Reklama

W Polsce szykuje się przełom w leczeniu niepłodności. Od końca czerwca w Katowicach dostępna będzie bardziej naturalna metoda wspomagania rozrodu, w której cały proces zapłodnienia i wczesnego rozwoju zarodka odbywa się w ciele kobiety, a nie w szalce Petriego, jak to ma miejsce w tradycyjnym in vitro w laboratorium.

Rozwiązanie do Polski sprowadziła klinika Gyncentrum z Katowic, a wdrożyli je Szwajcarzy z firmy Anecova. Gyncentrum będzie pierwszym ośrodkiem w Polsce i dopiero trzecim w Europie, który swoim pacjentom proponować będzie AneVivo. Co jest takiego przełomowego w nowej metodzie?

Zapłodnienie odbywa się wyłącznie w specjalnie opracowanej, silikonowej kapsułce, którą na 24godziny umieszcza się w macicy kobiety. Kapsułka wypełniona jest plemnikami i komórkami jajowymi, które łączą się ze sobą w naturalny sposób. Dzięki specjalnym mikrootworom przez cały czas do środka kapsułki wnikają płyny z organizmu kobiety. Po 24 godzinach mający 1 cm długości i 1 mm szerokości pojemniczek jest wyjmowany. Następnie wybiera się z niego zdrowe zarodki i po 2-4 dniach umieszcza je z powrotem w ciele kobiety.

 

Wyczekiwana metoda

 

- To metoda, na którą czekaliśmy od wielu lat. Jest to podejście najbliżej naśladujące naturę, w którym wykorzystuje się procesy zachodzące w organizmie kobiety. Dzięki temu zarodek rozwija się w swoim naturalnym środowisku, wykorzystując substancje odżywcze występujące w ciele, a nie laboratoryjne odżywki - mówi dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach, która jako pierwsza w Polsce wdrożyła leczenie.

Ale to nie jedyne zalety nowego rozwiązania. Z racji tego, że do zapłodnienia dochodzi wewnątrz ciała kobiety, endometrium, czyli błona śluzowa, jest lepiej przygotowana na rozwój wprowadzonego zarodka - zachowuje się tak samo jak podczas naturalnego zapłodnienia. Zdaniem specjalistów, znacznie podnosi to szanse na rozwój ciąży. Metoda ta skraca także czas, w którym zarodek pozostaje poza organizmem kobiety. Ważny jest także aspekt psychologiczny. - Większość procesu zachodzi tutaj w ciele kobiety, jest więc ona aktywnym uczestnikiem zapłodnienia i rozwoju zarodka. To znacznie zacieśnia więź pomiędzy matką a przyszłym potomstwem - przekonuje dr Mercik.

Co więcej, z racji tego, że zapłodnienie odbywa się w ciele kobiety, rozwiązanie to może także stać się bardziej akceptowalne przez środowiska religijne.

- AneVivo może być szansą na dziecko dla osób, które z powodów światopoglądowych nie chcą sięgać po in vitro. Tutaj wiele spornych aspektów zostało wyeliminowane - dodaje dr Mercik.

 

Szansa dla wielu Polaków

 

Oprócz Polski, metoda AneVivo obecna jest w dwóch klinikach w Europie. Od niedawna korzystają z niej ośrodki z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. – AneVivo to przyszłość w leczeniu niepłodności. Nad metodą pracowaliśmy przez lata, ostatecznie oddając pacjentom rozwiązanie, dzięki któremu w możliwie najbardziej naturalny sposób można przejść terapię wspomagania rozrodu – mówi MartinVelasco, prezes i założyciel Anecova, firmy, która wdrożyła w Gyncentrum nową metodę.

Rozwiązanie to daje także szansę na posiadanie potomstwa znacznie większemu gronu rodziców.

-Polacy dostają alternatywę dla in vitro w postaci możliwie najbardziej naturalnej metody. Mają teraz wybór. To dobra wiadomość zwłaszcza dla osób, które z różnych powodów unikały wspomagania rozrodu w staraniach o dziecko - podkreśla Paweł Czerwiński, prezes kliniki Gyncentrum.

 

Szwajcarska precyzja

 

Metoda AneVivo została stworzona przez firmę Anecova przy wsparciu naukowców z Politechniki Federalnej w Lozannie. W jej opracowaniu pomagało także kilka wyspecjalizowanych laboratoriów. Z racji tego, że opracowanie specjalnej kapsułki wymagało precyzji, w pracach nad metodą korzystano także ze wsparcia technik wykorzystywanych na co dzień w przemyśle zegarmistrzowskim i przy tworzeniu mikroprocesorów.

 

Powrót
Reklama:

W Polsce szykuje się przełom w leczeniu niepłodności. Od końca czerwca w Katowicach dostępna będzie bardziej naturalna metoda wspomagania rozrodu, w której cały proces zapłodnienia i wczesnego rozwoju zarodka odbywa się w ciele kobiety, a nie w szalce Petriego, jak to ma miejsce w tradycyjnym in vitro w laboratorium.

Rozwiązanie do Polski sprowadziła klinika Gyncentrum z Katowic, a wdrożyli je Szwajcarzy z firmy Anecova. Gyncentrum będzie pierwszym ośrodkiem w Polsce i dopiero trzecim w Europie, który swoim pacjentom proponować będzie AneVivo. Co jest takiego przełomowego w nowej metodzie?

Zapłodnienie odbywa się wyłącznie w specjalnie opracowanej, silikonowej kapsułce, którą na 24godziny umieszcza się w macicy kobiety. Kapsułka wypełniona jest plemnikami i komórkami jajowymi, które łączą się ze sobą w naturalny sposób. Dzięki specjalnym mikrootworom przez cały czas do środka kapsułki wnikają płyny z organizmu kobiety. Po 24 godzinach mający 1 cm długości i 1 mm szerokości pojemniczek jest wyjmowany. Następnie wybiera się z niego zdrowe zarodki i po 2-4 dniach umieszcza je z powrotem w ciele kobiety.

 

Wyczekiwana metoda

 

- To metoda, na którą czekaliśmy od wielu lat. Jest to podejście najbliżej naśladujące naturę, w którym wykorzystuje się procesy zachodzące w organizmie kobiety. Dzięki temu zarodek rozwija się w swoim naturalnym środowisku, wykorzystując substancje odżywcze występujące w ciele, a nie laboratoryjne odżywki - mówi dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach, która jako pierwsza w Polsce wdrożyła leczenie.

Ale to nie jedyne zalety nowego rozwiązania. Z racji tego, że do zapłodnienia dochodzi wewnątrz ciała kobiety, endometrium, czyli błona śluzowa, jest lepiej przygotowana na rozwój wprowadzonego zarodka - zachowuje się tak samo jak podczas naturalnego zapłodnienia. Zdaniem specjalistów, znacznie podnosi to szanse na rozwój ciąży. Metoda ta skraca także czas, w którym zarodek pozostaje poza organizmem kobiety. Ważny jest także aspekt psychologiczny. - Większość procesu zachodzi tutaj w ciele kobiety, jest więc ona aktywnym uczestnikiem zapłodnienia i rozwoju zarodka. To znacznie zacieśnia więź pomiędzy matką a przyszłym potomstwem - przekonuje dr Mercik.

Co więcej, z racji tego, że zapłodnienie odbywa się w ciele kobiety, rozwiązanie to może także stać się bardziej akceptowalne przez środowiska religijne.

- AneVivo może być szansą na dziecko dla osób, które z powodów światopoglądowych nie chcą sięgać po in vitro. Tutaj wiele spornych aspektów zostało wyeliminowane - dodaje dr Mercik.

 

Szansa dla wielu Polaków

 

Oprócz Polski, metoda AneVivo obecna jest w dwóch klinikach w Europie. Od niedawna korzystają z niej ośrodki z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. – AneVivo to przyszłość w leczeniu niepłodności. Nad metodą pracowaliśmy przez lata, ostatecznie oddając pacjentom rozwiązanie, dzięki któremu w możliwie najbardziej naturalny sposób można przejść terapię wspomagania rozrodu – mówi MartinVelasco, prezes i założyciel Anecova, firmy, która wdrożyła w Gyncentrum nową metodę.

Rozwiązanie to daje także szansę na posiadanie potomstwa znacznie większemu gronu rodziców.

-Polacy dostają alternatywę dla in vitro w postaci możliwie najbardziej naturalnej metody. Mają teraz wybór. To dobra wiadomość zwłaszcza dla osób, które z różnych powodów unikały wspomagania rozrodu w staraniach o dziecko - podkreśla Paweł Czerwiński, prezes kliniki Gyncentrum.

 

Szwajcarska precyzja

 

Metoda AneVivo została stworzona przez firmę Anecova przy wsparciu naukowców z Politechniki Federalnej w Lozannie. W jej opracowaniu pomagało także kilka wyspecjalizowanych laboratoriów. Z racji tego, że opracowanie specjalnej kapsułki wymagało precyzji, w pracach nad metodą korzystano także ze wsparcia technik wykorzystywanych na co dzień w przemyśle zegarmistrzowskim i przy tworzeniu mikroprocesorów.

 

loading...

Podobne artykuły:

Tagi:

ciąża,  bezpłodność,  in vitro, 

Zostaw komentarz:

    Brak komentarzy
Powrót