Reklama

Dziś Anna ma 50 lat i jest już po rozwodzie. Urodziła siedmioro dzieci.

- Po co tyle? Chciała pani? - pytam.

- Nie wiem, po co – tak wyszło – słyszę.

 

Została z dwójką nastolatków. Jest praktycznie bez środków do życia. Ma 700 zł zasiłku na miesiąc z plus alimenty, eks mąż płaci po 250 zł na dziecko.

 

Anna żałuje wielu rzeczy. Tego, że dała się maltretować. Ale przecież nikt nie powiedział, że można żyć zupełnie inaczej.

- Ojczym bił matkę – tłumaczy. - Uważałam, że jak mąż bije żonę jest to zupełnie normalne.

Za co bił? Za wszystko. Anna dodaje, że była przekonana, że miał ku temu powody. Że może coś źle zrobiła, źle się domem zajęła, źle ugotowała obiad.

- Bił też dzieci – dodaje. - W końcu nie wytrzymałam. Poszedł do więzienia za „znęty”. Prawie półtora roku siedział.

 

Ona na pierwszej sprawie zgodziła się, żeby płacił po 100 złotych na dziecko. Z czego miała żyć? Nie wie, bo przecież bez pracy była. Potem podnieśli trochę te alimenty.

 

Mieszka w zachodniopomorskim. W małej miejscowości. U siebie pracy nie znajdzie, dojeżdżać też trudno, bo autobusu żadnego praktycznie nie ma.

- Próbowałam sprzedawać na targu – mówi. - Nie swoje, najęłam się do kogoś. Na prowizji byłam. Tylko na dojazdy do interesu dołożyłam.

Nie chce się poddawać. Chodzi, pyta, może komuś posprzątać, okna umyć? Bo pracy się nie boi, tylko tej pracy nie ma.

 

Napisała do redakcji – Czy możecie pomóc? Dzieciom potrzebne ubrania, buty na zimę. Rosną, jak to nastolatki. Synowi sportowe rzeczy do szkoły są potrzebne. Nie ma za co kupić, no nie ma.

 

Mieszkanie zadłużone jest już na 6 tysięcy złotych. Próbuje wpłacać po kilkadziesiąt miesięcznie, żeby jej z domu nie wyrzucili. Chciałaby stałą prace, ale to jak na razie tylko wielkie marzenie.

 

- Czego żałuję najbardziej? - że matka mnie żyć nie nauczyła – mówi – Że tyle lat znosiłam katorgę, bo wydawało mi się, że właśnie tak żyć trzeba.

 

Magdalena Gorostiza

 

P.S. Jeśli ktoś może pomóc pani Annie prosimy o kontakt z redakcją, udostępnimy jej numer telefonu.

 

Powrót
Reklama:

Dziś Anna ma 50 lat i jest już po rozwodzie. Urodziła siedmioro dzieci.

- Po co tyle? Chciała pani? - pytam.

- Nie wiem, po co – tak wyszło – słyszę.

 

Została z dwójką nastolatków. Jest praktycznie bez środków do życia. Ma 700 zł zasiłku na miesiąc z plus alimenty, eks mąż płaci po 250 zł na dziecko.

 

Anna żałuje wielu rzeczy. Tego, że dała się maltretować. Ale przecież nikt nie powiedział, że można żyć zupełnie inaczej.

- Ojczym bił matkę – tłumaczy. - Uważałam, że jak mąż bije żonę jest to zupełnie normalne.

Za co bił? Za wszystko. Anna dodaje, że była przekonana, że miał ku temu powody. Że może coś źle zrobiła, źle się domem zajęła, źle ugotowała obiad.

- Bił też dzieci – dodaje. - W końcu nie wytrzymałam. Poszedł do więzienia za „znęty”. Prawie półtora roku siedział.

 

Ona na pierwszej sprawie zgodziła się, żeby płacił po 100 złotych na dziecko. Z czego miała żyć? Nie wie, bo przecież bez pracy była. Potem podnieśli trochę te alimenty.

 

Mieszka w zachodniopomorskim. W małej miejscowości. U siebie pracy nie znajdzie, dojeżdżać też trudno, bo autobusu żadnego praktycznie nie ma.

- Próbowałam sprzedawać na targu – mówi. - Nie swoje, najęłam się do kogoś. Na prowizji byłam. Tylko na dojazdy do interesu dołożyłam.

Nie chce się poddawać. Chodzi, pyta, może komuś posprzątać, okna umyć? Bo pracy się nie boi, tylko tej pracy nie ma.

 

Napisała do redakcji – Czy możecie pomóc? Dzieciom potrzebne ubrania, buty na zimę. Rosną, jak to nastolatki. Synowi sportowe rzeczy do szkoły są potrzebne. Nie ma za co kupić, no nie ma.

 

Mieszkanie zadłużone jest już na 6 tysięcy złotych. Próbuje wpłacać po kilkadziesiąt miesięcznie, żeby jej z domu nie wyrzucili. Chciałaby stałą prace, ale to jak na razie tylko wielkie marzenie.

 

- Czego żałuję najbardziej? - że matka mnie żyć nie nauczyła – mówi – Że tyle lat znosiłam katorgę, bo wydawało mi się, że właśnie tak żyć trzeba.

 

Magdalena Gorostiza

 

P.S. Jeśli ktoś może pomóc pani Annie prosimy o kontakt z redakcją, udostępnimy jej numer telefonu.

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

życie,  kobieta,  przemoc,  bicie, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót