buty uwielbia. Są niezdrowe, to prawda, nie ma jednak konieczności by 24 godziny na dobę w nich biegać. Zamienić je na nobliwe pantofelki na słupku? A dlaczego nie na sportowe buty albo baleriny?

 

Czego jeszcze nie należy nosić? „Zszarzałych koszulek z plamami pod pachą i w domu poplamionych dresów”. Ja sądzę, że brudnych i przepoconych rzeczy nie należy nosić w każdym wieku. Apel dość obraźliwy, sugerujący, że kobiety po czterdziestce to jakieś niedomyte fleje.

 

Najbardziej przykre jest jednak to, że to same kobiety narzucają innym kobietom bzdurne stereotypy. Dziś wiek nie jest tym samym, co w czasach naszych prababek. Nobliwe matrony odeszły na szczęście do lamusa, a przecież kobiety po czterdziestce to młode osoby! Moda jest dla wszystkich, można się nią bawić do woli i wybierać swój styl. Wszystko w gruncie rzeczy zależy od gustu. Niech każdy ubiera się tak, jak lubi, a zakazywanie noszenia czegokolwiek kobietom z powodu ich wieku jest zwykłym ageizmem. Dyskryminacją z powodu peselu.

 

 

Dla mnie osobiście nie ma znaczenia, czy komuś podoba się mój strój, tylko jak ja sama się w nim czuję. Ja zechcę to włożę mini do japonek i neonową bluzkę. I nic nikomu do tego, choć nie jestem po czterdziestce, a grubo po pięćdziesiątce.

 

Magdalena Gorostiza

 

 

 

Tagi:

babskim okiem,  moda,  styl, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Podobne artykuły:

Powrót