Reklama

Dlaczego faceci zdradzają żony?

- Bo na świecie jest bardzo dużo atrakcyjnych kobiet- mówi Janusz Koczberski, psycholog i psychoterapeuta. - I one nęcą, kuszą, są dla mężczyzny wyzwaniem.

Są oczywiście tak zwane zdrady delegacyjne, jednorazowe sytuacje, gdy zaszumiał alkohol i facet wyrwany z domu zachował się jak pies spuszczony z łańcucha. Często pozostają na zawsze w tajemnicy, ale nawet gdy wyjdą na jaw, łatwiej przełknąć taką pigułkę i wybaczyć niewiernemu mężowi. Choć i tu duma jest mocno naruszona, można jeszcze jakoś zapomnieć. No chyba, że wyjazdowe zdrady staja się już nałogiem.

-To oczywiście jest nie do wytrzymania – mówi Koczberski. - I taki związek zaczyna się na dobre rozpadać.

Nie ma jednak nic gorszego, jak stała kochanka. Taka, z którą mąż ma romans na boku, do której chodzi w ukryciu, stale się z nią spotyka. Kiedy prawda wychodzi na jaw, dla żony to prawdziwa tragedia.

-To upadek na kilku płaszczyznach – wyjaśnia Koczberski. - Dlatego kobiety tak cierpią.

 

Jak grom z jasnego nieba

 

Iwona o tym, że mąż ma romans i w dodatku dziecko z inną, nie miała bladego pojęcia. Wiedziało pół miasta i wszyscy znajomi, ona dowiedziała się jako ostatnia. Nie miała zwyczaju grzebać w telefonie męża, ale tym razem SMS przyszedł, kiedy zostawił telefon w kuchni. Jako, że pora była już późna, Iwona zerknęła z ciekawości. Za ciekawość zapłaciła kilkuletnią już dziś depresją i rozwodem na cztery fajerki.

-Nie chce o tym mówić, nie mogę – wyjaśnia, kiedy dzwonię czy opowie całą historię. - Do dziś to przeżywam i jeszcze do siebie nie doszłam.

Dorota dowiedziała się, że mąż ją zdradza też przeglądając jego telefon. Mają czwórkę dzieci, małych, a ona dość kiepsko płatną pracę. Były awantury, rzucanie przedmiotami, wzajemne obwinianie. Dziś żyją dalej pod jednym dachem, ale każde sobie. Mijają się na korytarzu.

-Atmosfera nie do zniesienia – mówi Dorota. - Ale muszę z nim być, bo nie dam sobie rady finansowo.

Kaśka została z małym dzieckiem i mieszkaniem obciążonym kredytem. Mąż „honorowo” zostawił jej mieszkanie, ale nie ma zamiaru dokładać się do spłaty. Kaśka miała kłopot z zajściem w ciążę, brała hormony, znacznie utyła. Jak mówi, gdy się urodziło upragnione dziecko, ona przestała już być atrakcyjna.

- Tak naprawdę ,to nie tu leży problem – mówi Janusz Koczberski. - Mężowie nie zdradzają żon z powodu ich wyglądu. Wszystko zaczyna się znacznie wcześniej. I świadczy wyłącznie o jakości całego związku.

 

Kiedy nie ma prawdziwego małżeństwa

 

Janusz Koczberski dodaje, że dramat pojawia się wtedy, gdy związek zwyczajnie umiera. Może to zacząć się zaraz po ślubie, a może ciągnąc przez lata.

-To spotyka często młodych ludzi, którzy zbyt pochopnie się pobrali – mówi. - Okazuje się potem, że wcale do siebie nie pasują, że nie budują relacji, tylko żyją jak obcy sobie ludzie. W takiej sytuacji nie pomaga nawet dziecko.

Potomek, który miał łączyć, jeszcze bardziej dzieli. Matka zatraca się w opiece nad nim i często nie dopuszcza do tych funkcji ojca. Mężczyzna zaczyna czuć się niepotrzebny, sprowadzony do roli zapładniacza. I z reguły nie walczy o kontakt z dzieckiem, często ze strachu a jeszcze częściej z lenistwa.

- Mądre kobiety w dojrzałych związkach umieją „zagospodarować” ojca – mówi Koczberski. - Wy macie we krwi opiekę nad noworodkiem, nam trudno się przełamać boimy się, że zrobimy dziecku krzywdę. Ale chętnie się uczymy, tylko nam na to pozwólcie.

Ojciec, który bierze udział w wychowaniu, ma w domu określoną pozycję. Nie czuje się osamotniony, odsunięty. Dzięki temu nie szuka poza domem kogoś, kto mu da poczucie ważności. Ale małe dziecko to tylko jedna z wielu potencjalnych przyczyn rozpadu związku.

- Ludzie muszą non stop budować relacje między sobą i ją podtrzymywać – podkreśla Koczberski. - Muszą się spierać, dyskutować, spędzać razem czas, do czegoś dążyć. Inaczej wszystko się wypala, związek marnieje, usycha. A wtedy nabiera się chęci, by szukać poza domem czegoś bardziej atrakcyjnego.

A jako się rzekło, samotnych kobiet na świecie nie brak. I wiele z nich nie ma skrupułów, chętnie wyciągną rękę po cudzego męża.

 

Wyszedł i nie wrócił

 

Niestety, historie typu „wyszedł po śmieci i więcej nie wrócił” opowiadane jako dykteryjki, zdarzają się też w życiu.

- Mąż mojej pacjentki wyszedł w wigilię po karpia. Przysłał SMS-a, że zamieszkał ze studentką i ryby nie przyniesie – mówi Koczberski. - Dla kobiety takie rozstanie to ogromny dramat. Bo czuje się porzucona jak nic nie warty stary grat.

Ale oczywiście taka postawa wynika najczęściej z tchórzostwa. Wielu mężczyzn nie ma odwagi powiedzieć żonie wprost, że mają dosyć, że odchodzą do innej, że związek się skończył. Wolą uciec jak pies z podkulonym ogonem w objęcia tej drugiej. Łatwiej też uciec tam, gdzie znowu wyprasują koszule i podadzą obiad.

- Prawdziwy facet najpierw wyprowadziłby się z domu i pobył sam – mówi Koczberski. - To mniej złamałoby serce jego żonie. Ale prawdziwych facetów dziś niestety jak na lekarstwo.

Dlatego wielu od razu odchodzi wprost w ramiona innej. I nic nie boli bardziej jak fakt, gdy okazuje się, że...

 

Kochanka to dobra znajoma

 

Już sama zdrada jest wystarczająco traumatyczna. Ale często się zdarza, że mąż ma romans z osobą znajomą, albo co już nie daj Boże z siostrą żony lub jej przyjaciółką. Koczberski mówi, że to rozwala kompletnie, bo traci się nagle dwie bardzo bliskie osoby i nierzadko cierpi wiele osób związanych z kochankami.

- To jest prawdziwa rozpacz – mówi. - Zdradzona kobieta zostaje zdradzona podwójnie. Ale niestety i takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości.

Sam ze swojej praktyki zawodowej zna przypadki gdy  mąż miał romans z siostrą szwagra. Rozbija się kilka rodzin naraz, rosną wzajemne pretensje, nie ma wspólnych świąt, rodzinnych spotkań. Bardzo często takie rodziny już nigdy nie dochodzą do normy. Bo jedni  na przykład rozwodzą się ,inna para pozostaje w związku, ale jak wiadomo, nieudanym, pełnym żalów i pretensji.

Tak więc zdrada może zrujnować kilka życie wielu ludzi. Ale nawet wtedy, gdy w grę wchodzi obca kobieta, wcale nie jest łatwiej. Jeszcze trudniej zaczyna się wtedy, gdy ta druga rodzi byłemu już mężowi dziecko.

 

Nienawiść do noworodka

 

Przyjście na świat dziecka to kolejna trauma dla kobiety zdradzonej. Nawet jeśli wydawało jej się, że powoli do siebie dochodzi, mały człowiek potrafi znowu wpędzić ją w depresję.

- Miałem pacjentkę, której mężowi ta „druga” właśnie urodziła dziecko – mówi Koczberski. - Nie znam nikogo, kto z większą nienawiścią mówiłby o drugiej osobie, niż ta kobieta o nigdy nie widzianym na oczy noworodku.

Ta nienawiść potrafi być silna nawet wtedy, gdy nowa partnerka męża nie była przyczyną rozpadu związku. Zazdrość o potomstwo jest wpisana w kobiece geny, a to nie pomaga w dojściu do siebie po traumatycznych przejściach. A zdrada, jako się rzekło, stoi w ich hierarchii na samym szczycie. Bo degraduje kobietę naraz na kilku płaszczyznach.

 

Jestem nic nie warta

 

Kobieta zdradzona, opuszczona przez męża traci z dnia na dzień swoją pozycję. Koczberski podkreśla, że upadek jest wielopoziomowy. Na płaszczyźnie „towarzyskiej”- bo jest sama, traci prestiż bycia żoną, przyjaciele zachowują się różnie, a samotne kobiety są najczęściej niezbyt mile (i jak się okazuje niestety czasami słusznie) widziane przez inne, które jeszcze mają mężów. Do tego bardzo często dochodzi utrata statusu materialnego, bo przecież nagle odchodzą z domu zarobki męża. Ale najgorsza jest krzywda w poczuciu kobiecości. Że jest się nic nie wartą, brzydką, nieatrakcyjną – lista może być długa – skoro on jednak wybrał sobie inną.

- I bardzo trudno wyjść z tego dołka – mówi Koczberski. - Bo niestety, wiele jest na rzeczy. Zdrada nie jest wynikiem złego charakteru partnera li tylko. Na to, by do niej doszło, przez długi często czas pracowało cale małżeństwo, w tym również kobieta. Można by rzec, że się doigrała lekceważąc potrzeby związku. Oczywiście kobiety też zdradzają mężów. I z reguły zdradzają dokładnie z tych samych powodów.

P.S. Imiona kobiet zostały zmienione

 Magdalena Gorostiza

czytaj też: Jak żyć po zdradzie

 

 

 

Powrót
Reklama:

Dlaczego faceci zdradzają żony?

- Bo na świecie jest bardzo dużo atrakcyjnych kobiet- mówi Janusz Koczberski, psycholog i psychoterapeuta. - I one nęcą, kuszą, są dla mężczyzny wyzwaniem.

Są oczywiście tak zwane zdrady delegacyjne, jednorazowe sytuacje, gdy zaszumiał alkohol i facet wyrwany z domu zachował się jak pies spuszczony z łańcucha. Często pozostają na zawsze w tajemnicy, ale nawet gdy wyjdą na jaw, łatwiej przełknąć taką pigułkę i wybaczyć niewiernemu mężowi. Choć i tu duma jest mocno naruszona, można jeszcze jakoś zapomnieć. No chyba, że wyjazdowe zdrady staja się już nałogiem.

-To oczywiście jest nie do wytrzymania – mówi Koczberski. - I taki związek zaczyna się na dobre rozpadać.

Nie ma jednak nic gorszego, jak stała kochanka. Taka, z którą mąż ma romans na boku, do której chodzi w ukryciu, stale się z nią spotyka. Kiedy prawda wychodzi na jaw, dla żony to prawdziwa tragedia.

-To upadek na kilku płaszczyznach – wyjaśnia Koczberski. - Dlatego kobiety tak cierpią.

 

Jak grom z jasnego nieba

 

Iwona o tym, że mąż ma romans i w dodatku dziecko z inną, nie miała bladego pojęcia. Wiedziało pół miasta i wszyscy znajomi, ona dowiedziała się jako ostatnia. Nie miała zwyczaju grzebać w telefonie męża, ale tym razem SMS przyszedł, kiedy zostawił telefon w kuchni. Jako, że pora była już późna, Iwona zerknęła z ciekawości. Za ciekawość zapłaciła kilkuletnią już dziś depresją i rozwodem na cztery fajerki.

-Nie chce o tym mówić, nie mogę – wyjaśnia, kiedy dzwonię czy opowie całą historię. - Do dziś to przeżywam i jeszcze do siebie nie doszłam.

Dorota dowiedziała się, że mąż ją zdradza też przeglądając jego telefon. Mają czwórkę dzieci, małych, a ona dość kiepsko płatną pracę. Były awantury, rzucanie przedmiotami, wzajemne obwinianie. Dziś żyją dalej pod jednym dachem, ale każde sobie. Mijają się na korytarzu.

-Atmosfera nie do zniesienia – mówi Dorota. - Ale muszę z nim być, bo nie dam sobie rady finansowo.

Kaśka została z małym dzieckiem i mieszkaniem obciążonym kredytem. Mąż „honorowo” zostawił jej mieszkanie, ale nie ma zamiaru dokładać się do spłaty. Kaśka miała kłopot z zajściem w ciążę, brała hormony, znacznie utyła. Jak mówi, gdy się urodziło upragnione dziecko, ona przestała już być atrakcyjna.

- Tak naprawdę ,to nie tu leży problem – mówi Janusz Koczberski. - Mężowie nie zdradzają żon z powodu ich wyglądu. Wszystko zaczyna się znacznie wcześniej. I świadczy wyłącznie o jakości całego związku.

 

Kiedy nie ma prawdziwego małżeństwa

 

Janusz Koczberski dodaje, że dramat pojawia się wtedy, gdy związek zwyczajnie umiera. Może to zacząć się zaraz po ślubie, a może ciągnąc przez lata.

-To spotyka często młodych ludzi, którzy zbyt pochopnie się pobrali – mówi. - Okazuje się potem, że wcale do siebie nie pasują, że nie budują relacji, tylko żyją jak obcy sobie ludzie. W takiej sytuacji nie pomaga nawet dziecko.

Potomek, który miał łączyć, jeszcze bardziej dzieli. Matka zatraca się w opiece nad nim i często nie dopuszcza do tych funkcji ojca. Mężczyzna zaczyna czuć się niepotrzebny, sprowadzony do roli zapładniacza. I z reguły nie walczy o kontakt z dzieckiem, często ze strachu a jeszcze częściej z lenistwa.

- Mądre kobiety w dojrzałych związkach umieją „zagospodarować” ojca – mówi Koczberski. - Wy macie we krwi opiekę nad noworodkiem, nam trudno się przełamać boimy się, że zrobimy dziecku krzywdę. Ale chętnie się uczymy, tylko nam na to pozwólcie.

Ojciec, który bierze udział w wychowaniu, ma w domu określoną pozycję. Nie czuje się osamotniony, odsunięty. Dzięki temu nie szuka poza domem kogoś, kto mu da poczucie ważności. Ale małe dziecko to tylko jedna z wielu potencjalnych przyczyn rozpadu związku.

- Ludzie muszą non stop budować relacje między sobą i ją podtrzymywać – podkreśla Koczberski. - Muszą się spierać, dyskutować, spędzać razem czas, do czegoś dążyć. Inaczej wszystko się wypala, związek marnieje, usycha. A wtedy nabiera się chęci, by szukać poza domem czegoś bardziej atrakcyjnego.

A jako się rzekło, samotnych kobiet na świecie nie brak. I wiele z nich nie ma skrupułów, chętnie wyciągną rękę po cudzego męża.

 

Wyszedł i nie wrócił

 

Niestety, historie typu „wyszedł po śmieci i więcej nie wrócił” opowiadane jako dykteryjki, zdarzają się też w życiu.

- Mąż mojej pacjentki wyszedł w wigilię po karpia. Przysłał SMS-a, że zamieszkał ze studentką i ryby nie przyniesie – mówi Koczberski. - Dla kobiety takie rozstanie to ogromny dramat. Bo czuje się porzucona jak nic nie warty stary grat.

Ale oczywiście taka postawa wynika najczęściej z tchórzostwa. Wielu mężczyzn nie ma odwagi powiedzieć żonie wprost, że mają dosyć, że odchodzą do innej, że związek się skończył. Wolą uciec jak pies z podkulonym ogonem w objęcia tej drugiej. Łatwiej też uciec tam, gdzie znowu wyprasują koszule i podadzą obiad.

- Prawdziwy facet najpierw wyprowadziłby się z domu i pobył sam – mówi Koczberski. - To mniej złamałoby serce jego żonie. Ale prawdziwych facetów dziś niestety jak na lekarstwo.

Dlatego wielu od razu odchodzi wprost w ramiona innej. I nic nie boli bardziej jak fakt, gdy okazuje się, że...

 

Kochanka to dobra znajoma

 

Już sama zdrada jest wystarczająco traumatyczna. Ale często się zdarza, że mąż ma romans z osobą znajomą, albo co już nie daj Boże z siostrą żony lub jej przyjaciółką. Koczberski mówi, że to rozwala kompletnie, bo traci się nagle dwie bardzo bliskie osoby i nierzadko cierpi wiele osób związanych z kochankami.

- To jest prawdziwa rozpacz – mówi. - Zdradzona kobieta zostaje zdradzona podwójnie. Ale niestety i takie sytuacje wcale nie należą do rzadkości.

Sam ze swojej praktyki zawodowej zna przypadki gdy  mąż miał romans z siostrą szwagra. Rozbija się kilka rodzin naraz, rosną wzajemne pretensje, nie ma wspólnych świąt, rodzinnych spotkań. Bardzo często takie rodziny już nigdy nie dochodzą do normy. Bo jedni  na przykład rozwodzą się ,inna para pozostaje w związku, ale jak wiadomo, nieudanym, pełnym żalów i pretensji.

Tak więc zdrada może zrujnować kilka życie wielu ludzi. Ale nawet wtedy, gdy w grę wchodzi obca kobieta, wcale nie jest łatwiej. Jeszcze trudniej zaczyna się wtedy, gdy ta druga rodzi byłemu już mężowi dziecko.

 

Nienawiść do noworodka

 

Przyjście na świat dziecka to kolejna trauma dla kobiety zdradzonej. Nawet jeśli wydawało jej się, że powoli do siebie dochodzi, mały człowiek potrafi znowu wpędzić ją w depresję.

- Miałem pacjentkę, której mężowi ta „druga” właśnie urodziła dziecko – mówi Koczberski. - Nie znam nikogo, kto z większą nienawiścią mówiłby o drugiej osobie, niż ta kobieta o nigdy nie widzianym na oczy noworodku.

Ta nienawiść potrafi być silna nawet wtedy, gdy nowa partnerka męża nie była przyczyną rozpadu związku. Zazdrość o potomstwo jest wpisana w kobiece geny, a to nie pomaga w dojściu do siebie po traumatycznych przejściach. A zdrada, jako się rzekło, stoi w ich hierarchii na samym szczycie. Bo degraduje kobietę naraz na kilku płaszczyznach.

 

Jestem nic nie warta

 

Kobieta zdradzona, opuszczona przez męża traci z dnia na dzień swoją pozycję. Koczberski podkreśla, że upadek jest wielopoziomowy. Na płaszczyźnie „towarzyskiej”- bo jest sama, traci prestiż bycia żoną, przyjaciele zachowują się różnie, a samotne kobiety są najczęściej niezbyt mile (i jak się okazuje niestety czasami słusznie) widziane przez inne, które jeszcze mają mężów. Do tego bardzo często dochodzi utrata statusu materialnego, bo przecież nagle odchodzą z domu zarobki męża. Ale najgorsza jest krzywda w poczuciu kobiecości. Że jest się nic nie wartą, brzydką, nieatrakcyjną – lista może być długa – skoro on jednak wybrał sobie inną.

- I bardzo trudno wyjść z tego dołka – mówi Koczberski. - Bo niestety, wiele jest na rzeczy. Zdrada nie jest wynikiem złego charakteru partnera li tylko. Na to, by do niej doszło, przez długi często czas pracowało cale małżeństwo, w tym również kobieta. Można by rzec, że się doigrała lekceważąc potrzeby związku. Oczywiście kobiety też zdradzają mężów. I z reguły zdradzają dokładnie z tych samych powodów.

P.S. Imiona kobiet zostały zmienione

 Magdalena Gorostiza

czytaj też: Jak żyć po zdradzie

 

 

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

zdrada,  związek,  Janusz Koczberski,  kobieta,  mąż,  kochanka, 

Zostaw komentarz:

  • Komentarz od: ~100club   zgłoś nadużycie  

    ja zdrady bym nie wybaczyła i nie wyobrażam sobie ci czują te kobiety... www.100club.pl

  • Komentarz od: ~Bonita   zgłoś nadużycie  

    ja wiem, że taki był temat artykułu ale jest mocno stronniczy. przecież nie tylko mężowie zdradzają! mojego brata zdradziła żona i to naprawdę okrutnie. był tak poraniony że zdecydował się na szybki rowód na jednej rozprawie choć mógł nawet uzyskać jej winę. takie historie też się zdarzają choć mężczyźni przeżywają to mniej histerycznie, jk tu: http://www.eporady24.pl/zdrada_zony_wniesienie_pozwu_rozwodowego_przez_meza,pytania,3,18,5130.html fakty, działanie, amen. ale ból w sercu jest :(

Powrót