ewopole

 

Ewopole, gmina Trawniki. Wieś, w której zawracają przysłowiowe wrony. Kiedyś był sklep i szkoła, dziś ani szkoły, ani sklepu. Za to czyste powietrze, niedaleko las, rzeczka, łąki. I cisza i spokój.

 

ewopole

Ewopole - wieś, jakich już mało.

 

- Tu jest moje miejsce na ziemi – mówi Agnieszka. - Choć dopiero mijają dwa lata odkąd tu przyjechałam z mężem i z dziećmi. Ale wiem, że wieś jest cudowna i że warto coś zrobić, by żyło nam się wszystkim lepiej.

 

Z lubelskiego blokowiska

 

Wychowała się na lubelskim Czechowie, na osiedlu poznała swojego męża. Skończyła towaroznawstwo na Uniwersytecie Przyrodniczym, imała się rożnych zajęć – siedziała na słuchawce, trafiła do sklepu z alkoholami.

- I zakochałam się w winach – śmieje się. - O nich napisałam pracę magisterską.

Wtedy jeszcze żyła złudzeniem, że życie da się zaplanować,że można mieć wszystko wtedy, kiedy się tego chce.

- Rozczarowanie przyszło, gdy nagle poczułam, że chcę być matką – mówi Agnieszka. - Nagle się okazało,że wszyscy wkoło mają dzieci, tylko ja nie.

 

6 lat starań o Nelę pamięta jako bardzo ciężki czas. Leczenie, lekarze, wiecznie robione testy ciążowe i rozczarowanie, że jeszcze nie…

- Kiedy zobaczyłam na teście dwie kreski, pomyślałam, że pewnie zepsuty – mówi Agnieszka. - Ale okazało się, że stał się cud. To była dla mnie duża lekcja pokory. Zrozumiałam, że nie wszystko jest na wyciągniecie ręki, że nie na wszystko mamy wpływ.

Niedługo po Neli na świat przyszła Alicja – kolejny cud w rodzinie Staniaków.


ewopole

Agnieszka z córkami.

 

Czas wyjechać z miasta

 

Mieszkali z mężem i bratem Agnieszki na Czechowie na 36 metrach. Teść miał działkę w Ewopolu. Namawiał, żeby się na wieś przenieśli. I Agnieszka podjęła decyzję – chce uciec z miasta, mieć czyste powietrze i święty spokój.

 

Powoli remontują starą chałupę, urządzają teren wokół. Nie mają góry pieniędzy, żeby zrobić wszystko od ręki, ale Agnieszka już nauczyła się spokoju i cierpliwości.

 

Wieś zauroczyła ja od pierwszego wejrzenia, no i ludzie, fantastyczni, cudowni.

- Mała wieś, a jak są dożynki to skrzykuje się grupa i robimy piękne wieńce. Najpiękniejsze ze wszystkich. Ja też mam energię, chcę działać, pomyślałam – zostanę sołtyską – mówi. - I wygrałam wybory w 2015 roku.

 

ewopole

Dożynkowy wieniec.

 

Fundusz sołecki niewielki, ale udało jej się mały plac zabaw dla dzieci urządzić.

- Dzieci mamy około 20 – podkreśla Agnieszka. - Niech się mają gdzie bawić. Udało się wymienić okna w starym budynku szkoły, gdzie mamy świetlicę i małą kapliczkę, niedługo będą drzwi nowe.


ewopole

Plac zabaw - duma Agnieszki.

 

Wieś moją widzę przepiękną

 

Plany na życie nie dotyczą tylko Ewopola, choć Agnieszce marzy się, by żyć w najpiękniejszej wsi na świecie.

- Może zawiążę stowarzyszenie, by móc środki na ten cel pozyskiwać? - mówi. - Uczę się od Basi Wójcik, sołtyski z Biskupic, wiele rzeczy robimy wspólnie. Jak się chce to i na wsi można żyć ciekawie.


ewopole

Z Barbarą Wójcik - sołtyską z pobliskich Biskupic.

 

Ale Agnieszka ma jeszcze na głowie wychowywanie dzieci i własna karierę.

- Jestem zaangażowana w projekt multi level marketingu oparty na aloesie propagujący zdrowy styl życia i medycynę naturalną. To jest zaleta, że mogę pracować przez internet w każdym miejscu na świecie – podkreśla. - Mam plan, żeby aloesowe SPA w Ewopolu otworzyć. Ale wszystko powolutku. Całe życie przede mną.

 

Magdalena Gorostiza

 

Tagi:

kobietaxl,  Agnieszka Staniak,  Barbara Wójcik,  Ewopole,  sołtyska, 

Zostaw komentarz:


    Brak komentarzy
Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Najnowsze
Reklama:
Loading...
Newsletter
zapisz